Burmistrz Toronto David Miller ostrzega, że nie da się raczej uniknąć w przyszłym roku podwyżki podatków od nieruchomości w Toronto.
W chwili obecnej trwają pierwsze etapy przygotowywania przyszłorocznego budżetu. Niemożliwe jest abstrahowanie od sytuacji ekonomicznej, zwraca uwagę Miller.
We wtorek burmistrz powiedział, że zwrócił się do wszystkich wydziałów administracji miejskiej, by ograniczyły wydatki o 2 proc. To jednak może się okazać niewystarczające, by utrzymać zbilansowany budżet.
Ponieważ jedyną możliwością jeżeli chodzi o generowanie wpływów dla władz miejskich są podatki od nieruchomości, David Miller ostrzega, że może nie mieć innego wyjścia jak tylko podnieść te podatki.
Miller powiedział, że zwrócił się do swoich miejskich pracowników o zarekomendowanie wysokości ewentualnej podwyżki, aby była ona zgrana ze stopą inflacji. Pierwsze szacunki wskazują na 2-4 proc., czyli około 80 dolarów więcej dla przeciętnego gospodarstwa domowego.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.