Dziennik Polonii w Kanadzie
   
Strona główna | Ogłoszenia | Księgarnie | Redakcja | O nas | About us
Uaktualnione: 8 pazdziernika, 2008
 
 
GAZETA - dziennik poloni kanadyjskiej
   

 

Front Page 
ARCHIWUM SPRAW NAJCIEKAWSZYCH
LISTY OD CZYTELNIKÓW
Robert Dziekański
Komentarze, opinie
Polska
Europa
Świat
Kanada
Ontario
Toronto
USA
Polonia
Pomóżmy innym
Historia mało znana
Biznes
Finanse
Kultura
Film
List oceaniczny - dodatek kulturalny
Dobre rady
Prawo
W krzywym zwierciadle
Polonia Przyszłości
Zdrowe ciało, zdrowy duch
Różności
Nauka i technika
Kółka (4 albo 2)
Sport
Kabaret pod Bańką

Komentarze i pytania

merytoryczne
do redaktora:

Małgorzata Bonikowska
webedytor@gazetagazeta.com

techniczne
do webmastera:

Tomek Kniat
webmaster@gazetagazeta.com

W 2006 roku odwiedziło nasze strony 226,426 czytelników!

196,877 w 2005

122,542 w 2004.




USA

Niezależni kandydaci na prezydenta USA
Tomasz Zalewski (PAP)
Oct 8, 2008
  > Wersja do drukowania
> Wyślij e-mailem


Poza kandydatami dwóch głównych partii na prezydenta, w tegorocznych wyborach o najwyższy urząd ubiega się jeszcze kilkoro polityków niezależnych.


Nie mają oni praktycznie szans na Biały Dom, ale mogą zaszkodzić głównym kandydatom.

Najbardziej znanym kandydatem niezależnym jest Ralph Nader, lewicowy polityk, twórca ruchu obrony praw konsumentów, prowadzący kampanię pod hasłem walki z chciwością wielkich korporacji, wolnym handlem i wojną w Iraku. Jego nazwisko będzie na listach wyborczych w 45 stanach (na 50).

W 2000 r. Nader, reprezentujący wtedy Partię Zielonych, zdobył 2,7 procent głosów i w niektórych stanach odebrał je kandydatowi Demokratów Alowi Gore'owi.

Demokraci obwiniają go nawet, że zadecydowało to o porażce Gore'a z George'em W. Bushem, gdyż na Florydzie, gdzie toczył się słynny spór o liczenie głosów, ówczesny wiceprezydent mógłby zdobyć więcej głosów, gdyby nie to, że część wyborców oddała je na Nadera.

W tegorocznych wyborach sondaże wskazywały dotąd na mniejsze poparcie dla Nadera niż 8 lat temu. Niektórzy przewidują jednak, że zniechęcenie Amerykanów do politycznego establishmentu w rezultacie kryzysu ekonomicznego może sprawić, że lewicowy polityk zyska nieco więcej zwolenników. Straciłby na tym kandydat Demokratów Barack Obama.

Z ramienia Partii Libertariańskiej kandyduje były republikański kongresman Bob Barr. Dostał się on na listy wyborcze w 44 stanach. Jest on znany głównie z zażartej walki o doprowadzenie do impeachmentu (parlamentarnego oskarżenia i usunięcia z urzędu) prezydenta Billa Clintona w 1998 r. po jego romansie z Monicą Lewinsky.

Za przywódcę libertarian uchodzi dość popularny republikański kongresman z Teksasu Ron Paul. Ubiegał się on nominację prezydencką GOP w prawyborach, przegrał zdecydowanie, ale ma wielu fanatycznie mu oddanych sympatyków.

Paul nie zgłosił jednak swej niezależnej kandydatury do Białego Domu, chociaż odmówił poparcia republikańskiego kandydata Johna McCaina. Z Partii Zielonych startuje tym razem czarnoskóra była kongresmanka z Georgii Cynthia McKinney. Prawicową Partię Konstytucyjną reprezentuje Chuck Baldwin.


© Copyright 2003, 2004, 2005, 2006 by www.gazetagazeta.com

Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.

Powrót na początek strony

 



USA
Historia w obiektywie
Rekordowa frekwencja
CAŁY ŚWIAT PATRZY NA AMERYKĘ
Komik z Quebecu nabrał Palin
Coraz więcej Amerykanów traci domy za długi
Reakcja USA na 9/11 była niewspółmierna
Optymizm Amerykanów niezniszczalny
Drzewo ku czci Jana Pawła II w ogrodzie ambasadora USA
Większość Amerykanów spodziewa się pogłębienia kryzysu
Widzowie "tygodnia polskiego" w CNN wypowiedzieli się o Polsce