Nadzieje Stephena Harpera na takie zwycięstwo w wyborach, które pozwoliłoby mu na stworzenie większościowego rządu, wydają się coraz mniej realne.
Najnowszy sondaż Canadian Press Harris-Decima wykazał, że poparcie dla konserwatystów spadło o 2 proc. do 35 proc. po czwartkowej debacie liderów i wobec rosnących obaw o stan gospodarki.
Generalnie liczba coraz mniej zdecydowanych wyborców rośnie.
Równie niepewne jest drugie miejsce Liberałów ze Stephane'em Dionem na czele. Jak komentują obserwatorzy polityczni, w czasie debaty anglojęzycznej Dion miał szanse na zdobycie poparcia wykorzystując sprawy niepewności ekonomicznej, ale w powszechnym odczuciu szansę tę wykorzystał lider NDP Jack Layton i liderka Partii Zielonych Elizabeth May, która najbardziej zaimponowała Kanadyjczykom.
Poparcie dla NDP wzrosło do 20 proc. - jest to najwyższy poziom poparcia dla NDP od początku kampaniii zaledwie 2 proc. mniej niż wyborcy deklarują dla Liberałów.
Wzrasta też poparcie dla Partii Zielonych - obecnie wynosi ono 13 proc.
Bloc Quebecois cieszy się obecnie poparciem 9 proc. w skali kraju, a w samym Quebecu 37 proc., co plasuje tę partię na pierwszej pozycji.
Według ekspertów, dla uzyskania większości potrzeba Harperowi poparcia na poziomie w okolicach 40 proc.
Tam jednak, gdzie torysi powinni zyskać większe poparcie, czyli w Quebecu i w Ontario, notowania konserwatystów spadają.
W Quebecu torysi, którzy są za Bloc Quebecois, cieszą się poparciem 15 proc. wyborców, a po okresie kiedy w Ontario na czele stali liberałowie, w chwili obecnej obie partie są na tym samym poziomie 31 proc.
Debaty nie pomogły Harperowi. Szczególnie w Ontario, gdzie obawy przed recesją są najsilniejsze, z dezaprobatą powitano brak jakiegokolwiek planu wyjścia z kryzysu gospodarczego, na który oczekiwano od Harpera w czasie debaty, w dniu, w którym giełda spadła o 800 punktów.
Zwyżka poparcia dla NDP spowodowana jest w dużej mierze wzrostem poparcia wśród kobiet, które poprzednio były zwolenniczkami liberałów.
Liberałowie stracili 3 proc. wsparcia kobiet - obecnie wynosi ono 23 proc., tyle samo co NDP.
Kobiety nadal darzą największym uznaniem torysów - 32 proc. z nich wyraża chęć głosowania na konserwatystów.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.