Dziennik Polonii w Kanadzie
   
Strona główna | Ogłoszenia | Księgarnie | Redakcja | O nas | About us
Uaktualnione: 3 pazdziernika, 2008
 
 
GAZETA - dziennik poloni kanadyjskiej
   

 

Front Page 
ARCHIWUM SPRAW NAJCIEKAWSZYCH
LISTY OD CZYTELNIKÓW
Robert Dziekański
Komentarze, opinie
Polska
Europa
Świat
Kanada
Ontario
Toronto
USA
Polonia
Pomóżmy innym
Historia mało znana
Biznes
Finanse
Kultura
Film
List oceaniczny - dodatek kulturalny
Dobre rady
Prawo
W krzywym zwierciadle
Polonia Przyszłości
Zdrowe ciało, zdrowy duch
Różności
Nauka i technika
Kółka (4 albo 2)
Sport
Kabaret pod Bańką

Komentarze i pytania

merytoryczne
do redaktora:

Małgorzata Bonikowska
webedytor@gazetagazeta.com

techniczne
do webmastera:

Tomek Kniat
webmaster@gazetagazeta.com

W 2006 roku odwiedziło nasze strony 226,426 czytelników!

196,877 w 2005

122,542 w 2004.




Kultura

Kanadyjski bard w Polsce
Na podst. PAP
Oct 3, 2008
  > Wersja do drukowania
> Wyślij e-mailem


Leonard Cohen rzucił na kolana Polskę


Leonard Cohen, kanadyjski pieśniarz i poeta, wystąpił w środę z trzygodzinnym koncertem na warszawskim Torwarze. Artysta przebywał w Warszawie wraz z ok. 50-osobową ekipą.

W poniedziałek wieczorem Cohen wystąpił z koncertem w Hali Stulecia we Wrocławiu. Został znakomicie przyjęty przez publiczność.

Leonard Cohen urodził 21 września 1934 r. w Montrealu. Pochodzi z zamożnej żydowskiej rodziny o rodowodzie litewskim. Jest absolwentem wydziału humanistycznego Uniwersytetu McGill, gdzie studiował od 1951 do 1955 r.

W czasie studiów zdobył prestiżową nagrodę McNaughton Prize, przyznawaną za osiągnięcia literackie. Rok po uzyskaniu dyplomu wydał swój pierwszy tomik poezji, zatytułowany "Let Us Compare Mythologies". W kolejnych latach pisał i publikował wiersze. Wydał także powieść "The Favorite Game" (1963).

Szukając inspiracji w kulturze śródziemnomorskiej, wyjechał w 1960 r. do Grecji, gdzie spędził kilka lat na wyspie Hydra. To właśnie tam napisał swoje najbardziej znane utwory, m.in. powieść "Beautiful Losers" i kultową piosenkę "Bird On A Wire".

Gdy debiutował jako piosenkarz, miał już 33 lata i był uznanym w swym środowisku poetą.

Często zmieniał miejsce zamieszkania. Mieszkał w Londynie, Nowym Jorku, w Nashville. "Sam jestem hotelem" - powiedział o sobie po latach. Niestały w związkach z kobietami, wsławił się głośnymi romansami z piosenkarkami Joni Mitchell i Janis Joplin (tę ostatnią upamiętnił w piosence "Chelsea Hotel").

Od lat związany jest z buddyjskim klasztorem zen na górze Mt. Baldy (koło Los Angeles), gdzie znalazł spokój ducha i uwolnił się od dręczących go przez całe życie ataków depresji.

"Cierpiałem na depresję i bardzo istotna część mojej aktywności poświęcona była walce z nią. Naprawdę próbowałem wielu rzeczy - wielu filozofii, wielu narkotyków, wielu kobiet. Szukałem ratunku w piciu i w sztuce. Ale nic mi nie pomagało. Do czasu, kiedy zostałem mnichem w klasztorze i zamknąłem się przed światem na kilka lat" - wyznał artysta, który przyjął w klasztorze imię Jikan ("Cichy").

Zdaniem Cohena, życie w klasztorze daje "poczucie wielkiego komfortu". "Przede wszystkim przez cały dzień nie trzeba podejmować żadnych decyzji. Rozlega się dźwięk dzwonka lub kołatki i trzeba iść tam, gdzie trzeba iść. Trzeba wypełnić swoje obowiązki" - opowiadał pieśniarz w jednym z wywiadów.

W Polsce Cohen jest od wielu lat bardzo popularny. Po raz pierwszy przyjechał na koncerty w 1985 roku - wystąpił wówczas w Poznaniu, Wrocławiu, Zabrzu i Warszawie. Olbrzymie hale koncertowe, mieszczące wielotysięczne widownie, wypełniły się po brzegi, wizyta artysty przebiegała w atmosferze prawdziwej sensacji.

Cohen ma w dorobku kilkanaście albumów muzycznych, m.in. "The Songs of Leonard Cohen" (1967), "Live Songs" (1973), "New Skin for the Old Ceremony" (1974), "Various Positions" (1984), "I'm Your Man" (1988), "Ten New Songs" (2001) i "Dear Heather" (2004).

W 2003 r. Cohen otrzymał z rąk Gubernatora Generalnego Kanady Order of Canada, najwyższe odznaczenie kanadyjskie, przyznane mu za wybitny wkład w rozwój kanadyjskiej kultury.

W tym roku 74-letni piosenkarz i poeta został uhonorowany przyjęciem do Panteonu Sław Rock and Rolla (Hall of Fame), wraz z Madonną i Johnem Mellencampem.

© Copyright 2003, 2004, 2005, 2006 by www.gazetagazeta.com

Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.

Powrót na początek strony

 



Kultura
Walka ze skansenizmem - czas próby
Spod Torunia do Hollywood
Rozmowa z Mieczysławem Hryniewiczem
Imprezy
Imprezy
W Kanadzie sztuka ma się dobrze
Mrożek o swym życiu w Nicei i o Polsce
Kraina Uśmiechów w Mississaudze
Kanadyjska gwiazda w Polsce
Imprezy