Liczba sprzedanych domów na terenie Greater Toronto Area spadła drastycznie w pierwszej połowie września, jak podaje Toronto Real Estate Board.
W porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku spadek liczby transakcji kupna domów wyniósł w GTA 16 proc.
Eksperci mówią, że obecnie upływa dużo więcej czasu zanim domy znajdą nabywców. Mimo że jeszcze nie można powiedzieć, aby sytuacja zmieniła się do tego stopnia, by można było mówić o rynku kupującego, rynek znacznie się wyrównał i uspokoił w porównaniu z tym, co było wcześniej.
W chwili obecnej kupujący mają wybór - jeszcze niedawno temu kupowali cokolwiek się trafiło, bo na każdą nieruchomość składano po kilka ofert i kupujący przebijali się jak na aukcji.
Toronto Real Estate Board podaje, że w pierwszej połowie września w samym Toronto liczba transakcji zmniejszyła się o 23 proc.
Na przedmieściach, w tzw. rejonie 905, spadek wyniósł 11 proc.
Skończyły się wojny o zdobycie domu, więc sprzedający nie mogą już spodziewać się, że uzyskają 40-50 tys. dolarów więcej niż cena, za jaką wystawili dom do sprzedaży.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.