Lider Partii Liberalnej Stephane Dion niespodziewanie zgodził się pojawić w niedzielę w Toronto. Przyczyną tej decyzji jest wzrastająca obawa przed NDP.
Jak pokazują sondaże, poparcie dla NDP wzrasta w dużych miastach, często kosztem Partii Liberalnej.
Zwykle w czasie tej kampanii wyborczej Dion i jego sztab mili niedziele wolne, ale ostatni weekend okazał się wyjątkiem. PO wizycie w Ottawie, Dion i jego żona Janine Krieber postanowili pojawić się w niedzielę w Toronto na imprezie dla kobiet.
Od 1993 roku Toronto było bastionem liberałów. Partia Liberalna ma 20 z 23 torontońskich mandatów poselskich. Pozostałe trzy są w rękach NDP. W ostatnich wyborach w 2006 roku torysi nie zdobyli w Toronto ani jednego mandatu.
Komentatorzy uważają, że pojawienie się Diona na niezaplanowanej wcześniej imprezie to oznaka paniki jego i jego ekipy.
Dion, który w sobotę był w Hamilton i St. Catharines po piątkowym wiecu w London, odwiedził już Toronto na początku zeszłego tygodnia, ale wtedy nie organizowano wiecu.
Słychać komentarze, że Toronto może zostać porwane przez torysów i NDP, a liberałowie mogą zająć dopiero trzecie miejsce.
Inni jednak są zdania, że liberałowie utrzymają swoją pozycję jako oficjalna opozycja. To że liberałowie przegrają wybory z konserwatystami wydaje się prawie pewne. Pozostaje tylko kwestia tego, czy uda im się doprowadzić do kolejnego rządu mniejszościowego premiera Stephena Harpera.
W niedzielę lidera NDP Jack Layton, poseł z torontońskiego okręgu Toronto-Danforth, ujawnił w Toronto platformę wyborczą swojej partii.
W sobotę w Ajax w pobliżu Toronto spotkał się z wyborcami Stephen Harper, który głównie atakował Stephane'a Diona i całkowicie ignorował Laytona i NDP.
Zapowiedział ostre traktowanie przestępców, dobre gospodarowanie w obliczu kryzysu i pewne wydatki na GTA:
• nowe biuro paszportowe w Ajax,
• most w Pickering,
• federalne transfery ze sprzedaży benzyny, które wynosiłyby do 2010 roku 800 mln dol. dla GTA,
• wydatki na komunikację.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.