Dziennik Polonii w Kanadzie
   
Strona główna | Ogłoszenia | Księgarnie | Redakcja | O nas | About us
Uaktualnione: 2 pazdziernika, 2008
 
 
GAZETA - dziennik poloni kanadyjskiej
   

 

Front Page 
ARCHIWUM SPRAW NAJCIEKAWSZYCH
LISTY OD CZYTELNIKÓW
Robert Dziekański
Komentarze, opinie
Polska
Europa
Świat
Kanada
Ontario
Toronto
USA
Polonia
Pomóżmy innym
Historia mało znana
Biznes
Finanse
Kultura
Film
List oceaniczny - dodatek kulturalny
Dobre rady
Prawo
W krzywym zwierciadle
Polonia Przyszłości
Zdrowe ciało, zdrowy duch
Różności
Nauka i technika
Kółka (4 albo 2)
Sport
Kabaret pod Bańką

Komentarze i pytania

merytoryczne
do redaktora:

Małgorzata Bonikowska
webedytor@gazetagazeta.com

techniczne
do webmastera:

Tomek Kniat
webmaster@gazetagazeta.com

W 2006 roku odwiedziło nasze strony 226,426 czytelników!

196,877 w 2005

122,542 w 2004.




Polska

Przegląd prasy krajowej
Na podst. PAP
Oct 2, 2008
  > Wersja do drukowania
> Wyślij e-mailem


Co ciekawego znaleźliśmy w prasie krajowej


"Dziennik": Polacy wolą mieć wolne 6 stycznia niż 1 maja

Polacy wolą mieć dzień wolny od pracy w Święto Trzech Króli niż w Święto Pracy - wynika z sondażu TNS OBOP na zlecenie "Dziennika".

63 proc. respondentów uznało, że 6 stycznia czyli Święto Trzech Króli powinno być dniem wolnym od pracy. Przeciwnego zdania było 29 proc. osób, a 8 proc. nie miało sprecyzowanej opinii na ten temat.

Jednocześnie ponad połowa ankietowanych (52 proc.) stwierdziła, że gdyby miała decydować, który dzień jest wolny od pracy - czy 6 stycznia czy 1 maja - wybrałaby Święto Trzech Króli. Za Świętem Pracy opowiedziało się 35 proc. badanych. 7 proc. uznało, że oba dni powinny być wolne, a 2 proc. - że żadne z nich. 4 proc. respondentów nie udzieliło odpowiedzi na pytanie.

Gazeta przypomina, że o tym, czy dzień 6 stycznia będzie wolny od pracy posłowie zdecydują za dwa tygodnie. Podczas piątkowej debaty w Sejmie PO i Lewica były temu przeciwne. Poseł PO Jarosław Gowin powiedział jednak "Dziennikowi", że wyniki sondażu wskazują, że jego partia powinna rozważyć wprowadzenie wolnego 6 stycznia zamiast 1 maja.

•••

"Puls Biznesu": Polacy wydadzą na hazard 17 mld złotych.

W 2008 roku Polacy wydadzą na hazard 17 mld złotych. To więcej niż roczny zarobek wszystkich kasyn w Las Vegas - donosi "Puls Biznesu".

Z danych resortu finansów, do których dotarła gazeta wynika, że w 2007 r. na gry i zakłady wydaliśmy prawie 12 mld zł, aż o 47,5 proc. więcej niż rok wcześniej. Szacunki dotyczące tego roku pokazują, że ta tendencja nie tylko się utrzyma, ale jeszcze wzrośnie. W 2007 r. najszybciej rozwijał się sektor automatów o niskich wygranych. Jest ich w Polsce ponad 35 tys., w ubiegłym roku Polacy wydali w nich 4,9 mld zł. O ponad 40 proc. wzrosły przychody z automatów wysokohazarodowych ustawionych w kasynach - z 1,47 mld zł do 2,07 mld zł. Także Totalizator Sportowy w ubiegłym roku zanotował wzrost sprzedaży gier liczbowych i loterii o 20 proc.

•••

"Gazeta Wyborcza": Restauracja w Operze Narodowej

Od października dyrektorami warszawskiego Teatru Wielkiego - Opery Narodowej mają zostać Mariusz Treliński jako dyrektor artystyczny i Waldemar Dąbrowski jako dyrektor naczelny - dowiaduje się nieoficjalnie "Gazeta Wyborcza" w resorcie kultury.

Treliński i Dąbrowski zastąpiliby Michała Znanieckiego, dotychczasowego p.o. dyr. artystycznego, oraz Janusza Pietkiewicza, dyrektora naczelnego. Byłaby to kolejna w ciągu kilku lat rewolucja personalna w warszawskiej operze. We wtorek resort kultury przesłał pismo w tej sprawie do związków zawodowych, by wyraziły opinię.

Kontrowersje wokół dyrekcji Opery - dysponującej największym budżetem instytucji kultury w Polsce - trwają od sierpnia 2006 r., kiedy decyzją ówczesnego ministra kultury Kazimierza M. Ujazdowskiego (PiS) Pietkiewicz i Ryszard Karczykowski zastąpili obiecujący tandem Mariusz Treliński - Kazimierz Kord. Uniemożliwiło to realizację ambitnych projektów oraz reformy artystycznej, którą rozpoczęli w 2005 r. - przypomina "GW".

•••

"Rzeczpospolita": Oficer z dyplomem jak przed wojną

Awanse na stopnie podoficerskie, oficerskie i generalskie zyskają nową, nawiązującą do lat międzywojennych, oprawę - zapowiada "Rzeczpospolita".

Z inicjatywy Biura Bezpieczeństwa Narodowego przygotowano wzory nowych dyplomów, które będą dostawać oficerowie i podoficerowie mianowani na te stopnie. Ostateczne wersje będą gotowe do połowy listopada. We wtorek zespół ekspertów BBN wprowadzał ostatnie poprawki.

Podoficerowie mają teraz dostawać z rąk dowódców rodzajów wojsk dyplomy podoficerskie.

Na czerpanym papierze będą widniały cztery orły: Wojsk Lądowych, Marynarki Wojennej, Sił Powietrznych i Wojsk Specjalnych. Na centralnym miejscu jest godło narodowe.

Oficerowie, absolwenci wojskowych uczelni, dostaną patenty oficerskie. Mają one swoją symboliką nawiązywać do tradycji historycznych, m.in. polskiej husarii i ułanów. Patenty będzie wręczał minister obrony narodowej.

Natomiast z rąk prezydenta dostaną je prymusi wojskowych uczelni. Do kompetencji głowy państwa należeć też będzie wręczanie nominacji generalskich. Na uroczystym dokumencie oprócz tzw. wężyka generalskiego będą wizerunki Orderu Krzyża Wojskowego i Orderu Virtuti Militari.

W resorcie obrony ma powstać specjalny zespół, który zaopiniuje wzory nowych patentów. Na ukończeniu jest też projekt rozporządzenia w tej sprawie. Wiele wskazuje na to, że generałowie mianowani 3 maja 2009 roku dostaną nowe nominacje - ocenia "Rz".

•••

"Metro": Biedny płaci więcej

Markowe sklepy zarabiają, nie tylko windując ceny swoich produktów. Większość tych, które sprawdziło "Metro", zarabia także, zawyżając ceny przy przeliczeniu ich z euro na złote.

Smyk - bardzo popularny sklep z artykułami dla dzieci. Tu ceny wszystkich towarów podane są nie tylko w złotych, ale również w euro. Spostrzegawczy klient szybko zauważy, że lepiej wyszedłby, gdyby w Smyku mógł płacić w europejskiej walucie.

Np. koszulka, której polska cena to 39,90 zł, w euro kosztuje tylko 9,9, czyli po przeliczeniu - 32,67 zł - Niestety. Nie ma możliwości, żeby zapłacił pan w euro. Przyjmujemy tylko złote. Nie mam pojęcia, po jakim kursie są przeliczane ceny - informuje kasjerka w Smyku.

Identycznie było w salonie z ciuchami H&M, gdzie np. bluzka kosztuje 59,90 zł lub 14,9 euro (w przeliczeniu 49,17 zł), a dziecięce spodenki 39,90 lub 9,9 euro (czyli 32,67 zł).

Jak to możliwe? Przy przeliczaniu cen z euro na złote sprzedawcy we wszystkich sprawdzonych przez "Metro" sklepach ustalają ich wysokość tak, jakby euro kosztowało w Polsce ok. 4 zł! Dziś jest jednak o 70 gr tańsze. Europejska waluta była tak droga, ale trzy lata temu.

- Dostajemy już pometkowane ubrania. Nie mamy żadnego wpływu na ceny - broni się ekspedientka z H&M.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przyznaje, że nie ma wpływu na te praktyki - pisze "Metro". - Może to nas irytować, ale ceny dyktuje popyt i podaż. Jeśli przedsiębiorca uzna, że w Polsce może pozwolić sobie na wyższą cenę niż w Niemczech i Paryżu, a i tak znajdzie na swój towar nabywców, to nie możemy mu tego zabronić - przyznaje Kamila Kurowska z UOKiK.

Ekonomista Marek Zuber, prezes doradczej firmy Dexus Partners, nie ma jednak wątpliwości, że sklepy poprzez niekorzystne dla klienta przeliczanie cen z euro na złote znalazły sobie dodatkowe źródło zarobku.

- Jestem jednak przekonany, że gdyby sytuacja była odwrotna, i to euro umocniłoby się w stosunku do naszej waluty, żadna sieć nie miałaby najmniejszych problemów, żeby ceny szybko przeliczyć w górę i je podnieść. Jedynym wyjściem z tej sytuacji jest wejście do strefy euro. Wtedy zaczniemy płacić tyle, ile płacą obywatele całej Wspólnoty - mówi Zuber.


© Copyright 2003, 2004, 2005, 2006 by www.gazetagazeta.com

Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.

Powrót na początek strony

 



Polska
Kto cygani w Andrychowie?
Przegląd prasy krajowej
Polacy wracają
Przegląd prasy krajowej
Naziści i komuniści nie będą honorowyni gdańszczaninami
22,5 tysiąca chętnych na zawodowych żołnierzy
7,5 mln osób odwiedziło w tym roku Kraków
Przegląd prasy
Formacja Niepodległościowa upamiętni walczących z komuną
Wspólny projekt policji z Podkarpacia i Słowacji