Władze miejskie Toronto rozważają różnego rodzaju idee, mające usprawnić system recyklingu. Chodzi o to, aby wyeliminować z surowców przeznaczanych do przerobu wtórnego takie przedmioty jak papierowe kubki do kawy, pojemniki na fast food i torby plastikowe.
Mowa jest albo o wprowadzeniu specjalnych podatków, albo wręcz zakazu wrzucania tych przedmiotów do pojemników z artykułami do recyklingu.
Do roku 2010 władze Toronto zamierzają doprowadzić do tego, że tylko 30 proc. śmieci i odpadów miejskich trafiać będzie na wysypiska, a cała reszta będzie poddawana przerobowi wtórnemu.
Aby osiągnąć ten stan, jak podkreślają przedstawiciele miasta, konieczne jest ograniczenie śmieci, które zajmują dużo miejsca, takich jak kartony styropianowe, torby plastikowe i właśnie kubki do kawy.
Wśród proponowanych rozwiązań jest wprowadzenie podatku przy zakupie kawy w specjalnych jednorazowych kubkach, albo zakaz ich produkcji i podawania.
Radny Howard Moscoe uważa, że klienci powinni dostawać zniżki jeżeli będą przynosić własne kubki gdy będą kupować kawę. Moscoe uważa, że w przyszłości ludzie będą nosić ze sobą kubki do kawy. Sam pokazuje chętnie swój podróżny kubek.
Już obecnie niektóre kawiarnie, m.in. Starbucks, oferują niższe ceny klientom przychodzącym z własnymi pojemnikami.
Innym problemem są plastikowe torby, które także powinny zacząć znikać ze sklepów. Wielorazowe torby są coraz bardziej powszechne.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.