Awaria w Wielkim Zderzaczu Hadronów jest już usunięta, a jego system chłodzenia jest w pełni sprawny - poinformował w piątek uczestniczący w uruchomieniu akceleratora w CERN pod Genewą fizyk dr Andrzej Siemko.
W czwartek naukowcy z CERN poinformowali, że musieli zatrzymać Wielki Zderzacz Hadronów z powodu awarii systemu chłodzenia. Temperatura akceleratora wzrosła zaledwie o ok. 3 stopnie Celsjusza, co wystarczyło, żeby zatrzymać eksperyment. Jak powiedział Siemko, "zatrzymanie nastąpiło w ubiegłym tygodniu w piątek wieczorem".
"Wydaje się, że przyczyna była prozaiczna: awaria jednego z dziesiątków transformatorów, odpowiedzialnych za system chłodzenia, które zainstalowano w Wielkim Zderzaczu Hadronów" - mówił Siemko.
Uszkodzony transformator został wymieniony, a akcelerator, który znajduje się 100 metrów pod ziemią, został ponownie schłodzony do temperatury zera absolutnego - ok. minus 273 stopni Celsjusza.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.