Wybudzono pacjentkę ze śpiączki, by mogła wziąć ślub
Cierpiąca na nieuleczalną formę żółtaczki Włoszka została na chwilę wybudzona ze śpiączki farmakologicznej, aby mogła wypełnić swoją ostatnią wolę: wziąć ślub z ukochanym - podał w środę dziennik "La Repubblica".
Pomimo trudności natury biurokratycznej ślub cywilny 50-letniej Giovanny i jej wybranka Enza odbył się w niedzielę na oddziale reanimacyjnym w szpitalu w Padwie.
Zaproszeni goście - syn pary, dwoje świadków i przedstawiciel urzędu miasta - musieli włożyć sterylne ubrania oraz maski. Na czas ceremonii lekarze przestali podawać Giovannie środki farmakologiczne, co pozwoliło na wybudzenie chorej ze śpiączki.
Mimo zmęczenia i bólu pacjentka zdołała wypowiedzieć sakramentalne "tak". Po ceremonii cierpiąca kobieta została ponownie wprowadzona w stan śpiączki.
"Już się nie obudzi, ale jej życie zakończyło się wielką radością i szczęściem, którego nikt już jej nie odbierze" - powiedział jeden z lekarzy, który daje pacjentce kilka tygodni życia.
Enzo wyznał, że spełniło się ostatnie marzenie Giovanny, a wspomnienia należą teraz tylko do nich dwojga.
Musiała zatańczyć, aby uwierzyli w jej tożsamość
Pewna tancerka amerykańska ze słynnego zespołu Alvina Aileya musiała udowodnić swą tożsamość tańcząc, bo jej islamskie imię wzbudziło podejrzenia izraelskich ochroniarzy na lotnisku w Tel Awiwie.
Abderrahim Jackson w niedzielę późnym wieczorem przybyła wraz z innymi artystami ze swego zespołu na lotnisko Ben Gurion. Wszyscy bez problemu przeszli kontrolę paszportową, dopóki nie nadeszła jej kolej - podał we wtorek izraelski dziennik "Jedijot Achronot".
"Kiedy nadeszła moja kolej, (ochroniarze na lotnisku) podeszli do mnie i poprosili, żebym odeszła na bok" - opowiedziała dziennikowi 31-letnia Jackson.
Tancerka została zaprowadzona do osobnego pomieszczenia, gdzie zaczęto ją wypytywać o pochodzenie jej imienia. "Wyjaśniłam im, że mój ojciec przeszedł na islam i dlatego dał mi takie imię. Wielokrotnie mnie pytano, jak się nazywa mój ojciec, moja matka i dlaczego nadano mi to imię" - powiedziała.
Aby udowodnić, że jest profesjonalną tancerką, Jackson pokazała w folderze zespołu kilka fotografii, na których ją widać. Nawet to nie przekonało ochroniarzy.
"Jeden z nich poprosił mnie wtedy, żebym dla niego zatańczyła. Było to dla mnie upokarzające, ale bałam się zrobić coś niewłaściwego, żeby nie wzbudzić podejrzeń" - opowiada Jackson.
Artystka zatańczyła "kilka kroków jednego z tańców" i "po dalszych wyjaśnieniach różnych szczegółów" została przepuszczona. Cała kontrola trwała około godziny. Lotnisko Ben Gurion jest uznawane za jedno z najbezpieczniejszych w świecie, ale pasażerowie często się skarżą na uciążliwość tamtejszych kontroli.
Jackson przyznała, że chociaż cała sytuacja była "krępująca i nieprzyjemna", to wcześniej musiała już tańczyć także na amerykańskim lotnisku po powrocie z Dominikany. "Widać muszę się przyzwyczaić do tańczenia na lotniskach" - powiedziała z uśmiechem.
Madonna zadedykowała piosenkę papieżowi
Dziennik "Corriere della Sera" poinformował na pierwszej stronie o prowokacji Madonny, która w czasie sobotniego koncertu na Stadionie Olimpijskim w Rzymie zadedykowała papieżowi jedną ze swych najbardziej kontrowersyjnych piosenek "Like a virgin".
Występując przed ponad 60 tysiącami widzów piosenkarka powiedziała, że dedykuje tę piosenkę papieżowi, a następnie dodała: "Bo on mnie kocha, ponieważ ja też jestem córką Boga".
Włoska gazeta zauważa, że Madonna nie przepuściła okazji do prowokacji w Rzymie.
Wpływ muzyki Beatlesów na ludzką pamięć
Wyniki badań nad wpływem muzyki Beatlesów na ludzką pamięć opublikowali w poniedziałek brytyjscy naukowcy z Uniwersytetu w Leeds.
Badanie "Magiczna podróż pamięci" przeprowadzono przez internet na grupie 3 tys. osób z 69 krajów. Przez 6 miesięcy każdy mógł opisać na specjalnej stronie (www.magicalmemorytour.com) wspomnienia, jakie wiążą się dla niego z muzyką czwórki z Liverpoolu.
Naukowcy chcieli zbadać, jaką rolę twórczość Beatlesów odegrała w życiu ich fanów, a także sprawdzić, czy te osobiste wyznania mogą zwiększyć wiedzę o ludzkiej pamięci.
Internauci przytaczali przeróżne historie. "Miałem 8 lat i musiałem przejechać na rowerze przez ruchliwą ulicę - opowiadał 50-letni Holender. - By dodać sobie odwagi, nuciłem w głowie piosenkę »Yesterday«".
Z kolei 64-letni Anglik przywołał swój pobyt na Borneo w 1965 roku, gdy służył w brytyjskiej armii. "Tamtejsze dzieci prawie nie znały angielskiego - wspominał. - Pewnego razu, gdy szedłem przez dżunglę, zobaczyłem grupkę dzieci trzymających się za ręce i śpiewających »I should have known better«. Kiedy zostały nagrodzone brawami, zaczęły krzyczeć: Beatlesi!".
Catriona Morrison z Uniwersytetu w Leeds podkreśla niezwykłą żywość wspomnień pochodzących czasem nawet sprzed czterdziestu lat. Jej zdaniem ukazuje to zdolność muzyki do kształtowania i ożywiania wspomnień.
"She loves you" to piosenka przywołująca najwięcej wspomnień wśród Brytyjczyków. W USA jest to utwór "I want to hold your hand".
Uczestniczący w badaniu Martin Conway podkreśla, że wszystkie wspomnienia przywoływane dzięki Beatlesom, z wyjątkiem śmierci Johna Lennona, są pozytywne, co mogłoby być wykorzystywane w leczeniu depresji.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.