Dziennik Polonii w Kanadzie
   
Strona główna | Ogłoszenia | Księgarnie | Redakcja | O nas | About us
Uaktualnione: 19 wrzesnia, 2008
 
 
GAZETA - dziennik poloni kanadyjskiej
   

 

Front Page 
ARCHIWUM SPRAW NAJCIEKAWSZYCH
LISTY OD CZYTELNIKÓW
Robert Dziekański
Komentarze, opinie
Polska
Europa
Świat
Kanada
Ontario
Toronto
USA
Polonia
Pomóżmy innym
Historia mało znana
Biznes
Finanse
Kultura
Film
List oceaniczny - dodatek kulturalny
Dobre rady
Prawo
W krzywym zwierciadle
Polonia Przyszłości
Zdrowe ciało, zdrowy duch
Różności
Nauka i technika
Kółka (4 albo 2)
Sport
Kabaret pod Bańką

Komentarze i pytania

merytoryczne
do redaktora:

Małgorzata Bonikowska
webedytor@gazetagazeta.com

techniczne
do webmastera:

Tomek Kniat
webmaster@gazetagazeta.com

W 2006 roku odwiedziło nasze strony 226,426 czytelników!

196,877 w 2005

122,542 w 2004.




Różności

Fakty - sensacje
Na podst. PAP
Sep 19, 2008
  > Wersja do drukowania
> Wyślij e-mailem


Ploteczki z wielkiego świata


Wybudzono pacjentkę ze śpiączki, by mogła wziąć ślub

Cierpiąca na nieuleczalną formę żółtaczki Włoszka została na chwilę wybudzona ze śpiączki farmakologicznej, aby mogła wypełnić swoją ostatnią wolę: wziąć ślub z ukochanym - podał w środę dziennik "La Repubblica".

Pomimo trudności natury biurokratycznej ślub cywilny 50-letniej Giovanny i jej wybranka Enza odbył się w niedzielę na oddziale reanimacyjnym w szpitalu w Padwie.

Zaproszeni goście - syn pary, dwoje świadków i przedstawiciel urzędu miasta - musieli włożyć sterylne ubrania oraz maski. Na czas ceremonii lekarze przestali podawać Giovannie środki farmakologiczne, co pozwoliło na wybudzenie chorej ze śpiączki.

Mimo zmęczenia i bólu pacjentka zdołała wypowiedzieć sakramentalne "tak". Po ceremonii cierpiąca kobieta została ponownie wprowadzona w stan śpiączki.

"Już się nie obudzi, ale jej życie zakończyło się wielką radością i szczęściem, którego nikt już jej nie odbierze" - powiedział jeden z lekarzy, który daje pacjentce kilka tygodni życia.

Enzo wyznał, że spełniło się ostatnie marzenie Giovanny, a wspomnienia należą teraz tylko do nich dwojga.


Musiała zatańczyć, aby uwierzyli w jej tożsamość

Pewna tancerka amerykańska ze słynnego zespołu Alvina Aileya musiała udowodnić swą tożsamość tańcząc, bo jej islamskie imię wzbudziło podejrzenia izraelskich ochroniarzy na lotnisku w Tel Awiwie.

Abderrahim Jackson w niedzielę późnym wieczorem przybyła wraz z innymi artystami ze swego zespołu na lotnisko Ben Gurion. Wszyscy bez problemu przeszli kontrolę paszportową, dopóki nie nadeszła jej kolej - podał we wtorek izraelski dziennik "Jedijot Achronot".

"Kiedy nadeszła moja kolej, (ochroniarze na lotnisku) podeszli do mnie i poprosili, żebym odeszła na bok" - opowiedziała dziennikowi 31-letnia Jackson.

Tancerka została zaprowadzona do osobnego pomieszczenia, gdzie zaczęto ją wypytywać o pochodzenie jej imienia. "Wyjaśniłam im, że mój ojciec przeszedł na islam i dlatego dał mi takie imię. Wielokrotnie mnie pytano, jak się nazywa mój ojciec, moja matka i dlaczego nadano mi to imię" - powiedziała.

Aby udowodnić, że jest profesjonalną tancerką, Jackson pokazała w folderze zespołu kilka fotografii, na których ją widać. Nawet to nie przekonało ochroniarzy.

"Jeden z nich poprosił mnie wtedy, żebym dla niego zatańczyła. Było to dla mnie upokarzające, ale bałam się zrobić coś niewłaściwego, żeby nie wzbudzić podejrzeń" - opowiada Jackson.

Artystka zatańczyła "kilka kroków jednego z tańców" i "po dalszych wyjaśnieniach różnych szczegółów" została przepuszczona. Cała kontrola trwała około godziny. Lotnisko Ben Gurion jest uznawane za jedno z najbezpieczniejszych w świecie, ale pasażerowie często się skarżą na uciążliwość tamtejszych kontroli.

Jackson przyznała, że chociaż cała sytuacja była "krępująca i nieprzyjemna", to wcześniej musiała już tańczyć także na amerykańskim lotnisku po powrocie z Dominikany. "Widać muszę się przyzwyczaić do tańczenia na lotniskach" - powiedziała z uśmiechem.


Madonna zadedykowała piosenkę papieżowi

Dziennik "Corriere della Sera" poinformował na pierwszej stronie o prowokacji Madonny, która w czasie sobotniego koncertu na Stadionie Olimpijskim w Rzymie zadedykowała papieżowi jedną ze swych najbardziej kontrowersyjnych piosenek "Like a virgin".

Występując przed ponad 60 tysiącami widzów piosenkarka powiedziała, że dedykuje tę piosenkę papieżowi, a następnie dodała: "Bo on mnie kocha, ponieważ ja też jestem córką Boga".
Włoska gazeta zauważa, że Madonna nie przepuściła okazji do prowokacji w Rzymie.


Wpływ muzyki Beatlesów na ludzką pamięć

Wyniki badań nad wpływem muzyki Beatlesów na ludzką pamięć opublikowali w poniedziałek brytyjscy naukowcy z Uniwersytetu w Leeds.

Badanie "Magiczna podróż pamięci" przeprowadzono przez internet na grupie 3 tys. osób z 69 krajów. Przez 6 miesięcy każdy mógł opisać na specjalnej stronie (www.magicalmemorytour.com) wspomnienia, jakie wiążą się dla niego z muzyką czwórki z Liverpoolu.

Naukowcy chcieli zbadać, jaką rolę twórczość Beatlesów odegrała w życiu ich fanów, a także sprawdzić, czy te osobiste wyznania mogą zwiększyć wiedzę o ludzkiej pamięci.

Internauci przytaczali przeróżne historie. "Miałem 8 lat i musiałem przejechać na rowerze przez ruchliwą ulicę - opowiadał 50-letni Holender. - By dodać sobie odwagi, nuciłem w głowie piosenkę »Yesterday«".

Z kolei 64-letni Anglik przywołał swój pobyt na Borneo w 1965 roku, gdy służył w brytyjskiej armii. "Tamtejsze dzieci prawie nie znały angielskiego - wspominał. - Pewnego razu, gdy szedłem przez dżunglę, zobaczyłem grupkę dzieci trzymających się za ręce i śpiewających »I should have known better«. Kiedy zostały nagrodzone brawami, zaczęły krzyczeć: Beatlesi!".

Catriona Morrison z Uniwersytetu w Leeds podkreśla niezwykłą żywość wspomnień pochodzących czasem nawet sprzed czterdziestu lat. Jej zdaniem ukazuje to zdolność muzyki do kształtowania i ożywiania wspomnień.

"She loves you" to piosenka przywołująca najwięcej wspomnień wśród Brytyjczyków. W USA jest to utwór "I want to hold your hand".

Uczestniczący w badaniu Martin Conway podkreśla, że wszystkie wspomnienia przywoływane dzięki Beatlesom, z wyjątkiem śmierci Johna Lennona, są pozytywne, co mogłoby być wykorzystywane w leczeniu depresji.

© Copyright 2003, 2004, 2005, 2006 by www.gazetagazeta.com

Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.

Powrót na początek strony

 



Różności
Fotka dnia
Fakty - plotki - sensacje
Zima w listopadzie
Nawet Włosi świętują
Fotki dnia
Fotki dnia
Rekordowy maraton filmowy
Laureaci "Anty-Nobla" inspirowani przez pchły i coca-colę
Fotka dnia
Fotka dnia