W czwartek premier Ontario Dalton McGuinty postanowił dokonać roszady w swoim gabinecie, aby lepiej poradzić sobie z tracącą tempo ekonomią.
McGuinty mianował Sandrę Pupatello na stanowisko ministra handlu międzynarodowego. Jej zadaniem ma być przyciąganie z całego świata do Ontario inwestycji, prowadzących do tworzenia nowych miejsc pracy.
Pupatello, posłanka z Windsor, pełniła dotychczas funkcję ministra rozwoju ekonomicznego. Zamiast niej resort ten obejmie były minister sprawiedliwości i minister spraw ludności rdzennej Michael Bryant. Pozostanie on dalej na stanowisku marszałka w legislaturze.
Bryant ma zamiar promować rozwój, inwestycje i zatrudnienie w Ontario.
Poseł torontoński Brad Duguid został przeniesiony ze stanowiska ministra pracy na stanowisko ministra do spraw ludności rdzennej, podczas gdy inny poseł z Toronto, były biegacz olimpijski Peter Fonseca, został przeniesiony z resortu turystyki do ministerstwa pracy.
Resort turystyki przejmie posłanka Monique Smith z North Bay. Minister Dwight Duncan, oprócz swoich obecnych obowiązków, zajmie się także przychodami prowincji.
Ostatni raz premier McGuinty przetasował swój gabinet w czerwcu. Wówczas obsadził George'a Smithermana w nowym superministerstwie, łączącym energetykę i infrastrukturę. Jego resort zdrowia przejął wtedy David Caplan.
Rząd w nowym składzie pojawi się w legislaturze w poniedziałek.
McGuinty został ostro skrytykowany przez opozycję za utratę 200.000 miejsc pracy w sektorze produkcyjnym. Partie opozycyjne zarzucają premierowi, że nie miał i nadal nie ma konkretnego planu, jak odbudować dobrobyt w prowincji.
Duncan stwierdził, że nie ma raczej obaw o recesję w Ontario - obawiać się można spowolnienia ekonomii i jego konsekwencji.
Podkreśla się, że Ontario szczególnie ucierpiało w sektorach produkcyjnym i leśnym, które w dużej mierze opierają się na eksporcie. A eksport przeżywa problemy z powodu wysokiego kursu dolara kanadyjskiego w stosunku do amerykańskiej waluty.
Roger Martin, dziekan Rotman School of Business na University of Toronto, powiedział w czwartek, że firmy ontaryjskie nie inwestują dosyć z powodu jednych z najwyższych na świecie podatków biznesowych. Konieczne jest stworzenie biznesowi warunków zachęcających go do inwestowania.
Federalny minister finansów Jim Flaherty, który jest posłem konserwatywnym z okręgu Whitby-Oshawa, powiedział w lutym, że Ontario jest najgorszym miejscem w Kanadzie do otwierania firm i domagał się od premiera McGuinty'ego, by obniżył on podatki dla firm.
McGuinty odpowiedział, że Ontario nie może sobie na to pozwolić, bo w wyniku takiego posunięcia trzeba by zamykać szkoły i szpitale.
McGuinty chce, aby sprawą poruszaną w czasie federalnej kampanii wyborczej stał się system tzw. dotacji wyrównawczych, przekazywanych prowincjom kanadyjskim. Według wyliczeń premiera Ontario, jego prowincja przekazuje Ottawie 20 mld dol. więcej niż otrzymuje w postaci programów i dotacji. To wymaga zmian, gdyż jest to system wysoce niesprawiedliwy, podkreśla McGuinty.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.