Dziennik Polonii w Kanadzie
   
Strona główna | Ogłoszenia | Księgarnie | Redakcja | O nas | About us
Uaktualnione: 18 wrzesnia, 2008
 
 
GAZETA - dziennik poloni kanadyjskiej
   

 

Front Page 
ARCHIWUM SPRAW NAJCIEKAWSZYCH
LISTY OD CZYTELNIKÓW
Robert Dziekański
Komentarze, opinie
Polska
Europa
Świat
Kanada
Ontario
Toronto
USA
Polonia
Pomóżmy innym
Historia mało znana
Biznes
Finanse
Kultura
Film
List oceaniczny - dodatek kulturalny
Dobre rady
Prawo
W krzywym zwierciadle
Polonia Przyszłości
Zdrowe ciało, zdrowy duch
Różności
Nauka i technika
Kółka (4 albo 2)
Sport
Kabaret pod Bańką

Komentarze i pytania

merytoryczne
do redaktora:

Małgorzata Bonikowska
webedytor@gazetagazeta.com

techniczne
do webmastera:

Tomek Kniat
webmaster@gazetagazeta.com

W 2006 roku odwiedziło nasze strony 226,426 czytelników!

196,877 w 2005

122,542 w 2004.




Finanse

A czas ucieka
Piotr Figura
Sep 18, 2008
  > Wersja do drukowania
> Wyślij e-mailem


Z cyklu: Z parkietu giełdowego


Kryzys na amerykańskim rynku finansowym wkroczył w nową fazę. Wszystko wskazuje na to, iż cały niemal sektor finansowy znajduje się w najtrudniejszym i decydującym okresie.

Powodem jest oczywiście wiadomość o tym, że jeden z największych (czwarty pod względem zasobów finansowych) i najstarszych (istniejący od 158 lat) bank inwestycyjny Lehman Brothers przestanie (a właściwie już przestał) istnieć. Do tego doszły wiadomości o tym, iż Merrill Lynch - również jedna z największych firm na Wall Street - uniknął podobnego losu tylko dzięki temu, że Bank of America zdecydował się na zakup Merrill za 50 miliardów dolarów.

W ten sposób z rynku zniknęły dwie z największych i najbardziej liczących się w sektorze finansowym firm.

O tym, co stanie się z największą firmą ubezpieczeniową AIG, Washington Mutual pokażą najbliższe dni (już wiadomo, że została zasilona finansowo - przyp.)

Na razie sytuacja wygląda tak, że po poniedziałkowej katastrofie giełdowej (indeksy tak w Nowym Jorku, jak i w Toronto spadły o ponad 500 punktów, co stanowi największy jednodniowy spadek wartości indeksu od czasu ataków terrorystycznych z 11 września 2001 roku) oczekiwano, czy szef federalnego Biura Rezerw Ben Bernanke zdecyduje się obniżyć poziom stóp procentowych po to tylko, aby niejako uspokoić rynek konsumencki. Kolejna obniżka może bowiem z punktu widzenia ekonomicznego niewiele przynieść (przypomnijmy, że podczas kryzysu bankowego w Japonii poziom stóp procentowych wynosił zero, co w tamtej sytuacji nie przyniosło jakiegokolwiek skutku), a jedynie pokazać, że rząd federalny jest po raz kolejny gotów wkroczyć z interwencją w kłopotliwą sytuację sektora finansowego.

Pod koniec ubiegłego tygodnia, kiedy sytuacja Lehman Brothers nie wyglądała tak tragicznie, panowało ogólne przekonanie, iż poziom stóp procentowych pozostanie na niezmienionym poziomie dwóch procent. W poniedziałek rano, opinie wśród obserwatorów rynku były podzielone, przy czym niektórzy spodziewali się nawet drastycznej obniżki o 50 punktów bazowych.

Bernanke i jego współpracownicy postanowili jednak pozostawić stopy procentowe na niezmienionym poziomie, oświadczając, że Federalne Biuro Rezerw bacznie obserwuje sytuację i gotowe jest wkroczyć z interwencją wtedy, kiedy uzna to za konieczne.

Reakcja giełdy, która oczekiwała jakiegoś pozytywnego sygnału z Waszyngtonu, była negatywna, jednak zaskoczenie przyszło niemal natychmiast po tym jak ogłoszono decyzje o stopach procentowych.

A wszystko to na wiadomość, że Federalne Biuro Rezerw jest gotowe wkroczyć z interwencją finansową po to, by uratować AIG przed losem, jaki spotkał Lehman Brothers.

Akcje giełdowe AIG, które w tym roku straciły na wartości blisko 75 procent, zaczęły wykazywać objawy, że chociaż w minimalnym stopniu wracają do życia, podnosząc się na wartości o 6 procent w ciągu ostatniej godziny. Cały zaś wskaźnik giełdowy DJIA (którego AIG jest integralną częścią) zanotował pozytywny wynik, wzrastając aż o 142 punktów (mimo blisko 300 punktów "w dół" jeszcze w godzinach południowych).

Mimo iż każdy dzień, kiedy giełda kończy "na plusie" można uznać za dobry, problem polega na tym, że coraz więcej obserwatorów uważa, iż brak jest w zachowaniu się indeksów giełdowych jakiejkolwiek racjonalności. Bo giełda powinna zwracać uwagę na podstawy finansowe, zaś obecnie cała aktywność inwestorów określona jest przez spekulacje co stanie się za kilka godzin i jaki będzie to miało oddźwięk dla tej czy innej firmy. Stąd też coraz więcej dni, w których wahania giełdowe o kilkaset punktów w ciągu dnia nie należą do rzadkości.

Wczorajszy dzień należał chyba pod tym względem jednak do wyjątkowych. Indeks giełdowy S&P 500 zmieniał swój kierunek pomiędzy pozytywnym a negatywnym terytorium 24 razy, zaczynając dzień od spadku o dwa procent, aby pod koniec dnia zanotować wzrost w tej samej wysokości.

Negocjacje w sprawie AIG trwają nadal, i pewno trwać będą do późnych godzin wieczornych (kiedy materiał ten zostanie oddany do druku). AIG ma podobno niezwykle ograniczony czas na znalezienie rozwiązania swoich kłopotów finansowych. A chodzi o kwotę 65 miliardów dolarów. Miejmy nadzieję, że zdąży. Kolejne fiasko, tym razem największej firmy ubezpieczeniowej, mogłoby przynieść trudne do przewidzenia konsekwencje nie tylko w Ameryce Północnej.

© Copyright 2003, 2004, 2005, 2006 by www.gazetagazeta.com

Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.

Powrót na początek strony

 



Finanse
Kryzys z lat 20. może być miłym wspomnieniem
Sytuacja poważna jak nigdy dotąd
Kryzys finansowy grozi także Watykanowi
Biuro Kredytowe
Niepewność
Akcja ratunkowa światowych banków centralnych
A czas ucieka
Czarne dni na światowych giełdach
W górę czy w dół?
Jak może pomóc Credit Canada?