Dziennik Polonii w Kanadzie
   
Strona główna | Ogłoszenia | Księgarnie | Redakcja | O nas | About us
Uaktualnione: 17 wrzesnia, 2008
 
 
GAZETA - dziennik poloni kanadyjskiej
   

 

Front Page 
ARCHIWUM SPRAW NAJCIEKAWSZYCH
LISTY OD CZYTELNIKÓW
Robert Dziekański
Komentarze, opinie
Polska
Europa
Świat
Kanada
Ontario
Toronto
USA
Polonia
Pomóżmy innym
Historia mało znana
Biznes
Finanse
Kultura
Film
List oceaniczny - dodatek kulturalny
Dobre rady
Prawo
W krzywym zwierciadle
Polonia Przyszłości
Zdrowe ciało, zdrowy duch
Różności
Nauka i technika
Kółka (4 albo 2)
Sport
Kabaret pod Bańką

Komentarze i pytania

merytoryczne
do redaktora:

Małgorzata Bonikowska
webedytor@gazetagazeta.com

techniczne
do webmastera:

Tomek Kniat
webmaster@gazetagazeta.com

W 2006 roku odwiedziło nasze strony 226,426 czytelników!

196,877 w 2005

122,542 w 2004.




Robert Dziekański

Tasery budzą wątpliwości - raport
Anna Głowacka
Sep 15, 2008
  > Wersja do drukowania
> Wyślij e-mailem


Sporządzenie tego raportu zlecił w ubiegłym roku komisarz Kanadyjskiej Królewskiej Policji Konnej Bill Elliott. Dokument był gotowy już w czerwcu, lecz dopiero teraz ujawniono go publicznie.


RCMP nie przeprowadziła wystarczająco wnikliwego śledztwa w sprawie używania paralizatorów i zbyt mocno zaufała informacjom od producenta broni elektrycznej - wynika z najnowszego raportu w tej sprawie.

"Zakres informacji dostarczonych policji był ograniczony, a znaczna ich część pochodziła od producenta taserów", wyjaśnia niezależny raport opublikowany w miniony piątek. Dokument sugeruje, że rewizja "procesu podejmowania decyzji" dotyczących stosowania paralizatorów "ujawniła kilka problemów".

"Podczas gdy producenci są zobowiązani dostarczyć potencjalnemu klientowi informacji w ramach działań marketingowych i promocyjnych, policja musi zapewnić szczególną dbałość o rzetelną ocenę tych informacji", czytamy w raporcie.

Ponad 70 jednostek policyjnych w Kanadzie używa obecnie paralizatorów, zaaprobowanych w grudniu 2001 roku przez Giuliano Zaccardelliego, ówczesnego komisarza RCMP. Od tego czasu stosowanie taserów jest pośrednio związane z około 20 przypadkami śmierci. Zaccardelli oznajmił publicznie, że broń elektryczna powinna zniknąć z wyposażenia policjantów.

Autorzy raportu podkreślają, że nadmierne stosowanie środków przymusu przez funkcjonariuszy doprowadziło do spadku zaufania społeczeństwa do policji w całym kraju. "Używanie siły przez policjantów, szczególnie w przypadkach kiedy rezultatem jest czyjaś śmierć, stało się przyczyną poważnego kryzysu zaufania społecznego", głosi dokument.

Raport powstał na zlecenie Williama Elliota, szefa RCMP, po tragicznej śmierci Roberta Dziekańskiego. Imigrant z Polski zginął w październiku zeszłego roku, porażony policyjnymi paralizatorami na lotnisku w Vancouver. Tragiczne zdarzenie zostało zarejestrowane kamerą wideo i, po opublikowaniu w mediach, przyciągnęło uwagę opinii publicznej na całym świecie.

Firma Taser International podtrzymuje stanowisko, że zakończyła badania produkowanych przez siebie paralizatorów, i że są one bezpieczne.

Raport wskazuje, że konieczne są nowe ogólnokrajowe standardy dotyczące używania taserów. Sugeruje też, że powinny one powstać przy aktywnym udziale Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego i Kanadyjskiego Centrum ds. Broni Palnej.

Według autorów raportu, RCMP powinna zlecić więcej niezależnych badań w tej sprawie, a do czasu ich zakończenia przynajmniej ograniczyć używanie taserów.

Dokument wskazuje też, że "nie było żadnych konsultacji z krajowymi stowarzyszeniami medycznymi i agencjami zdrowia psychicznego", takimi jak Canadian Medical Association, które mogłyby udostępnić policji istotne informacje.

W raporcie podkreślono wprawdzie, że RCMP skorzystała z danych innych kanadyjskich formacji policyjnych, ale nie spełniały one "rygorystycznych warunków" prawidłowej analizy i oceny eksperckiej. "Niektóre materiały nie tylko pomijały ważne źródła informacji, ale również zawierały błędy merytoryczne. Te uchybienia (...) wpłynęły negatywnie na proces podejmowania decyzji w RCMP oraz wielu innych jednostkach policyjnych", piszą autorzy dokumentu.

Raport uznaje za nieuzasadniony termin "excited delirium" (nadmierne pobudzenie), używany często przez policję dla wyjaśnienia agresywnego zachowania niektórych podejrzanych, i określa go jako nienaukowy ["excited delirium" nie jest terminem medycznym - przyp. red.]. Określenie to, które zostało użyte do opisu przypadku Roberta Dziekańskiego na krótko przed porażeniem go prądem z policyjnych paralizatorów, nie powinno być umieszczane w żadnych materiałach szkoleniowych RCMP bez uprzedniej dokładnej analizy - zalecają autorzy raportu.


© Copyright 2003, 2004, 2005, 2006 by www.gazetagazeta.com

Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.

Powrót na początek strony

 



Robert Dziekański
Pijany policjant RCMP
Dochodzenie opóźnione
Tasery budzą wątpliwości - raport
Prochy Dziekańskiego spoczęły w rodzinnym grobowcu
Policja nadal zabija taserem
Zalecenia nowego raportu o taserach
Jeszcze o taserach
Tasery powodują problemy z sercem
Reakcja matki na śledztwo RCMP
Śledztwo ws. używania paralizatorów