Brytyjski aktor Ben Kingsley i amerykańska aktorka Rose McGowan, podczas konferencji prasowej promującej film Kari Skogland "Fifty Dead Men Walking". PAP/EPA/WARREN TODA
Paris Hilton najwyraźniej zaaprobowała poświęcony jej film dokumentalny. "Paris, Not France", nakręcony przez pochodzącą z Los Angeles Adrię Petty, pokazuje dziedziczkę hotelarskiej fortuny w błysku fleszy oraz w domu z rodziną i przyjaciółmi. Kamera podąża za nią po całym świecie. W filmie znalazły się także wywiady z jej rodzicami, siostrą oraz znanymi dziennikarzami.
Reżyser Adria Petty i dziedziczka fortuny potentatów branży hotelarskiej Paris Hilton przybyły na pokaz filmu "Paris, Not France" w Toronto. PAP/EPA/WARREN TODA
Hilton i jej chłopak Benji Madden byli obecni na pokazie filmu, który został zaprezentowany na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto. Oboje pozowali najpierw do zdjęć na czerwonym dywanie, a potem udali się do Ryerson Theatre.
Podczas projekcji gwiazdeczka często się śmiała, na przykład oglądając scenę, w której wyznaje, że nigdy nie chciała iść na studia, bo jej plany życiowe "nie zawierały zbyt dużo nauki".
Paris Hilton, blond obiekt zainteresowania paparazzich, zwierza się w filmie, że jej wyzywające publiczne zachowanie i dziecięcy głosik to element kreacji wizerunku dziedziczki wielkiej fortuny. Wspomina też o skandalu ze słynną taśmą z nagraniem, na którym uprawia seks z byłym chłopakiem, i o tym jak ją dotknęło opublikowanie jej w Internecie. Dokument pomija za to kryminalny wątek z życia Hilton - wyrok 23 dni więzienia za złamanie warunków nadzoru, wyznaczonego za jazdę samochodem po alkoholu.
Po projekcji rozległy się burzliwe oklaski. Paris Hilton ucałowała reżyserkę i zniknęła wraz z partnerem w tylnych drzwiach teatru.
Festiwalowa prezentacja odbyła się tylko raz. Dwie poprzednie, mimo że zaplanowane, nie odbyły się. Plotka głosi, że wpłynęli na to agenci Paris Hilton, którzy nie życzyli sobie szerszej publiczności, bądź chcieli tylko wywołać większy szum wokół wydarzenia.
Adria Petty, występując przed widzami po projekcji, powiedziała, że w prasie znalazło się wiele przekłamań na temat filmu i że podobnie fałszywie jest przedstawiany każdy dzień z życia Hilton. "To zadziwiające, jak ludzie potrafią być okrutni i zapominają, że ta kobieta też jest człowiekiem", mówiła reżyserka.
Petty poświęciła rok na dokumentowanie życia Hilton, która - uważana za zepsutą bogatą dziewczynkę bez grama prawdziwego talentu, ale adorowaną przez fanów - została pokazana w filmie "Paris, Not France" w pozytywnym świetle.
•••
Krążą plotki, że w Toronto doszło do pierwszego od czasu ich rozwodu w 2005 roku spotkania Jennifer Aniston z Bradem Pittem. Aniston podobno nie chciała, by ich drogi się zeszły, ale w końcu przystała na skromny "business dinner".
•••
Gwiazdy grały także w golfa na cele charytatywne. Potem była kolacja i koncert - Golf Rocks Rock 'n' Roll Cabaret, prowadzony przez dziedziczkę fortuny firmy Magna i byłą panią minister Belindę Stronach i Petera Chernina, w Magna Golf Club.
Celem było wsparcie Malaria No More, Malaria No More Canada i Spread the Net.
Pojawiły się wielkie gwiazdy takie jak Alicia Keys, Jennifer Hudson, Queen Latifah, Kevin Costner i Bill Maher.
•••
Na konferencji prasowej związanej z filmem w reżyserii Eda Harrisa, westernem "Appaloosa", padły chyba najgłupsze pytania dziennikarzy, jakie można sobie wyobrazić.
Jeremy Irons został zapytany, czy łatwiej jest być nago na ekranie, czy strzelać z ciężkiej broni.
Renée Zellweger zapytano, czy lubi jeść tacos - obraz był filmowany w Nowym Meksyku.
Cała ekipa przyjęła te idiotyczne pytania z humorem i wybuchami śmiechu.
•••
Bruce Willis nie ma na tegorocznym festiwalu żadnych filmów, ale nie może sobie odmówić przyjemności znajdowania się w centrum zainteresowania na ważnym festiwalu. A może, jak sądzą znawcy, jego przyjazd do Toronto to tylko sposób na załatwienie sobie fnansowania na swój kolejny filmowy projekt, którym ma być film we współpracy z urodzonym w Chicago aktorem i producentem Markiem Damonem. Willis ma w planie reżyserowanie tego nowego filmu.
•••
Przypomnijmy:
• do Toronto zjechała się plejada gwiazd, m.in. Adrien Brody, Alec Baldwin, Alicia Keys, Anne Hathaway, Antonio Banderas, Atom Egoyan, Ben Kingsley, Brad Pitt, Colin Farrell, Deepa Mehta, Ethan Coen, George Clooney, Jeff Goldblum, Jennifer Aniston, Jennifer Hudson, Jeremy Irons, Jim Sturgess, Joel Coen, John Malkovich, Julianne Moore, Liam Neeson, Matt Damon, Mickey Rourke, Peter O'Toole, Queen Latifah, Rachel Weisz, Ralph Fiennes, Renee Zellweger, Sir Michael Caine, Spike Lee, Susan Sarandon, Tim Robbins.
Na festiwalu:
• wyświetlono 312 filmów, w tym 249 fabuł i 63 krótkometrażowe
• 237 premier - światowych (116), międzynarodowych (29) i północnoamerykańskich (92)
• 72 proc. pełnometrażowych filmów fabularnych to premiery
• 4.209 zgłoszeń: międzynarodowych - 3.445, kanadyjskich - 764
• 64 kraje
• 61 debiutów fabularnych
• 18 kanadyjskich premier
• 36 sal kinowych
• 17 programowych cykli
• 20.693 minut projekcji.
Festiwal trwa do 13 września. Info: www.tiff08.ca.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.