Kolekcjonerzy mają różne obsesje. Mieszkanka GTA Barbara Rusch zbiera wszystko, co wiąże się z królową Wiktorią.
Jej ostatnia zdobycz jest dość kosztowna - Rusch zapłaciła ponad 9000 dol. za... parę reform należących do najdłużej panującej monarchini świata.
Reformy te królowa nosiła ponoć, kiedy zasiadała na tronie. Zostały one wystawione na aukcji w Wielkiej Brytanii, a licytację wygrała właśnie kolekcjonerka z Kanady.
Rusch jest zachwycona, że trafiła się jej taka gratka.
Jej zdaniem, tego rodzaju przedmiot nadaje jakby ludzką twarz potężnej monarchini. W końcu bielizna to coś bardzo prozaicznego, ale całkowicie ludzkiego.
Kolekcjonerka zbiera przedmioty związane z królową Wiktorią już od 30 lat i nie raz brała udział w aukcjach.
Oto inne z jej najbardziej cennych elementów kolekcji:
• wygrawerowana bransoletka, którą królowa dostała w prezencie od swojej córki, z puklem włosów dziewczyny,
• fragment jednej z sukni Wiktorii,
• śniadaniowe menu z pałacowego jadłospisu,
• zaproszenie na wesele królowej.
Rusch podkreśla, jak niesłychane jest dla niej móc dotykać fragmentu historii.
Nowy nabytek trafi do rąk jego nabywczyni bardzo niedługo, a teraz może się ona skupić na kolejnym skarbie, który chce zdobyć - na kawałku tortu weselnego królowej Wiktorii.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.