Wśród przodków premiera Australii Kevina Rudda odkryto niedawno młodocianą złodziejkę bielizny i skazańca zesłanego za kradzież cukru.
Informację o przeszłości rodziny Rudd zaprezentowano premierowi w czwartek. Odkrycie jest wynikiem trwającego od ponad roku genealogicznego dochodzenia, które przeprowadził Kościół Mormonów, słynący z dogłębnych badań genealogicznych.
Okazało się, że Rudd, podobnie jak wielu Australijczyków, ma wśród przodków skazańców. Za kradzież sukienki i bielizny należącej do innej dziewczynki jego praprapra...prababkę, Mary Wade, początkowo skazano na karę śmierci, zamienioną później na zesłanie do Australii. Wraz z 200 innymi kobietami przybyła na miejsce już w drugim transporcie. Z kolei jego prapra...pradziadek, Thomas Rudd, trafił do ojczyzny Aborygenów za "niezgodne z prawem wejście w posiadanie woreczka cukru". Reuters odnotowuje ciekawą zmianę, jaka dokonała się w podejściu Australijczyków: podczas gdy w przeszłości fakt posiadania w rodzinie skazańca był skrzętnie ukrywany, dziś jest traktowany raczej jako powód do dumy.
Pierwsi europejscy osadnicy przybyli do Australii z Wielkiej Brytanii w 1788 roku, żeby założyć brytyjską kolonię karną. Do roku 1868 trafiło do niej ponad 160 tys. skazańców.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.