Ceny benzyny i wysokie podatki są przyczynami, dla których koszt życia w Toronto zasadniczo wzrósł. Dlatego nie można się dziwić, że obecnie Toronto stało się jednym z najdroższych miast w Płn. Ameryce.
Doroczny ranking miast dokonywany jest przez firmę Mercer z Wielkiej Brytanii.
Wyniki ostatniego sondażu wskazują na to, że pod względem kosztów życia Toronto wyprzedziło Los Angeles i Miami, stając się drugim najdroższym miastem kontynentu po Nowym Jorku.
Badanie analizuje jak kosztowne jest przeniesienie pracowników do różnych wielkich miast tego kontynentu.
Danielle Bushen, dyrektor Mercer w Toronto, mówi, że historycznie Kanada jest krajem gdzie opłaca się przenosić pracowników - niskie koszty utrzymania przy jednoczesnym wysokim standardzie życia zawsze zachęcały firmy do przenoszenia firm do Kanady. Obecnie jednak sytuacja się zmienia.
Wysoki kurs kanadyjskiego dolara jest jedną z przyczyn takiej sytuacji.
Jeżeli chodzi natomiast o ranking w skali światowej, w pierwszej pięćdziesiątce znalazło się tylko jedno północnoamerykańskie miasto - Nowy Jork.
Toronto zajmuje w światowym rankingu miejsce 54.
Od ubiegłego roku przesunęło się o 28 pozycji.
Najdroższe miasto na świecie to... Moskwa, a zaraz po nim - Tokio, Londyn, Oslo i Seul.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.