Mimo rekordowych cen benzyny i drastycznej redukcji pracowników, General Motors Corp. ciągle ma apetyt na mocne samochody.
GM pokazał swego nowego Camaro 2010, który jest nowym wcieleniem słynnego modelu wycofanego z rynku w roku 2002.
Nowe Camaro, które będzie składane w Oshawie, będzie palić około 9 litrów na 100 kilometrów, według informacji firmy GM. Samochód zostanie wprowadzony na rynek w pierwszym kwartale 2009 roku.
Będzie on dostępny w wersji 6-cylindrowej - w modelach LS i LT o pojemności 3,6 litrów, oraz w 8-cylindrowej wersji SS o pojemności 6,2 litra. Reklamując go jako "ekscytujący, wydajny samochód sportowy na miarę XXI wieku," GM ma zamiar przyciągnąć entuzjastów oraz młodszych klientów.
"Jest to samochód sportowy dla nowego pokolenia entuzjastów, kontynuujący tradycję, dzięki której jego poprzednik stał się ikoną kulturową," stwierdził w wydaniu prasowym Ed Pepr, zastępca prezesa Chevroleta na Amerykę Północną.
Obroty GM spadły ostatnio z powodu rekordowych cen benzyny, słabego rynku, oraz zniechęcenia konsumentów do mało wydajnych półciężarówek i samochodów sportowo-użytkowych - SUV.
W ubiegłym tygodniu, GM ogłosił, że zaprzestanie produkcji 300.000 ciężarówek i samochodów SUV do końca przyszłego roku oraz że zmniejszy liczbę pracowników, aby zaoszczędzić 15 miliardów dolarów amerykańskich, co pozwoli firmie przetrwać bieżący kryzys rynku.
GM zapowiedział produkcję nowego Camaro i pokazał jego prototyp w roku 2006. Samochód zaprezentowany w poniedziałek wygląda podobnie do jego poprzedników, z długim, płaskim przodem oraz "skrzelami" przypominającymi pierwotny model, ale jego sylwetka jest znacznie bardziej nowoczesna.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.