Dziennik Polonii w Kanadzie
   
Strona główna | Ogłoszenia | Księgarnie | Redakcja | O nas | About us
Uaktualnione: 24 lipca, 2008
 
 
GAZETA - dziennik poloni kanadyjskiej
   

 

Front Page 
ARCHIWUM SPRAW NAJCIEKAWSZYCH
LISTY OD CZYTELNIKÓW
Robert Dziekański
Komentarze, opinie
Polska
Europa
Świat
Kanada
Ontario
Toronto
USA
Polonia
Pomóżmy innym
Historia mało znana
Biznes
Finanse
Kultura
Film
List oceaniczny - dodatek kulturalny
Dobre rady
Prawo
W krzywym zwierciadle
Polonia Przyszłości
Zdrowe ciało, zdrowy duch
Różności
Nauka i technika
Kółka (4 albo 2)
Sport
Kabaret pod Bańką

Komentarze i pytania

merytoryczne
do redaktora:

Małgorzata Bonikowska
webedytor@gazetagazeta.com

techniczne
do webmastera:

Tomek Kniat
webmaster@gazetagazeta.com

W 2006 roku odwiedziło nasze strony 226,426 czytelników!

196,877 w 2005

122,542 w 2004.




Kanada

Wodzowie powinni wrócić do domu
Bartek Bonikowska
Jul 24, 2008
  > Wersja do drukowania
> Wyślij e-mailem


Plemię indiańskie z Kolumbii Brytyjskiej domaga się wstrzymania prac budowlanych szkoły średniej, bo twierdzi, że projekt ten narusza spokój złok wodza powieszonego tam w roku 1865.


Plemię Tsilhqot’in twierdzi, że miejsce spoczynku wodza Ahana, i prawdopodobnie setek innych Indian, znajduje się pod asfaltowym parkingiem New Westminster Secondary School, na przedmieściach Vancouver.

"Chcemy żeby oddano nam naszego wojownika," powiedział Joe Alphonse, dyrektor ds. programów rządowych plemienia Tsilhqot’in. "Chcemy by wrócił do domu. Oddajcie nam jego kości."

Ale jeden z miejscowych historyków twierdzi, że kości nie znajdują się w pobliżu szkoły. Archie Miller uważa, że prawdopodobieństwo znalezienia szczątków Ahana jest bardzo małe.

Członkowie plemienia Tsilhqot’in, ludu indiańskiego ze środkowej Kolumbii Brytyjskiej również zwanego Chilcotin, wieżą, że ciało Ahana zostało zawiezione konno na cmentarz Douglas Road po jego egzekucji za uczestnictwo w powstaniu indiańskim w roku 1864. W roku 1948 na terenie cmentarza została wybudowana szkoła.

Miasto planuje budowę nowej szkoły średniej w tym samym miejscu, ale Alphonse ostrzega, że plemię Tsilhqot’in jest gotowe skierować sprawę do sądu, aby zapobiec budowie i umożliwić ekshumację ciał z byłego cmentarza. Członkowie plemienia ubiegają się o testy DNA, które udowodniłyby kto był tam pochowany.

W ciągu powstania Indian Chilcotin w roku 1864 zginął jeden farmer i 19 robotników pracujących przy budowie drogi. Plemię, którego ludność została zdziesiątkowana przez ospę, obawiało się napływu osadników na ich terytorium i zaatakowało pracowników próbujących przeprowadzić drogę z wybrzeża do bogatych zasobów złota na polach Cariboo.

Armia składająca się z ponad 100 ochotników została wysłana w poszukiwaniu Indian odpowiedzialnych za atak, ale nie poradziła sobie z trudnym terenem.

Trzy miesiące później, miejscowy szef policji zaprosił wodzów indiańskich na spotkanie. Ahan był jednym z sześciu wodzów, którzy zostali aresztowani pod pretekstem pokojowego spotkania, twierdzą członkowie plemienia Tsilhqot’in.

Wodzowie zostali postawieni przed sądem, któremu przewodniczył pierwszy sędzia naczelny Kolumbii Brytyjskiej, Sir Matthew Baillie Begbie, który skazał ich na śmierć. Pięciu zostało powieszonych w środkowej Kolumbii Brytyjskiej, a Ahan w New Westminster.

Miller przyznał, że istniał kiedyś na terenie dzisiejszej szkoły cmentarz, ale uważa, że jest mało prawdopodobne, by Ahan był na nim pochowany.

Mimo wszystko, kuratorium miasta New Westminster twierdzi, że podchodzi ostrożnie do budowy nowych szkół.

Zastępca przewodniczącego kuratorium, James Janzen, powiedział, że tradycyjna indiańska ceremonia okadzania odbyła się na tym terenie w lutym.

"Zobowiązaliśmy się potraktować tę sprawę w sposób, który przywróci honor ludowi Tsilhqot’in i wodzowi Ahanowi," powiedział Janzen.

Miller uważa, że ciało wodza zostało pochowane na obszarze dzisiejszego centrum New Westminster. Dodał, że mimo iż szczątki ludzkie bywają znajdowane przez ekipy budowlane, szanse na to w New Westminster są małe z powodu rozrostu miasta w ciągu ostatnich kilku lat.

Poseł do parlamentu prowincyjnego z okręgu New Westminster, Chuck Puchmayr, ma bardziej optymistyczne podejście do sprawy. Twierdzi, że ciała pochowane w pobliżu szubienicy należały na ogół do Indian, bo niewielu Europejczyków było skazanych na śmierć. Jeśli ich szczątki udałoby się ekshumować to istnieje szansa znalezienia Ahana.

"Rodowód Chilcotinów jest powiązany przez DNA z Ahanem," powiedział Puchmayr. "Rozwiązanie sprawy jest możliwe tylko jeśli wszyscy będą do tego chętni i jeśli uda się oddzielić ją od polityki."

Plemię Tsilhqot’in pragnie rehabilitacji ich wodza.

"Chcemy aby Kanada przyznała niesprawiedliwość tego co się wtedy stało i żeby uznała, że był on jednym z sześciu wodzów którzy zostali bezprawnie osądzeni i bezprawnie straceni," powiedział Alphonse. "Oni nie byli mordercami. To był akt wojny."

Zgodnie z rekomendacjami raportu na temat kontaktów między Indianami a systemem prawnym, zleconego w roku 1993 przez rząd Kolumbii Brytyjskiej, prowincyjny minister sprawiedliwości przeprosił Chilcotinów za powieszenie ich wodzów i zapewnił fundusze na wykopaliska archeologiczne aby umożliwić ich godny pogrzeb.

"To się nadal nie stało," powiedział Alphonse. "Do dzisiaj nie zastosowano się do tej rekomendacji."

Alphonse twierdzi, że Tsilhqot’inowie znaleźli szczątki pięciu wodzów pochowanych w środkowej Kolumbii Brytyjskiej, ale że dalej czekają na repatriację wszystkich sześciu.

"Chcemy aby wrócili do domu, gdzie będziemy mogli ich pochować w naszej własnej ziemi i gdzie będą czczeni, a nie gdzie ktoś będzie budować szkołę na ich grobach."

Poza sprawą Ahana, Alphonse twierdzi, że prowincja ma obowiązek wytłumaczenia tego, co się stało potomkom tych, którzy są pochowani pod parkingiem. Próbki DNA powinny być pobrane z każdej kości.

"Uważamy, że to miejsce należy do historycznego dziedzictwa Kanady," powiedział Alphonse.

To, że pomnik Begbiego stoi na obecnym placu sądowym, na przeciwko od miejsca, gdzie kiedyś stała szubienica, jest obrazą, dodał on.

W październiku 1999 roku, 135 lat po straceniu tych sześciu Indian, wódz Tsilhqot’in odsłonił tablicę pamiętną w szpitalu rejonowym w Quesnel, w środkowej Kolumbii Brytyjskiej.

Na tablicy jest napisane po angielsku i w języku Tsilhquot’in: "Celem naszym była wojna, a nie mordowanie." Były to ostatnie słowa jednego z powieszonych wodzów.


© Copyright 2003, 2004, 2005, 2006 by www.gazetagazeta.com

Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.

Powrót na początek strony

 



Kanada
Nadzieje na większość coraz mniejsze
Rekordowa debata liderów
Wyborcze afery
Harper popularny na świecie
Coraz starsze mamusie
Główne obietnice wyborcze
Harper krytycznie o gospodarce USA
Niewygodna książka
Wybory federalne - zagadnienia
Język Inuitów ochroniony przed wymarciem