Kanclerz Angela Merkel opowiedziała się w poniedziałek w Kijowie za traktowaniem umowy o współpracy Ukrainy z UE jako umowy stowarzyszeniowej. Obiecała też poparcie dla członkostwa Ukrainy w NATO.
Merkel przebywała w poniedziałek w Kijowie z jednodniową wizytą. Rozmawiała z prezydentem Wiktorem Juszczenką i premier Julią Tymoszenko.
Wyraziła nadzieję, że negocjowana obecnie umowa o wzmo-cnionej współpracy Unii Europejskiej z Ukrainą będzie traktowana jako umowa "stowarzyszeniowa".
"To nie status, a kwalifikacja nowej umowy" - podkreśliła niemiecka kanclerz, która jest zwolenniczką stopniowego zbliżenia Kijowa z UE. "Jest to wyraźnie bliższy związek z UE" - zaznaczyła, zastrzegając jednocześnie, że nie oznacza to automatycznego członkostwa.
Ukrainie zależy na używaniu określenia "umowa stowarzyszeniowa", gdyż podniosłoby to w jej rozumieniu rangę stosunków z UE.
Decyzja w sprawie propozycji przewodniczącej obecnie UE Francji, aby umowę o współpracy z Ukrainą nazwać "stowarzyszeniem", ma zapaść na organizowanym we francuskim Evian 9 września szczycie UE-Ukraina.
Merkel jednocześnie wyraziła wsparcie dla przyszłych starań Ukrainy o członkostwo w NATO. Obiecała pomoc w realizacji planu działań na rzecz członkostwa (ang. MAP).
W kwietniu na szczycie NATO w Bukareszcie Niemcy należały do największych przeciwników objęcia Ukrainy i Gruzji MAP.
Prezydent Juszczenko obiecał niemieckiej kanclerz, że Ukraina wypełni swoje zobowiązania dotyczące transportu gazu do krajów UE. Przypomniał, że przez Ukrainę przechodzi 80 procent eksportu rosyjskiego gazu. Juszczenko podkreślił, że ceny gazu nie powinny mieć charakteru politycznego.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.