W czwartek, 11 lipca, prezydent m. Łodzi Jerzy Kropiwnicki już po raz trzeci gościł w Konsulacie Generalnym R.P. w Toronto. Spotkanie zorganizowało biuro podróży Panorama z St. Catharines.
Podobnie jak i poprzednio, referował on stan realizacji planów upamiętnienia likwidacji getta łódzkiego, które funkcjonowało aż do 1944 roku.
Prezydent m. Łodzi Jerzy Kropiwnicki
W pierwszym etapie wykupiono stary budynek na stacji zwanej po niemiecku Radegast, który był miejscem transportów tysięcy ludzi. Teren ten zagospodarowano i stworzono muzeum.
W drugim etapie, o którym pisaliśmy obszernie w "Gazecie" dwa lata temu, w samym mieście zagospodarowano opuszczony teren, na którym stworzono Park Pamięci według projektu prof. Grażyny Ojrzyńskiej.
W parku tym upamiętni się nie tylko ofiary oraz tych, którzy przeżyli, ale także Polaków - "Sprawiedliwych", którzy ratowali Żydów w czasie okupacji.
Inwestycja ta, finansowana ze środków miejskich oraz dzięki pomocy wielu organizacji, w tym dotacji z Izraela i z szeregu miast na świecie, nie jest dotychczas ukończona.
Dlatego prezydent Kropiwnicki pielgrzymuje po świecie, zjednując nowych przyjaciół i w ten sposób zdobywając nowe środki konieczne do realizacji idei. Ponieważ nie zamierza on kandydować ponownie na urząd prezydenta Łodzi, chce doprowadzić prace nad pozostałą częścią Parku do takiego stanu zaawansowania, żeby jego następca, kimkolwiek on będzie, już nie mógł się z reszty wycofać.
Krótką prezentację slajdową wszystkich miejsc już zrealizowanych i projektowanych pokazał zebranym asystent prezydenta, p. Jarosław Nowak. Obecni na sali w Konsulacie otrzymali broszurki i ulotki ukazujące historię Łodzi i jej Żydów, którzy przed wybuchem wojny stanowili ok. jednej trzeciej wszystkich mieszkańców miasta. Prezentacja odbyła się w języku angielskim, ponieważ na sali obecni byli przedstawiciele środowisk i organizacji żydowskich, łącznie z Lodzer Congregation.
Asystent prezydenta Jarosław Nowak
Po części oficjalnej, przybyli do Konsulatu goście zostali zaproszeni na koszerny poczęstunek.
Prezydent Jerzy Kropiwnicki udał się następnie do Vancouver i Chicago.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.