Dziennik Polonii w Kanadzie
   
Strona główna | Ogłoszenia | Księgarnie | Redakcja | O nas | About us
Uaktualnione: 18 lipca, 2008
 
 
GAZETA - dziennik poloni kanadyjskiej
   

 

Front Page 
ARCHIWUM SPRAW NAJCIEKAWSZYCH
LISTY OD CZYTELNIKÓW
Robert Dziekański
Komentarze, opinie
Polska
Europa
Świat
Kanada
Ontario
Toronto
USA
Polonia
Pomóżmy innym
Historia mało znana
Biznes
Finanse
Kultura
Film
List oceaniczny - dodatek kulturalny
Dobre rady
Prawo
W krzywym zwierciadle
Polonia Przyszłości
Zdrowe ciało, zdrowy duch
Różności
Nauka i technika
Kółka (4 albo 2)
Sport
Kabaret pod Bańką

Komentarze i pytania

merytoryczne
do redaktora:

Małgorzata Bonikowska
webedytor@gazetagazeta.com

techniczne
do webmastera:

Tomek Kniat
webmaster@gazetagazeta.com

W 2006 roku odwiedziło nasze strony 226,426 czytelników!

196,877 w 2005

122,542 w 2004.




Europa

Pozbyliśmy się broni atomowej prawie za darmo
Jarosław Junko (PAP)
Jul 18, 2008
  > Wersja do drukowania
> Wyślij e-mailem


Minister obrony Ukrainy Jurij Jechanurow żałuje, że jego kraj pozbył się w latach 90. poradzieckiej broni atomowej, nie uzyskując w zamian za to większych korzyści.


Ukraiński "potencjał jądrowy został w całości wywieziony (do Rosji) i, niestety, pozbyliśmy się go, nie uzyskując w zamian prawie niczego. Niewykluczone, że można było to uczynić na bardziej korzystnych warunkach" - powiedział szef resortu obrony.

Jechanurow podkreślił, że na Ukrainie nie ma obecnie broni atomowej.

Poproszony o komentarz w sprawie pojawiających się co jakiś czas doniesień, że Ukraina pozostawiła sobie jednak taką broń, minister oznajmił, iż nie odpowiada to prawdzie.

"Rozumiem źródła i przyczyny takich oskarżeń. Tak, w Sewastopolu rzeczywiście działa instytucja naukowa, gdzie przechowywane są pewne materiały radioaktywne, ale są one wykorzystywane wyłącznie w celach naukowych. Nie są to pociski jądrowe" - oświadczył.

Do 1994 roku na Ukrainie znajdował się trzeci potencjał broni jądrowej na świecie, po USA i Rosji. Dziedzictwo to Ukraina uzyskała po rozpadzie ZSRR.

W 1994 roku, w zamian za gwarancje bezpieczeństwa udzielone przez Rosję, USA, Wielką Brytanię, Francję i Chiny Ukraińcy zgodzili się na przekazanie swych pocisków jądrowych Rosjanom.

Sewastopol, będąc główną bazą marynarki wojennej Ukrainy, jest także najważniejszym portem stacjonującej tu rosyjskiej Floty Czarnomorskiej. Zgodnie z ukraińsko-rosyjskimi umowami flota pozostanie w tym mieście do 2017 roku, po czym będzie wyprowadzona.

Kreml unika na razie tego tematu, jednak z wypowiedzi niektórych rosyjskich polityków wynika, że Moskwa chciałaby przedłużyć swą obecność wojskową na Krymie.

Prozachodnie władze Ukrainy z prezydentem Wiktorem Juszczenką na czele deklarują, że wbrew tym nadziejom do maja 2017 roku w Sewastopolu nie powinien pozostać ani jeden rosyjski żołnierz.


© Copyright 2003, 2004, 2005, 2006 by www.gazetagazeta.com

Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.

Powrót na początek strony

 



Europa
Koalicja musi powstać do wtorku
Bułgaria najbardziej skorumpowanym krajem w UE
Wschodnie kraje związkowe wciąż są "drugą kategorią"
Powrót pomarańczowych?
Chytrzy producenci maskują wzrost cen
Daleko od demokratycznych standardów
Białoruś miała wracać do Europy
Nieustanna praca na rzecz europejskich aspiracji Ukrainy
Włosi walczą z anglicyzmami
Rosyjska maskarada