Liczba porodów przez cesarskie cięcie osiągnęła rekordowy poziom w Kanadzie, narażając coraz więcej kobiet na komplikacje zdrowotne i dodatkowo obciążając służbę zdrowia, która i tak jest już nadmiernie obciążona, twierdzi Stowarzyszenie Położników i Ginekologów (SOGC).
Ponad 25 procent noworodków w Kanadzie rodzi się przez cesarskie cięcie, według danych SOGC, które szuka sposobów na ograniczenie częstotliwości tego zabiegu.
"Naszym celem jest zwiększenie liczby normalnych porodów. Takie jest stanowisko SOGC," powiedziała w tym tygodniu prezydent SOGC dr Guylaine Lefebvre, przebywająca w Calgary na corocznym spotkaniu tej organizacji.
Według Lefebvre'a, 26,3 procent kobiet rodzących dzieci poddaje się cesarskiemu cięciu. W roku 1993 tylko 17 procent porodów odbyło się za pomocą interwencji chirurgicznej.
Mimo że ten zabieg jest uważany za bezpieczny, związany jest on z dłuższym pobytem w szpitalu, większym bólem, oraz znacznie dłuższym okresem rekonwalescencji w porównaniu z porodem naturalnym. Lefebvre dodała, że gojenie się szwu trwa około sześciu tygodni.
Cesarskiemu cięciu również towarzyszy ryzyko komplikacji, od tych powiązanych z narkozą do związanych z zakażeniami i urazami pęcherza i innych okolicznych organów.
Na wzrost liczby cesarskich cięć wpływa kilka powiązanych ze sobą czynników, łącznie z rosnącą częstotliwością występowania otyłości wśród kanadyjskich kobiet.
Poza tym, coraz więcej kobiet zachodzi w ciążę w starszym wieku i u wielu z nich zapłodnienie zachodzi in vitro, co zwiększa prawdopodobieństwo wielokrotnych porodów. Ciąże późniejsze i mnogie są powiązane z większym ryzykiem potrzeby cesarskiego cięcia.
Z przyczyn prawnych, w sytuacjach gdzie jest największe zagrożenie dla bezpiecznego porodu naturalnego, lekarze są skłonni do automatycznego wyboru cesarskiego cięcia. Mimo braku danych na ten temat w Kanadzie, liczba kobiet ciężarnych, które wybierają ten zabieg, szacuje się na mniej niż 2 procent.
Brak położnych oraz zmiany w ich stylu pracy również przyczyniły się do wzrostu liczby cesarskich cięć, powiedziała Lefebvre.
W przeciwieństwie do ich poprzedników, specjaliści, którzy zaczynają dziś kariery w tym zawodzie, nie są skłonni do wielogodzinnej pracy, aby zapewnić pacjentom opiekę "24 godziny na dobę, 365 dni w roku," stwierdziła Lefebvre.
SOGC rozpatruje kilka sposobów na zmniejszenie liczby porodów przez cesarskie cięcie, łącznie z kampanią informacyjną skierowaną do kobiet i lekarzy, stwarzaniem warunków umożliwiających lekarzom rodzinnym włączenie porodów do ich zakresu usług oraz bliższej pracy z położnymi.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.