Dziennik Polonii w Kanadzie    
Strona główna | POLONIUM | Wyszukiwarka | Ogłoszenia | Księgarnie | Redakcja | O nas | About us
Uaktualnione: 1 stycznia, 2013
 
  GAZETA - dziennik poloni kanadyjskiej      

W naszej GAZECIE:
Polonium
POLONIUM
News about Poland

Ale piękny jest ten świat
Antykwariat
ARCHIWUM SPRAW NAJCIEKAWSZYCH
CHUDNIESZ - WYGRYWASZ ZDROWIE
Dobre rady
Europa
Film
Finanse
Fotka dnia
Historia mało znana
IMPREZY
Kabaret pod Bańką
Kanada
Komentarze, opinie
Kultura
List oceaniczny - dodatek kulturalny
LISTY OD CZYTELNIKÓW
Nauka i technika
Ontario
Polonia
Polonia Przyszłości
Polska
Pomóżmy innym
Powódź 2010
Prawo
Robert Dziekański
Różności
Smoleńsk 2010
Toronto
USA
W krzywym zwierciadle
Wybory federalne 2011
Zdrowe ciało, zdrowy duch
Świat

Komentarze i pytania

merytoryczne
do redaktora:

Małgorzata Bonikowska
webedytor@gazetagazeta.com

techniczne
do webmastera:

Tomek Kniat
webmaster@gazetagazeta.com

 

 

List oceaniczny - dodatek kulturalny

Co nam zostało z dawnej spuścizny Jagiellonów?
Romuald Mieczkowski
Jul 10, 2008
 > Wersja do drukowania
> Wyślij e-mailem


XV Międzynarodowe Spotkania Poetyckie „Maj nad Wilią”.

Dodatek Kulturalny "Gazety" pod redakcją Joanny Sokołowskiej-Gwizdka, kwiecień, maj, czerwiec 2008, nr 64


Pytanie to wydaje się retoryczne. Zapewne można tak je potraktować. Ale kiedy z unii dwóch krajów, na długie lata ze sobą powiązanych, powstała Rzeczpospolita nie tylko Obojga Narodów, ale i więcej nacji, sprawa nie wydaje się błaha. Tym bardziej, że co rusz powracają do niej i historycy i znaczna część mieszkańców niezależnych dziś krajów – Litwy, Polski i Ukrainy, będącej na rozdrożu Białorusi.

Przez wieki trwająca wspólnota, ze swoimi plusami i minusami, nie mogła nie pozostawić trwałych śladów w świadomości i kulturze, jak wspólne dążenie do niepodległości podczas zaborów carskich i totalitaryzmu sowieckiego. To paradoks, ale dzięki dawnemu wspólnemu organizmowi politycznemu, jego potomkowie zbudowali nowe państwowości, jakich – być może – bez tamtej Unii nie byłoby dziś na mapie świata.

Dzisiaj Polska i Litwa znalazły się w gronie najbardziej rozwiniętych i demokratycznych krajów Europy. Ich śladami stara się podążać Ukraina, budzi się Białoruś. Budujemy swoje dobrosąsiedztwo poprzez szerokie otwarcie (nie mylić z koniunkturalną poprawnością polityczną) i współpracę, niekiedy mając różne punkty widzenia na dawne dzieje.
Jest jednak dziedzina stanowiąca fundament w budowaniu współczesnych relacji. Do niej możemy odnieść dawną spuściznę kulturalną, która łączyć może potomków tamtej wspólnoty na nowych zasadach. Nie tylko architektura z epoki Jagiellonów i późniejsza przypomina o minionych stuleciach. Chętnie wracamy do malarstwa tamtych czasów, muzyki, literatury.

Od Piotra Skargi i Macieja Kazimierza Sarbiewskiego – poprzez Adama Mickiewicza i Juliusza Słowackiego, poprzez licznych żagarystów, z Czesławem Miłoszem, poprzez Tadeusza Konwickiego, który – miejmy nadzieję – nie jest ostatnim twórcą polskim, który nawiązuje w swej twórczości do Litwy i Wileńszczyzny.

Są to obywatele Wielkiego Księstwa Litewskiego, przede wszystkim z ducha, którzy opiewali jego dzieje – czerpiąc inspiracje ze sztuki ludowej różnych narodów, z sąsiedztwa ludzi różnych narodowości. To również nie przypadek, że najpoczytniejsze do dzisiaj dzieło o Jagiellonach napisał syn Ziemi Wileńskiej – Paweł Jasienica. Pochodząc bowiem z Wilna doskonale czuł „materiał”, który umiejętnie wykorzystał jako tworzywo w swych dociekaniach historycznych i wyciąganiu wniosków.

Jagiellonowie, za sprawą Unii, nadali rozgłos Wielkiemu Księstwu Litewskiemu, są nadal obecni w dzisiejszej kulturze, nie tylko Litwy, co jest rzeczą naturalną, ale i Polski, innych krajów regionu. Dowodem na to są przygotowania do ostatniego filmu Krzysztofa Zanussiego, którego bohaterką będzie królowa Jadwiga, borykająca się z dramatem poświęcenia siebie w imię ówczesnej racji stanu przyszłej Unii – poprzez małżeństwo z Władysławem Jagiełłą. Widzowie litewscy oczekują na sfinalizowanie przedsięwzięcia z nie mniejszą niecierpliwością i zaciekawieniem niż miłośnicy twórczości wybitnego reżysera w Polsce.

Cieszę się, że zaproszenie do rozmowy na temat Jagiellonów w aspekcie współczesności przyjęła Ewa Beynar-Czeczott, córka Pawła Jasienicy Krzysztof Zanussi oraz Barbara Borys-Damięcka, wiceprzewodnicząca Komisji Kultury i Środków Przekazu, członek Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą w Senacie RP, dyrektor Teatru „Syrena” w Warszawie. Przybyło ponad 30 wspaniałych poetów i pisarzy, krytyków literackich, publicystów i dziennikarzy z Polski i innych krajów. Dzięki ich udziałowi organizowane po raz piętnasty spotkania pozyskały charakter zaiste jubileuszowy.


W programie tegorocznych, majowych spotkań poetyckich „Maj nad Wilią”, m.in. znalazły się:

Inauguracja „Maja nad Wilią” – w podwórzu mieszkania poety w Zaułku Bernardyńskim, z udziałem przedstawicieli Związku Pisarzy Litwy, Ambasady i Konsulatu Generalnego RP w Wilnie, spotkania z Krzysztofem Zanussim, „Co nam zostało z dawnej spuścizny Jagiellonów? Współpraca spadkobierców ich tradycji dzisiaj” - konferencja z udziałem Ewy Beynar-Czeczott (córki Pawła Jasienicy), historyków i literatów, „Spacerkiem po Wilnie” – widowisko poetycko-muzyczne w wykonaniu Studia Polskiego, reż. Lilia Kiejzik w Sali Filomatów Muzeum A. Mickiewicza, zwiedzanie miejsc, związanych ze Śniadeckimi i pobytami Juliusza Słowackiego w Jaszunach, rozmowa na tematy translatorskie i współpracy literatur w Związku Pisarzy Litwy, Środa Literacka przy Celi Konrada – unickim Kościele św. Trójcy, biesiada Poetów, Malarzy, Muzyków w ich Przyjaciół.


Joanna Sokolowska-Gwizdka  dodatek@jsokolowska.com   www.jsokolowska.com

© Copyright 2003 - 2011 by www.gazetagazeta.com

Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adreslisty@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.

Powrót na początek strony

 

List oceaniczny - dodatek kulturalny
"Macbeth" w mieście awangardy
Teatr w kościele. Schola Teatru Wiejskiego Węgajty.
Portugalia
Otwarte usta
Moje olśnienia Zbigniewem Herbertem
Trzysta lat mistyfikacji
Co nam zostało z dawnej spuścizny Jagiellonów?
Kuźnice, kuźnie, kowale
RODY POLSKIE. Tarnowscy z Dzikowa.
Powojenne losy rodu Tarnowskich