Dziennik Polonii w Kanadzie
   
Strona główna | Ogłoszenia | Księgarnie | Redakcja | O nas | About us
Uaktualnione: 4 lipca, 2008
 
 
GAZETA - dziennik poloni kanadyjskiej
   

 

Front Page 
ARCHIWUM SPRAW NAJCIEKAWSZYCH
LISTY OD CZYTELNIKÓW
Robert Dziekański
Komentarze, opinie
Polska
Europa
Świat
Kanada
Ontario
Toronto
USA
Polonia
Pomóżmy innym
Historia mało znana
Biznes
Finanse
Kultura
Film
List oceaniczny - dodatek kulturalny
Dobre rady
Prawo
W krzywym zwierciadle
Polonia Przyszłości
Zdrowe ciało, zdrowy duch
Różności
Nauka i technika
Kółka (4 albo 2)
Sport
Kabaret pod Bańką

Komentarze i pytania

merytoryczne
do redaktora:

Małgorzata Bonikowska
webedytor@gazetagazeta.com

techniczne
do webmastera:

Tomek Kniat
webmaster@gazetagazeta.com

W 2006 roku odwiedziło nasze strony 226,426 czytelników!

196,877 w 2005

122,542 w 2004.




USA

Bush przyznaje się do strat w Afganistanie
Na podst. PAP
Jul 4, 2008
  > Wersja do drukowania
> Wyślij e-mailem


Prezydent George Bush przyznał, że wojska USA i NATO poniosły ostatnio duże straty w Afganistanie, ale zaznaczył, że także dla talibów ostatni miesiąc był "ciężki".


W czerwcu zginęło w Afganistanie więcej żołnierzy USA i koalicji międzynarodowej niż w jakimkolwiek dotąd miesiącu od początku wojny w tym kraju w 2001 r. Bush jednak starał się podkreślić sukcesy w walce z ekstremistami islamskimi.

"To był ciężki miesiąc w Afganistanie, ale także dla talibów. Jednym z powodów, dla których mieliśmy więcej strat, było to, że walczymy z twardym przeciwnikiem.

Nie lubią oni naszej obecności w Afganistanie, gdyż uniemożliwiamy im bezpieczne schronienie w tym kraju" - powiedział.

"Ufam, że nasza strategia będzie skuteczna - stawić czoło talibom, elementom Al-Kaidy i jednocześnie popierać rozwój wolnego społeczeństwa przez dobrą politykę gospodarczą, edukacyjną i zdrowotną" - dodał.

Poproszony o skomentowanie doniesień o przygotowaniach Izraela do ewentualnego ataku na Iran oraz o irańskich zapowiedziach blokady cieśniny Ormuz w odwecie za agresję - co byłoby wyzwaniem dla USA, gdyż przez cieśninę tę okręty amerykańskie wpływają do Zatoki Perskiej - Bush starał się rozproszyć obawy, że sytuacja w regionie się zaostrza.

"Zawsze mówiłem, że wszystkie opcje (w konflikcie z Iranem) są niewykluczone, ale pierwszym wyborem dla USA jest rozwiązać ten problem w drodze dyplomatycznej" - powiedział.

Przypomniał, że Waszyngton stawia tu na "multilateralną dyplomację", aby wraz z innymi krajami zmusić Teheran do rezygnacji z budowy broni atomowej. "Odnotowujemy tu postępy" - oświadczył.

Na konferencji prasowej przed Białym Domem, zwołanej z okazji rychłego wyjazdu Busha na szczyt G8 do Tokio, prezydent potwierdził także wolę dyplomatycznego rozwiązania konfliktu z Iranem wokół jego programu nuklearnego.

Zapytany, co chce osiągnąć podczas szczytu G8, Bush odpowiedział, że zapewni jego uczestników, że Ameryka "nie stanie się protekcjonistyczna", gdyż wierzy w wolny rynek i wolny handel.

Zaapelował tu do opinii publicznej w kraju o wywarcie nacisku na Kongres, aby zniósł zakaz wierceń ropy i gazu na dnie mórz u wybrzeży USA oraz w arktycznym rezerwacie przyrody na Alasce.


© Copyright 2003, 2004, 2005, 2006 by www.gazetagazeta.com

Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.

Powrót na początek strony

 



USA
Parada Pułaskiego przeszła w Nowym Jorku
W amerykańskim małżeństwie kobiety noszą spodnie
Bush o krytycznym momencie gospodarki
Bush przejrzał: Ameryka w poważnym kryzysie!!!
Mocno zabrzmi polski głos w ONZ
Zagraniczne banki w USA mogą skorzystać z planu ratunkowego
Terroryzm przestał być główną troską Amerykanów
Minuty ciszy w Strefie Zero
UE chce zniesienia wiz do USA dla swoich krajów
Wenezuela zrywa stosunki z USA