Dziennik Polonii w Kanadzie
   
Strona główna | Ogłoszenia | Księgarnie | Redakcja | O nas | About us
Uaktualnione: 3 lipca, 2008
 
 
GAZETA - dziennik poloni kanadyjskiej
   

 

Front Page 
ARCHIWUM SPRAW NAJCIEKAWSZYCH
LISTY OD CZYTELNIKÓW
Robert Dziekański
Komentarze, opinie
Polska
Europa
Świat
Kanada
Ontario
Toronto
USA
Polonia
Pomóżmy innym
Historia mało znana
Biznes
Finanse
Kultura
Film
List oceaniczny - dodatek kulturalny
Dobre rady
Prawo
W krzywym zwierciadle
Polonia Przyszłości
Zdrowe ciało, zdrowy duch
Różności
Nauka i technika
Kółka (4 albo 2)
Sport
Kabaret pod Bańką

Komentarze i pytania

merytoryczne
do redaktora:

Małgorzata Bonikowska
webedytor@gazetagazeta.com

techniczne
do webmastera:

Tomek Kniat
webmaster@gazetagazeta.com

W 2006 roku odwiedziło nasze strony 226,426 czytelników!

196,877 w 2005

122,542 w 2004.




Prawo

Decyzję podejmuje urzędnik na granicy
Izabela Kowalewska
Jul 3, 2008
  > Wersja do drukowania
> Wyślij e-mailem


Z cyklu: Imigracja do Kanady - "Ask Isabella"


Kanadyjskie władze imigracyjne mają prawo odmówić wpuszczenia osoby na terytorium Kanady. Zdanie to powinni mieć na uwadze przyjeżdżający tutaj w odwiedziny, bowiem praktycznie, na porządku dziennym takie procedury odmowy wjazdu się odbywają. Zwłaszcza obywatele krajów właśnie zwolnionych z obowiązku ubiegania się o wizę w Ambasadzie Kanadyjskiej, gdzie następował tzw. wstępny przesiew kandydatów na turystów.
Teraz urzędnik na lotnisku już w Kanadzie (albo na innej granicy - np. ze Stanami Zjodnoczonymi) musi stwierdzić, że osoba nie ma dyskwalifikującej sytuacji (np. rekordu kryminalnego, deportacji w przeszłości), ani nie ma sytuacji, z której wynika, że turysta nie opuści Kanady w terminie.
Omówmy taki przykład: obywatel polski przebywał w Kanadzie przez kilka lat, w tym czasie pracując i składając kilka podań o pozostanie do biura imigracyjnego. Kiedy jasne się okazało w końcu, iż nic z tych prób nie wyjdzie, człowiek ten spakował swoje rzeczy i wrócił do Polski. Kilka lat później, akurat po zniesieniu wiz dla naszych obywateli, w Kanadzie ciężko zachorowała jego siostra. Mąż siostry musiał zajmować się ich małym dzieckiem i w związku z tą trudną sytuacją potrzebował matkę swojej żony do pomocy. Matka nie chciała (nie mogła) sama odbyć podróży przez ocean do Kanady i poprosiła syna, aby jej towarzyszył. Przecież obecność syna jest niezbędna, a w końcu, to jedyna siostra jest chora i potrzebuje pomocy. Jakie potencjalne trudności widzę w tej sytuacji? Otóż takie, iż brat był deportowany z Kanady, a w związku z tym, nie ma prawa nigdy powrócić do Kanady, chyba że uzyska specjalne pozwolenie od Ministra Imigracji na powrót do Kanady.
Ale przecież człowiek ten wyjechał sam, a nie był deportowany - powiecie Państwo. Prawda, wyjechał sam, ale już była na niego wydana deportacja, tylko nie była wykonana. Jeżeli taka sytuacja zaistnieje, iż na osobę jest wydany przez biuro imigracyjne nakaz deportacyjny, a Immigration nie ma jak go wykonać, np. nie może się z daną osobą skontaktować, albo osoby już nie ma w Kanadzie, to i tak przyjmuje się wg prawa, że osoba była deportowana. I tak się stanie w przypadku opisanym powyżej, jeżeli brat pojawi się w Kanadzie, będzie miał problemy. Co więc w takiej sytuacji zrobić? Czy matka pomimo wszystko ma przylecieć sama?
Jeżeli ktoś się znajdzie w podobnej sytuacji, przede wszystkim, nie powinien przylatywać do Kanady bez uprzedniego przygotowania. Mówiąc "przygotowanie" mam na myśli, że zasięgnąć informacji trzeba o wiele wcześniej, zanim kupi się bilet. W sytuacji jak w podanym przykładzie, gdzie brat obywatelki kanadyjskiej był de facto deportowany, choć nie miał o tym najmniejszego pojęcia, i gdy istnieje bardzo poważny powód (ciężka choroba siostry i potrzeba towarzyszenia matce w podróży do Kanady), trzeba poprosić o pozwolenie ministerialne na pobyt w Kanadzie. Taką sprawę załatwia się w Warszawie.
Istnieją możliwości bardzo szybkiego terminu rozpatrzenia, bowiem jeśli w grę wchodzi życie, ciężka choroba, pogrzeb, lub inna, nie cierpiąca zwłoki sprawa, taką sprawę rozpatruje się jako tzw. emergency. Jest to praktycznie jedyny sposób, w jaki osoba po deportacji (również osoba z rekordem kryminalnym) może wjechać do Kanady.
Teoretycznie można prosić o ministerialne pozwolenie również na granicy, ale po co narażać się na niepotrzebne stresy? Na miejscu to wcale nie będzie trwało krócej, ani nie zwiększy szans na otrzymanie pozwolenia. Radzę to robić przed przyjazdem. W takiego typu przypadkach również pożyteczna jest pomoc członka parlamentu z rejonu siostry.

Wielokrotnie spotkałam się z takimi przypadkami i sprawy były załatwione pozytywnie, ponieważ z góry wszystko było wyjaśnione i pokazane.

Jak zawsze - polecam umówienie się na konsultację, ponieważ jest to pierwszy krok do sukcesu w załatwianiu sprawy, a w najgorszym przypadku, konsultacja pozwoli uniknąć niepotrzebnych wydatków, jeśli np. wpadnie się w sidła naciągaczy. A tacy, niestety, ciągle żerują na ludzkiej niewiedzy, naiwności i desperacji.

Izabela Kowalewska
Konsultant Imigracyjny

Zapraszam wszystkich zainteresowanych sprawami imigracyjnymi Kanady do zadawania pytań.
Można do mnie dzwonić do biura: 416-604-3325, lub przesłać e-mail:
e-immigration@bellnet.ca.

IZABELA KOWALEWSKA JEST CZŁONKIEM CANADIAN SOCIETY OF IMMIGRATION CONSULTANTS (CSIC) - LICENCJA ZAWODOWA NUMER M041014, oraz CANADIAN ASSOCIATION OF PROFESSIONAL IMMIGRATION CONSULTANTS (CAPIC).


© Copyright 2003, 2004, 2005, 2006 by www.gazetagazeta.com

Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.

Powrót na początek strony

 



Prawo
Czy to była deportacja?
Kiedy już się wjechało do Kanady
Dłużnicy alimentacyjni w Krajowym Rejestrze Długów
Nowy program imigracyjny od 17 września
Dobrze zacząć od pracy lub nauki
Sponsorowanie kolejnej osoby - narzeczonej do Kanady
Sponsorstwo maswoje wymagania
Ślub i sprawa kaucji
Rekord kryminalny nie musi być przeszkodą
Miliony za pół wieku hańby