Kanadyjskie władze imigracyjne mają prawo odmówić wpuszczenia osoby na terytorium Kanady. Zdanie to powinni mieć na uwadze przyjeżdżający tutaj w odwiedziny, bowiem praktycznie, na porządku dziennym takie procedury odmowy wjazdu się odbywają. Zwłaszcza obywatele krajów właśnie zwolnionych z obowiązku ubiegania się o wizę w Ambasadzie Kanadyjskiej, gdzie następował tzw. wstępny przesiew kandydatów na turystów.
Teraz urzędnik na lotnisku już w Kanadzie (albo na innej granicy - np. ze Stanami Zjodnoczonymi) musi stwierdzić, że osoba nie ma dyskwalifikującej sytuacji (np. rekordu kryminalnego, deportacji w przeszłości), ani nie ma sytuacji, z której wynika, że turysta nie opuści Kanady w terminie.
Omówmy taki przykład: obywatel polski przebywał w Kanadzie przez kilka lat, w tym czasie pracując i składając kilka podań o pozostanie do biura imigracyjnego. Kiedy jasne się okazało w końcu, iż nic z tych prób nie wyjdzie, człowiek ten spakował swoje rzeczy i wrócił do Polski. Kilka lat później, akurat po zniesieniu wiz dla naszych obywateli, w Kanadzie ciężko zachorowała jego siostra. Mąż siostry musiał zajmować się ich małym dzieckiem i w związku z tą trudną sytuacją potrzebował matkę swojej żony do pomocy. Matka nie chciała (nie mogła) sama odbyć podróży przez ocean do Kanady i poprosiła syna, aby jej towarzyszył. Przecież obecność syna jest niezbędna, a w końcu, to jedyna siostra jest chora i potrzebuje pomocy. Jakie potencjalne trudności widzę w tej sytuacji? Otóż takie, iż brat był deportowany z Kanady, a w związku z tym, nie ma prawa nigdy powrócić do Kanady, chyba że uzyska specjalne pozwolenie od Ministra Imigracji na powrót do Kanady.
Ale przecież człowiek ten wyjechał sam, a nie był deportowany - powiecie Państwo. Prawda, wyjechał sam, ale już była na niego wydana deportacja, tylko nie była wykonana. Jeżeli taka sytuacja zaistnieje, iż na osobę jest wydany przez biuro imigracyjne nakaz deportacyjny, a Immigration nie ma jak go wykonać, np. nie może się z daną osobą skontaktować, albo osoby już nie ma w Kanadzie, to i tak przyjmuje się wg prawa, że osoba była deportowana. I tak się stanie w przypadku opisanym powyżej, jeżeli brat pojawi się w Kanadzie, będzie miał problemy. Co więc w takiej sytuacji zrobić? Czy matka pomimo wszystko ma przylecieć sama?
Jeżeli ktoś się znajdzie w podobnej sytuacji, przede wszystkim, nie powinien przylatywać do Kanady bez uprzedniego przygotowania. Mówiąc "przygotowanie" mam na myśli, że zasięgnąć informacji trzeba o wiele wcześniej, zanim kupi się bilet. W sytuacji jak w podanym przykładzie, gdzie brat obywatelki kanadyjskiej był de facto deportowany, choć nie miał o tym najmniejszego pojęcia, i gdy istnieje bardzo poważny powód (ciężka choroba siostry i potrzeba towarzyszenia matce w podróży do Kanady), trzeba poprosić o pozwolenie ministerialne na pobyt w Kanadzie. Taką sprawę załatwia się w Warszawie.
Istnieją możliwości bardzo szybkiego terminu rozpatrzenia, bowiem jeśli w grę wchodzi życie, ciężka choroba, pogrzeb, lub inna, nie cierpiąca zwłoki sprawa, taką sprawę rozpatruje się jako tzw. emergency. Jest to praktycznie jedyny sposób, w jaki osoba po deportacji (również osoba z rekordem kryminalnym) może wjechać do Kanady.
Teoretycznie można prosić o ministerialne pozwolenie również na granicy, ale po co narażać się na niepotrzebne stresy? Na miejscu to wcale nie będzie trwało krócej, ani nie zwiększy szans na otrzymanie pozwolenia. Radzę to robić przed przyjazdem. W takiego typu przypadkach również pożyteczna jest pomoc członka parlamentu z rejonu siostry.
Wielokrotnie spotkałam się z takimi przypadkami i sprawy były załatwione pozytywnie, ponieważ z góry wszystko było wyjaśnione i pokazane.
Jak zawsze - polecam umówienie się na konsultację, ponieważ jest to pierwszy krok do sukcesu w załatwianiu sprawy, a w najgorszym przypadku, konsultacja pozwoli uniknąć niepotrzebnych wydatków, jeśli np. wpadnie się w sidła naciągaczy. A tacy, niestety, ciągle żerują na ludzkiej niewiedzy, naiwności i desperacji.
Izabela Kowalewska
Konsultant Imigracyjny
Zapraszam wszystkich zainteresowanych sprawami imigracyjnymi Kanady do zadawania pytań.
Można do mnie dzwonić do biura: 416-604-3325, lub przesłać e-mail:
e-immigration@bellnet.ca.
IZABELA KOWALEWSKA JEST CZŁONKIEM CANADIAN SOCIETY OF IMMIGRATION CONSULTANTS (CSIC) - LICENCJA ZAWODOWA NUMER M041014, oraz CANADIAN ASSOCIATION OF PROFESSIONAL IMMIGRATION CONSULTANTS (CAPIC).
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.