Dziennik Polonii w Kanadzie
   
Strona główna | Ogłoszenia | Księgarnie | Redakcja | O nas | About us
Uaktualnione: 12 czerwca, 2008
 
 
GAZETA - dziennik poloni kanadyjskiej
   

 

Front Page 
ARCHIWUM SPRAW NAJCIEKAWSZYCH
LISTY OD CZYTELNIKÓW
Robert Dziekański
Komentarze, opinie
Polska
Europa
Świat
Kanada
Ontario
Toronto
USA
Polonia
Pomóżmy innym
Historia mało znana
Biznes
Finanse
Kultura
Film
List oceaniczny - dodatek kulturalny
Dobre rady
Prawo
W krzywym zwierciadle
Polonia Przyszłości
Zdrowe ciało, zdrowy duch
Różności
Nauka i technika
Kółka (4 albo 2)
Sport
Kabaret pod Bańką

Komentarze i pytania

merytoryczne
do redaktora:

Małgorzata Bonikowska
webedytor@gazetagazeta.com

techniczne
do webmastera:

Tomek Kniat
webmaster@gazetagazeta.com

W 2006 roku odwiedziło nasze strony 226,426 czytelników!

196,877 w 2005

122,542 w 2004.




Finanse

General Motors (i nie tylko) na rozdrożu
Piotr Figura
Jun 12, 2008
  > Wersja do drukowania
> Wyślij e-mailem


Z cyklu: Z parkietu giełdowego


Wiadomością, która w ostatnich dniach zajmowała pierwsze strony gazet, i to nie tylko ich części dotyczącej finansów jest z całą pewnością decyzja General Motors o zamknięciu czterech fabryk samochodów. Jedną z nich jest znajdująca się w Oshawie fabryka produkująca pick-up trucks.

Decyzja jest z całą pewnością szokująca, zwłaszcza dla pracowników w Oshawie, ale również i dla całych związków zawodowych CAWm, które jeszcze nie tak dawno, bo dwa tygodnie temu podpisały porozumienie z trzema największymi firmami przemysłu motoryzacyjnego dotyczącymi roszczeń socjalno-płacowych.

Decyzja podjęta w Detroit, w pierwszym rzucie, dotyczyć będzie około 2.600 pracowników w Oshawie i ich rodzin. A zaskoczenie spowodowane tą decyzją wynika stąd, iż jeszcze niedawno General Motors ogłosił, iż nowa generacja pick-up trucks będzie produkowana właśnie w Oshawie, począwszy od 2011 lub 2012 roku.

Niezwykle wysokie ceny paliw, a co za tym idzie, znaczny spadek na popularności tych samochodów, które zużywają więcej paliwa (pick up trucks I SUV) spowodowała, iż General Motors zdecydował się na strategiczną zmianę kierunku produkcji swoich samochodów optując bardziej w stronę ekonomiczniejszych pojazdów, a nawet samochodów z napędem elektrycznym.

Co prawda, szef CAW Buzz Hargrowe zapowiedział, iż jego związki nie oddadzą fabryki w Oshawie bez walki i to za pomocą wszelkich dostępnych środków. Jednak, oprócz tej walki ma on przed sobą realia gwałtownego wzrostu cen paliwa, który to wzrost spowodował, iż wynik sprzedaży tych właśnie samochodów, których produkcji GM zaprzestanie, osiągnął poziom najniższy od 10 lat.

Hargrove jednak jest zdania, iż kryzys w przemyśle motoryzacyjnym nie mógł być ani tak gwałtowny, ani też tak głęboki, aby niemal z dnia na dzień podjąć decyzję o zamknięciu fabryk i pozbawienia pracy 2600 osób, no i tysięcy w fabrykach dostarczających Oshawie części i półprodukty.

Dla wielu ekspertów obserwujących przemysł motoryzacyjny, to co się dzieje ostatnio, to w zasadzie walka o przetrwanie. Walka, która przypomina sytuację z przeszłości, kiedy to wielkie firmy produkujące samochody znalazły się w ogromnych opałach.

Porównaniem, które nasuwa się samo przez się, jest oczywiście kryzys z listopada 1979 roku, kiedy to kryzys paliwowy spowodował konieczność nagłych i niezwykle głębokich zmian strukturalnych w przemyśle motoryzacyjnym w USA.

Różnica między tym, co wtedy, a tym co dzizisaj, polega na tym, że po listopadzie 1979 roku nastąpił gwałtowny wzrost tak produkcji, jak i sprzedaży SUV, co stanowiło główne źródło sukcesu finansowego wszystkich trzech firm - producentów samochodów.

Tym razem, nikt praktycznie nie wierzy, iż podobna sytuacja może mieć miejsce, i że historia się powtórzy.

Najbardziej wyrazistym, jak się wydaje, obrazem tego iż przemysł motoryzacyjny zmienił się niemal z dnia na dzień jest fakt, iż GM rozważa możliwość sprzedania lub też całkowitego zaprzestania produkcji słynnego Hummera, samochodu, który symbolizował i nadal symbolizuje wysokie i niekontrolowane spożycie paliwa. Zaprzestanie jego produkcji symbolizować będzie z całą pewnością to, iż GM zmierza w sposób zdecydowany w stronę bardziej ekonomicznie opłacalnych samochodów.

Problem dla producentów polega również i na tym, że samochody średniej wielkości, takie jak Malibu czy też Equinox, nie są w stanie przynieść dochodu zbliżonego do 10 tysięcy dolarów, który to dochód zapewniony był przez właśnie Hummera.

Ta zmiana kierunku w produkcji samochodów w znacznym stopniu powoduje, iż producenci samochodów, zwłaszcza z Japonii, dominują rynek samochodów osobowych wypierając amerykańskie firmy na coraz to dalsze pozycje.

Tylko w ubiegłym miesiącu sprzedaż Hummera spadła o około 60 procent, a produkowany przez GM Suburbans wzbudzał zainteresowanie mniejsze o 42 procent, zaś sprzedaż Durango produkowanego przez Chryslera spadła aż o 69 procent.

Dlatego, najbliższe miesiące będą niezwykle ciekawe, jeśli chodzi o to, jak rozwinie się sytuacja w przemyśle motoryzacyjnym i to nie tylko w Ontario, ale w całej Ameryce Północnej.

A jeśli chodzi o Ontario, to w przypadku zamknięcia fabryki w Oshawie, dojdą jeszcze kłopoty ze spłatą subwencji rządowych, zaś wysiłki o to, aby zapewnić inwestycje spoza naszego kontynentu (mówiło się głównie o budowie fabryki Fiata) będą o tyle trudniejsze.

No, ale znowu, na konkretne rozwiązania będziemy musieli poczekać.


© Copyright 2003, 2004, 2005, 2006 by www.gazetagazeta.com

Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.

Powrót na początek strony

 



Finanse
Kryzys finansowy grozi także Watykanowi
Biuro Kredytowe
Niepewność
Akcja ratunkowa światowych banków centralnych
A czas ucieka
Czarne dni na światowych giełdach
W górę czy w dół?
Jak może pomóc Credit Canada?
Kiedy to się skończy?
Czas na ratunek