Przed komisją badającą tasery w Kolumbii Brytyjskiej zeznawali kardiolog oraz chirurg. Powiedzieli oni komisji, że szok wynikający z rażenia taserem może spowodować problemy z sercem, włącznie z zawałem.
Policjant, który także zeznawał, powiedział, że szkolenie, jakie otrzymał od firmy produkującej tasery, sugeruje, że tasery nie powodują ataków serca.
Starszy sierżant Joe Spindor z New Westminster Police Department powiedział, że jego szkolenie zostało przeprowadzone przez Taser International.
Zdaniem dr. Michaela Janusza, na podstawie informacji jakie istnieją na ten temat, każdy lekarz stwierdziłby, że tasery powodują problemy z sercem, przyspieszając bicie serca.
Dr Janusz jest profesorem kardiologii na University of British Columbia.
Przedstawiciel Taser International zaznaczył, że tasery nie są całkowicie pozbawione ryzyka i że fakt, iż niekoniecznie powodują śmierć, nie oznacza, że są bezpieczne.
Spindor powiedział, że nigdy nie słyszał o ryzyku ataku serca spowodowanym przez tasery i że, tak naprawdę, słyszał od instruktorów w Taser International coś odwrotnego do tego, co twierdzi dr Janusz.
Spindor zaznaczył jednak, że przy szkoleniu policjantów, on sam mówi im, że tasery mogą doprowadzić do poważnych obrażeń oraz śmierci.
W szkoleniu tym, powiedział też, funkcjonariusze uczeni są, że tasery mogą być używane w stosunku do osób, które nie tylko sprzeciwiają się aresztowaniu, ale które również uciekają przed policją.
Komisja publiczna prowadząca śledztwo w sprawie bezpieczeństwa taserów została powołana po skandalu, jaki wywołała śmierć polskiego imigranta na lotnisku w Vancouverze.
Robert Dziekański zdenerwowany krążył przez wiele godzin po poczekalni na lotnisku, sfrustrowany i zmęczony. W końcu czterech funkcjonariuszy RCMP przybyło na miejsce i mniej niż pół minuty po spotkaniu się z Dziekańskim razili go taserem. Dziekański zmarł kilka chwil później. Całe wydarzenie nagrane zostało na kamerę przez innego pasażera.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.