Kiedy mówi, że to 20-lecie jej pracy artystycznej, wszyscy pytają, czy zaczynała w piaskownicy, czy w łonie matki. Które to urodziny - Magda Papierz ujawniła w rozmowie poniżej.
Wielki głos w ciele rozmiaru "petite". Nie tylko zresztą wielki głos, ale także wulkan energii, wielkie serce i mnóstwo dowcipu. Tak, potrafi być małą cholerą, ale raczej rzadko.
Takie jubileusze, jak ten za tydzień, to wspaniała okazja, żeby dostać dużą dawkę jubilata, a Papierz zawsze wydaje się za mało na Kabaretonach i innych imprezach, gdzie chodzi nie tylko o nią. Tutaj także będzie w otoczeniu swojej artystycznej świty, ale to ona będzie gwoździem i filarem całego programu. I na to czekamy.
Przelećmy przez te 20 lat, bo jak jubileusz, to jubileusz...
Małgorzata P. Bonikowska: Opowiedz naszym Czytelnikom o tych 20 latach pracy artystycznej - w skrócie.
Magda Papierz: W zasadzie o 25 latach, tylko to brzmi tak jakoś za długo. Bo w sumie zaczęłam komponować i śpiewać w wieku 15 lat. Zajmowałam się wtedy poezją śpiewaną i występowałam na wszystkich tego rodzaju konkursach i co więcej, większość z nich wygrywałam Po skończeniu liceum chciałam zdawać do teatru muzycznego w Gdyni, ale gdy zadzwoniłam z prośbą o wysłanie mi wniosku, dowiedziałam się, że jest już tam wiele zgłoszeń i że przyjmują od 168 cm wzrostu, a ja mam tylko 156. Wtedy dostałam się do szkoły lalkarskiej, zresztą przez zupełny przypadek. Zaraz po tej szkole, gdzie poznałam różne formy teatralne i techniki lalkowe, los rzucił mnie do Kanady. No i tu dopiero zaczęłam zajmować się kabaretem. Najpierw była Szuflada Jacka Janowskiego, Teatr Lalki i Aktora dla dzieci, który stworzyliśmy z Krzysztofem Jaworskim, zresztą także lalkarzem z wykształcenia, Radio "Piosenki Magdalenki", które prowadziliśmy razem z moim mężem Andrzejem Pugacewiczem, no i wreszcie kabaret "Pod Bańką" założony przez K. Jaworskiego i odsprzedany mi za symboliczną butelkę piwa. Kabaret, który razem z Wojtkiem Gawendą i Andrzejem Pugacewiczem tworzymy do dzisiaj. Sześć lat temu otworzyliśmy też szkołę artystyczną Mavo Academy of Arts and Music, w której przygotowujemy sobie młodą artystyczną kadrę (kabaretowych następców).
M.P.B.: Co było największą satysfakcją/sukcesem w ciągu tych 20 lat?
M.P.: Nie wiem, czy mam na swoim koncie takie spektakularne sukcesy. W końcu, nie zagrałam w żadnym filmie, ani nie wystąpiłam na wielkim festiwalu piosenki, ale myślę, że 15 lat istnienia Kabaretu i to, że mamy swoją publiczność, że ludzie chętnie przychodzą nas oglądać i jeszcze całkiem dobrze się bawią, jest moim dużym sukcesem.
Do moich sukcesów zaliczam też to jak rozwijają się moje dzieciaki z grupy wokalno-teatralnej Mavo, którą prowadzę. Jak dostają się do szkół artystycznych i musicali, czy agencji aktorskich. Czy mój syn, który nie dość, że jest pięknym młodym człowiekiem (zupełnie nie wiem po kim on taki piękny), to jeszcze jest bardzo utalentowany artystycznie (to po mamusi i tatusiu). Zresztą tatuś, czyli mąż to też mój sukces - wytrzymał ze mną już 17 lat, a proszę mi wierzyć, nie jestem zbyt łatwą partnerką.
Największa satysfakcja to wyjazd kabaretu do Polski, zagranie spektaklu w Teatrze "Kwadrat", zaśpiewanie parodii Ewy Demarczyk w jaskini lwa, czyli w Krakowie, a po tym, osobiste gratulacje i zachwyt takich artystów jak Stanisław Tym czy Jerzy Derfel.
I za to wszystko dostałam odznaczenie państwowe "Zasłużony dla Kultury Polskiej". Jak dostałam, to znaczy, że sobie zasłużyłam, prawda?
A co mnie cieszy najbardziej? To, że mam wielu wspaniałych przyjaciół i ludzi bardzo mi życzliwych, którzy uwierdzają mnie w przekonaniu, że powinnam robić to co robię.
M.P.B.: Przygotowałaś dla nas jubileuszowy Papierz Show. Czego możemy się spodziewać?
M.P.: Możecie się spodziewać tego co zawsze, czyli nowego programu "Kabaretu pod Bańką" pt. Jubileuszowy Papierz Show. Bo to nie jest tylko mój program.W tym programie wystąpi cały Kabaret i goście. Jest to program specjalnie przygotowany na tę okazję, ale nie mogę niestety zdradzić żadnych szczegółów, tylko tyle, że moi koledzy postanowili odmłodzić zespół. W programie będą skecze, zbiorówki, wesołe historyjki i piosenki (głównie w moim wykonaniu). Oczywiście, zaśpiewam kilka moich tak zwanych perełek, ale będą też nowe piosenki i monologi.
M.P.B.: A co dalej?
M.P.: A dalej to to, że nie wybieram się na emeryturę. Ewentualnie do jakiegoś dobrego spa, ale tylko na chwilę, bo z końcem października zapraszam Państwa na piętnastolecie Kabaretu pod Bańką.
Ale póki co, to zapraszam na mój jubileusz. Przysięgam, że jak na czterdziestkę, to naprawdę wyglądam nieźle. Tak więc można spokojnie przychodzić... a, i obiecuję, że tego programu nie będziemy powtarzać, a zatem jest to jedyna okazja!
•••
Wszyscy, którzy już wiedzą, że Magda Papierz tak naprawdę występuje 25 lat, a wiekowo przekracza właśnie 40-tkę - powinni przyjść i zobaczyć, czy faktycznie trzyma się nieźle. Ja zapewniam, że nie tylko nieźle, ale świetnie, a im jest starsza, tym jej forma artystyczna jest coraz lepsza. Aż strach myśleć, co będzie kiedy przyjdzie świętować 50-lecie pracy artystycznej...
Tak będzie wyglądać obchodząc 100-lecie pracy artystycznej
•••
30 i 31 V Jubileuszowy Papierz Show
Kabaret pod Bańką zaprasza na Urodziny i 20-lecie pracy artystycznej Magdy Papierz. Występy gości, niespodzianki. Piątek - godz. 20.00, sobota - godz. 19.00, Centrum Kultury im. Jana Pawła II, 4300 Cawthra Road, Mississauga. Info i rez: 416-414-7882, wstęp - 30 i 35 dol. (w tym wino i przekąska). Bilety wkrótce. Bilety: Księgarnie "Gazety" w Toronto i Mississaudze, Pegaz na Plazie Wisła i w Starsky, Husarz i Centrum Kultury.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.