Federalny rząd ogłosił, że już niedługo wprowadzi surowsze przepisy, które będą strzegły kanadyjskich kierowców przed niedokładnymi pompami paliwowymi na stacjach.
Rząd oświadczył, że latem przeprowadzanych będzie więcej inspekcji stacji paliwowych, aby zapewnić, że liczą one dokładnie za pompowane paliwo i niedługo też, w przypadkach, kiedy niedokładnie obliczona będzie zatankowana benzyna, stacjom grozić będą kary w wysokości do 10.000 dol., a nie jedynie 1.000 dol.
Kanadyjski minister przemysłu Jim Prentice powiedział, że Measurement Canada podała, iż trzy procent zbadanych stacji paliwowych między 1999 a 2007 rokiem wykazało błędne wyliczenia zatankowanego przez samochody paliwa.
Prentice powiedział, że każdy powinien mieć pewność, że podjeżdżając na staję paliwową zapłaci za to, co zatankował, i że chociaż zajmie trochę czasu, aby wprowadzić nowe procedury sprawdzania stacji paliwowych, uważa on, że gotowe to będzie jeszcze przed jesienią.
Jedną ze zmian będzie wymaganie, aby każda stacja certyfikowała dokładność swoich pomp paliwowych co dwa lata.
Błędy w dokładności, czy techniczne czy też zamierzone, karane będą grzywnami w wysokości do 10.000 dol. Prentice dodał, że dla tych właścicieli stacji paliwowych, którym takie błędy zdarzają się powtórnie, kary pieniężne będą jeszcze wyższe.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.