Chińska społeczność w Toronto ruszyła na pomoc swoim rodakom w Chinach, gdzie silne trzęsienie ziemi (7,8 stopni w skali Richtera) w poniedziałek spowodowało prawdziwą tragedię. My także możemy pomóc.
Do akcji włączyła się cała społeczność chińska w Toronto.
Krewni ofiar trzęsienia ziemi rozpaczają, stojąc przy autobusie w mieście Dujiangyan w prowincji Syczuan. PAP/EPA
Poseł liberalny Jim Karygiannis i przywódcy chińskiej społeczności podali, że otwarto konto w banku, na które można przekazywać dotacje finansowe.
Bang-Ju Jiang, prezes Sichuan Community, podkreśla jak ważny jest udział lokalnej społeczności, nie tylko chińskiej, aby domagać się od władze Kanady o pomoc dla zdewastowanego przez kataklizm kraju. Sami nie mamy dość siły, stwierdził Jiang, a razem mnoża dokonać dużo więcej i zmaksymalizować wysiłki.
Poseł Karygiannis apeluje do władz federalnych Kanady o podjęcie natychmiastowej akcji. Jego zdaniem, czas na działanie, a nie tylko na wyrazu żalu i współczucia.
Karyginannis chce, by Ottawa:
• przyznała 10 mln dol. na pomoc dla Chin,
• dodała taką samą kwotę jaką zbierze lokalna społeczność i organizacje pozarządowe,
• wydała jednorazowy numer charytatywny przez Canada Revenue Agency dla organizacji społecznych, które zbierają dotacje na pomoc dla ofiar trzęsienia ziemi,
• przyspieszyła rozpatrwyanie podań o imigrację w klasie rodzinnej, które już zostały złożone i pochodzą od mieszkańców południowo-zachodnich Chin,
• wydała wizy turystyczne najbliższym członkom rodzin Kanadyjczyków chińskiego pochodzenia, by mogli przyjechać do swoich krewnych w Kanadzie.
Karygiannis przypomniał, że takie właśnie kroki podjął rząd liberalny po tragedii tsunami z 2004 roku. To minimum tego, co można zrobić w obliczu takiej tragedii.
Oto gdzie można wpłacać dotacje dla ofiar trzęsienia ziemi w Chinach:
oddziały Bank of China, 3300 Midland Avenue i 396 Dundas Street. Dotacje należy adresować na
China Sichuan Earthquake Relief Fund. Numer konta - 04009072.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.