Gruziński minister ds. reintegracji Temur Iakobaszwili oświadczył w środę, iż tylko dzięki interwencji ministra spraw zagranicznych Francji Bernarda Kouchnera u szefa rosyjskiej dyplomacji Siergieja Ławrowa udało się uniknąć wojny w Abchazji.
"Ostatnio, gdy sytuacja stała się skrajnie napięta i nastąpiła eskalacja, Kouchner zadzwonił do Ławrowa i w rezultacie tej rozmowy nie mamy dziś w Gruzji wojny" - powiedział cytowany przez AFP minister.
Gruzja oskarża Rosję o wspieranie separatyzmu w Abchazji, która od lat 90. pozostaje poza kontrolą władz w Tbilisi.
Stosunki między Rosją a Gruzją pogorszyły się, gdy Moskwa oświadczyła 16 kwietnia, że zamierza umocnić kontakty z dwoma separatystycznymi regionami na terenie Gruzji - Abchazją i Osetią Południową.
Napięcie jeszcze bardziej wzrosło, gdy Rosja zapowiedziała, że zwiększy liczebność swych sił pokojowych stacjonujących pod egidą poradzieckiej Wspólnoty Niepodległych Państw (WNP).
Według ministerstwa obrony Rosji obecnie w Abchazji przebywa ok. 2,5 tys. żołnierzy rosyjskich - niedawno zwiększono ich liczbę o 500.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.