Ostatni żyjący kanadyjski weteran złożył we wtorek przysięgę obywatela Kanady.
John Babcock, lat 107, stracił kanadyjskie obywatelstwo kiedy przeprowadził się do USA prawie 90 lat temu.
W swoim pokoju gościnnym w Waszyngtonie, w obecności żony i kanadyjskiego ministra spraw weteranów George'a Thompsona, Babcock powtórzył słowa przysięgi i ponownie stał się obywatelem Kanady.
"Jest to nieoczekiwana rzecz. Urodziłem się w Kanadzie i teraz znów jestem Kanadyjczykiem. Dopełnia to moje życie" - powiedział Babcock w komunikacie.
Kanadyjskie obywatelstwo zostało mu przyznane po otrzymaniu przez premiera Stephena Harpera jego krótkiego listu, w którym prosił o pomoc w otrzymaniu obywatelstwa. Napisał tylko dwie linijki: "Panie premierze. Chciałbym mieć przywrócone moje obywatelstwo. Byłbym wdzięczny za pomoc. Dziękuję, John Babcock".
Zachęcił go do tego minister Thompson, podczas kwietniowej wizyty, kiedy wręczył mu dyplom za pracę na rzecz praw weteranów.
Babcock powiedział mu wtedy, że zawsze chciał mieć przywrócone obywatelstwo.
Harper w komunikacie prasowym powiedział, że cieszy się z okazji przyjęcia Babcocka ponownie do grona Kanadyjczyków i uczczenia jego służby dla kraju.
Harper napisał, że Babcock jest symbolem generacji, która stworzyła tożsamość kanadyjską.
"Kiedy Kanada zaangażowała się w wojnę w 1914 roku, byliśmy widziani jako kolonia brytyjska. Pod koniec wojny, świat uznał Kanadę za niezależny i godny kraj".
15-letni Babcock, urodzony 23 lipca 1900 roku, oszukał dowództwo armii co do swojego wieku, kiedy wstąpił do wojska. W 1917 roku wylądował w Anglii, ale zanim dostał się na front, wojna się skończyła.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.