Kanadyjska generalna gubernator Michaelle Jean została ulubienicą mediów francuskich i nawet zaimponowała prezydentowi Francji Nicolasowi Sarkozy'emu podczas swojej oficjalnej wizyty we Francji w ubiegłym tygodniu.
Jean spędziła kilka dni we Francji na obchody 400. rocznicy stworzenia Quebec City.
Ale nie Quebec City było głównym tematem zainteresowania mediów francuskich, z których jedna gazeta nazwała kanadyjską gubernator "elegancką kombinacją księżniczki Diany z Nelsonem Mandelą".
Inne określiły ją jako "piękną", "inteligentą" i "czarującą". Przez całe pięć dni wizyty Jean we Francji, znane czasopismo "Paris-Match" podążało krok w krok za kanadyjską gubernator.
Przyjęcie, jakiego doznała Jean, różni się znacznie od doświadczeń innych kanadyjskich "dostojników".
Agencja Canadian Press podała, że w lutym, kiedy lider oficjalnej opozycji w Quebeku Mario Dumont wyjechał do Francji, z trudnością załatwił spotkanie z premierem francuskim Francois Fillionem.
Jean za to spotkała się nawet z prezydentem Sarkozy'm, oraz z byłą kandydatką na stanowisko prezydenta Segolene Royal.
Podczas pobytu Jean we Francji Sarkozy ogłosił, że Francja nie będzie się już kierować neutralnym podejściem do suwerenności Quebeku i powiedział, że nigdy nie chciałby, aby Francja znalazła się w sytuacji, gdzie zmuszona byłaby wybrać między Quebekiem a Kanadą. "Jesteśmy bliscy Quebekowi, ale też bardzo kochamy Kanadę" - powiedział prezydent.
Wizyta Jean zakończyła się w sobotę w Bordeaux, kiedy uczestniczyła ona w uroczystościach z okazji rocznicy zniesienia niewolnictwa.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.