Światowej sławy włoski himalaista Reinhold Messner uważa, że obecność sztafety z ogniem olimpijskim na Mount Everest jest "obrazą dla Tybetańczyków".
W ten sposób skomentował wniesienie w czwartek pochodni na najwyższy szczyt Ziemi.
Sztafeta z ogniem olimpijskim dotarła w czwartek , 8 bm. na Mount Everest, najwyższą górę świata PAP/EPA Ngawang Chacxi Ho
"Ta góra, uważana przez miejscowych ludzi za świętą, została instrumentalnie wykorzystana dla celów operacji marketingowej i propagandowej" - oświadczył Messner w dniu, w którym przypada 30. rocznica jego pierwszego wejścia na Mount Everest bez aparatu tlenowego. "Alpinizm - powiedział Messner w Bolzano - nie jest dyscypliną olimpijską. Nie widzę powodu, dlaczego konieczne było wniesienie ognia na Mount Everest. Góra została wykorzystana jako trybuna dla chińskiej propagandy". "Obawiam się, że całe igrzyska będą miały to na celu" - dodał włoski himalaista, który niedawno w swej rodzinnej Górnej Adydze na północy Włoch rozwinął gigantyczną flagę Tybetu na znak solidarności z jego mieszkańcami po stłumieniu ich protestów przez chińskie siły bezpieczeństwa.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.