Zofia Cisowska, matka Roberta Dziekańskiego, który zmarł po ataku paralizatorem na lotnisku w Vancouverze, wciąż cierpi na skutek jego śmierci.
Jest również niezadowolona, że RCMP pojechała do Polski w tym roku, by przeprowadzić tam śledztwo co do przeszłości jej syna. Tymczasem ona, pozbawiona takich zasobów finansowych jakimi dysponuje RCMP, nie jest w stanie zatrudnić ekipy śledzczej, aby dowiedzieć się, co naprawdę doprowadziło do jego śmierci.
W październiku RCMP raziła Dziekańskiego dwukrotnie taserem w kilka sekund po podejściu do niego, kiedy zdenerwowany krążył po lotnisku. Jedynym dowodem w tej sprawie jest nagranie innego pasażera. Nagranie to spowodowało powszechne oburzenie i, jak podała agencja Canadian Press, Cisowska powiedziała, że zamiast prowadzić śledztwo w sprawie przeszłości jej syna, RCMP powinna wszcząć śledztwo na temat swojego własnego zachowania tego dnia.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.