Jeśli Kosowo może ogłosić niepodległość, to Abchazja może zrobić to samo - powiedział Siergiej Bagapsz, prezydent Abchazji, separatystycznej republiki na terytorium Gruzji.
"Chcemy państwa prawa, niezależnego i demokratycznego" - zadeklarował Bagapsz w wywiadzie dla środowego wydania hiszpańskiego dziennika "El Pais".
Tymczasem Rosja zapowiedziała, że zwiększy kontyngent swoich sił pokojowych w Abchazji, jeśli Gruzja będzie dalej wzmacniać swą obecność wojskową w strefie konfliktu z tym separatystycznym regionem - oświadczyło rosyjskie ministerstwo obrony.
Wzmocnienie sił gruzińskich może tylko spowodować, że strona rosyjska zwiększy swój kontyngent pokojowy do górnej granicy wyznaczonej liczebności, czyli 3 tysięcy żołnierzy - cytuje w czwartek rosyjski resort obrony agencja RIA-Nowosti. Według rosyjskiego ministerstwa obrony, obecnie w Abchazji przebywa 2,5 tys. żołnierzy rosyjskich.
Minister spraw zagranicznych Abchazji Siergiej Szamba poinformował też, że region jest gotów przekazać Rosji kontrolę wojskową nad swym terytorium w zamian za gwarancje bezpieczeństwa.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.