Dziennik Polonii w Kanadzie
   
Strona główna | Ogłoszenia | Księgarnie | Redakcja | O nas | About us
Uaktualnione: 9 maja, 2008
 
 
GAZETA - dziennik poloni kanadyjskiej
   

 

Front Page 
ARCHIWUM SPRAW NAJCIEKAWSZYCH
LISTY OD CZYTELNIKÓW
Robert Dziekański
Komentarze, opinie
Polska
Europa
Świat
Kanada
Ontario
Toronto
USA
Polonia
Pomóżmy innym
Historia mało znana
Biznes
Finanse
Kultura
Film
List oceaniczny - dodatek kulturalny
Dobre rady
Prawo
W krzywym zwierciadle
Polonia Przyszłości
Zdrowe ciało, zdrowy duch
Różności
Nauka i technika
Kółka (4 albo 2)
Sport
Kabaret pod Bańką

Komentarze i pytania

merytoryczne
do redaktora:

Małgorzata Bonikowska
webedytor@gazetagazeta.com

techniczne
do webmastera:

Tomek Kniat
webmaster@gazetagazeta.com

W 2006 roku odwiedziło nasze strony 226,426 czytelników!

196,877 w 2005

122,542 w 2004.




Polska

Tarcza dowodem przyjaźni!
Na podst. PAP
May 8, 2008
  > Wersja do drukowania
> Wyślij e-mailem


Podczas środowych polsko-amerykańskich rozmów dotyczących umieszczenia w Polsce bazy amerykańskiej tarczy przeciwrakietowej powołano zespoły do oceny możliwości amerykańskiej pomocy wojskowej.


W efekcie środowych rozmów polsko-amerykańskich w Warszawie powołano cztery grupy robocze. Grupa złożona z ekspertów wywiadów obu krajów oceni zagrożenia wojskowe wobec Polski związane z ewentualnym umieszczeniem amerykańskiego systemu. Grupa do spraw modernizacji wojskowej zaproponuje możliwości obrony przed tymi zagrożeniami. Kolejne zespoły mają rozpoznać przeszkody w sprzedaży sprzętu wojskowego i przekazywaniu chronionych technologii oraz możliwości finansowania modernizacji polskiej armii.

Ambasador Stephen Mull podczas konferencji prasowej PAP Paweł Supernak


Raport zespołów ma być gotowy do końca lipca. Stephen Mull z biura do spraw polityczno-wojskowych Departamentu Stanu USA, który przewodniczył w środę amerykańskiej delegacji, podkreślił, że USA chciałyby umieścić bazę w Polsce nie tylko z powodów geograficznych i technicznych, ale i ze względu na przyjaźń między obu krajami. Wyraził przekonanie, że nawet gdyby Polska nie zgodziła się na przyjęcie amerykańskiej instalacji, nie ucierpiałaby na tym współpraca wojskowa.

Zdaniem szefa polskich negocjatorów wiceministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego, sam fakt, że tym razem delegacja liczyła ponad 20 osób, świadczy o determinacji Amerykanów, "by wyjść Polsce naprzeciw".

Minister obrony Bogdan Klich powtórzył w środę, że dla Polski kluczowa jest oferta dotycząca udziału w modernizacji polskiej armii, a termin zakończenia negocjacji nie jest istotny.

Z kolei szef resortu spraw zagranicznych Radosław Sikorski podkreślił podczas środowego przemówienia w Sejmie, iż wzajemny szacunek i sympatia Polski i USA "powinny przekładać się na konkrety, które zostaną spłacone z nawiązką w godzinie próby".

Dlatego - jak mówił - "przyjmując z dobrą wolą amerykańską argumentację w kwestii obrony przeciwrakietowej, oczekujemy równocześnie, że zgodnie z zapowiedzią prezydenta George'a Busha (...) Stany Zjednoczone odegrają aktywniejszą rolę w modernizacji polskich sił zbrojnych".


© Copyright 2003, 2004, 2005, 2006 by www.gazetagazeta.com

Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.

Powrót na początek strony

 



Polska
"Pokolenie gadu-gadu" ceni prawdę "bez ściemy" i przyjaźń z "ziomalem"
Przegląd prasy krajowej
Do sprzedania 90 zespołów pałacowo-parkowych
Czy (nadal/znowu) żyjemy w socjaliźmie?
Polacy w zdecydowanej większości zwolennikami UE
Nagroda Templetona przekazana rektorom
Tarcza dowodem przyjaźni!
Żubry z Irlandii dołączą do stada w Bieszczadach
Zakażeni na żółtaczkę pozostawieni sami sobie
Odprawy lotów krajowych z Terminalu 2