Dziennik Polonii w Kanadzie
   
Strona główna | Ogłoszenia | Księgarnie | Redakcja | O nas | About us
Uaktualnione: 8 maja, 2008
 
 
GAZETA - dziennik poloni kanadyjskiej
   

 

Front Page 
ARCHIWUM SPRAW NAJCIEKAWSZYCH
LISTY OD CZYTELNIKÓW
Robert Dziekański
Komentarze, opinie
Polska
Europa
Świat
Kanada
Ontario
Toronto
USA
Polonia
Pomóżmy innym
Historia mało znana
Biznes
Finanse
Kultura
Film
List oceaniczny - dodatek kulturalny
Dobre rady
Prawo
W krzywym zwierciadle
Polonia Przyszłości
Zdrowe ciało, zdrowy duch
Różności
Nauka i technika
Kółka (4 albo 2)
Sport
Kabaret pod Bańką

Komentarze i pytania

merytoryczne
do redaktora:

Małgorzata Bonikowska
webedytor@gazetagazeta.com

techniczne
do webmastera:

Tomek Kniat
webmaster@gazetagazeta.com

W 2006 roku odwiedziło nasze strony 226,426 czytelników!

196,877 w 2005

122,542 w 2004.




Świat

Hekatomba w Birmie
Na podst. PAP
May 6, 2008
  > Wersja do drukowania
> Wyślij e-mailem


Już 15 tysięcy zabitych przez cyklon w całym kraju


Niszczący cyklon "Nargis", który przeszedł nad południową częścią Birmy w sobotę, spowodował śmierć 15 tys. osób w całym kraju, w tym ok. 10 tys. osób tylko w jednym mieście Bogalaj - poinformowali we wtorek rano przedstawiciele rządu.

Rodzina birmańska przy ruinach swego domu PAP/EPA


Minister spraw zagranicznych Birmy Nyan Win powiedział w państwowej telewizji, że rząd nadal szacuje straty i ocenia zniszczenia w oddalonych od centrów cywilizacyjnych wioskach i miejscowościach w delcie rzeki Irawadi. Region ten został najbardziej spustoszony.

Na obszarze delty leży całkowicie zniszczone miasto Bogaloj, a także największe miasto południowo-wschodniej Azji, dawna stolica Birmy, 5-milionowy Rangun.

Sobotni cyklon zebrał najtragiczniejsze w Azji południowo-wschodniej żniwo od 1991 roku, kiedy to podobne zjawiska pogodowe spowodowały śmierć aż 141 tys. osób w Bangladeszu.

"W regionie Irawadi liczba zabitych przekracza 10 tys. Około 30 tys.osób zaginęło bez wieści. W Bogalaj liczba zabitych sięga 10 tys." - powiedział Nyan Win w wystąpieniu telewizyjnym.

Minister oznajmił, że wojskowy rząd birmański powitał z zadowoleniem zapowiedzi pomocy z zewnątrz i zapalił zielone światło dla rządów i organizacji pomocowych, które chcą wesprzeć akcję ratowniczą. Jest to deklaracja bezprecedensowa, ponieważ rządząca od 46 lat Birmą junta separowała dotąd kraj od świata zewnętrznego i utrudniała kontakty międzynarodowe obywatelom.

"Pierwsza Dama" USA Laura Bush skrytykowała w poniedziałek rządząca w Birmie juntę wojskową za zaniedbania związane z niszczącym cyklonem "Nargis", a zwłaszcza za nieuprzedzenie ludności o jego nadejściu.

"Choć mieli oni świadomość zagrożenia, to jednak birmańskie media państwowe nie skierowały, w odpowiednim czasie, do ludności mieszkającej na trasie cyklonu komunikatów ostrzegawczych" - powiedziała pani Bush, znana z krytycznego stosunku do rządzącej w Birmie (obecnie używa się też nazwy Myaanmar) od 46 lat junty.

Małżonka prezydenta USA George'a W.Busha, rzadko zwykle wypowiadająca się w kwestiach międzynarodowych, tym razem wystąpiła z otwartym apelem do członków birmańskiej junty o wpuszczenie do kraju ekip ratowników amerykańskich.

Pani Bush ogłosiła przekazanie przez ambasadę USA w Rangunie 250 tys. dolarów natychmiastowej, wstępnej pomocy i zapowiedziała, że "dalsza pomoc wkrótce nadejdzie". Zastrzegła się jednak, że warunkiem jej uruchomienia jest wpuszczenie do Birmy specjalnego zespołu do walki z klęskami żywiołowymi, który musi ocenić sytuację.


© Copyright 2003, 2004, 2005, 2006 by www.gazetagazeta.com

Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.

Powrót na początek strony

 



Świat
Potężnie zatrzęsło Chinami
Malezyjski rząd planuje ograniczyć podróże kobiet
10 dni po cyklonie część kraju wciąż niedostępna
Birma chce zagranicznej pomocy, ale nie ludzi
Ogień na Mount Everest to obraza dla Tybetu
Regres wolności prasy na świecie
Al-Kaida rośnie w siłę
Hekatomba w Birmie
Kanadyjczycy ofiarami katastrofy w Egipcie
Rosja tworzy fakty, potem będzie ich bronić