Centy benzyny skaczą w górę - jakie są tego konsekwencje?
Niespodziewany i niezapowiedziany strajk TTC o północy z piątku na sobotę, wskutek głosowania przeciwko ratyfikacji wstępnej umowy związków z TTC, oznaczał, że osoby, które wcale nie planowały jeździć samochodem w sobotę, po porostu nie miały innego wyjścia.
I właśnie wtedy powitały je ceny wyższe niż ostatnio - a tamte wydawały się już astronomiczne. W sobotę rano litr najniżejoktanowej benzyny kosztował w Toronto i okolicach 1,25 dolara! W ciągu jednej nocy ceny benzyny skoczyły o 2,3 centa.
To i tak nic, w porównaniu z cenami paliwa w Montrealu. W ciągu weekendu kierowcy musieli płacić za litr najtańszej benzyny 1,34 dol.!
Tak wysokie ceny paliwa odczuwają nie tylko kierowcy, ale również pasażerowie korzystający z komunikacji lotniczej.
Linie lotnicze Air Canada ogłosiły, że na niektórych trasach będą pobierały specjalną dodatkową opłatę za nadbagaż.
Pasażerowie lecący samolotami linii Tango i Tango Plus będą musieli zapłacić 25 dol. dodatkowej opłaty jeżeli będą chcieli zabrać do samolotu dwie, a nie jedną sztukę bagażu.
Ta nowa opłata zacznie obowiązywać od 15 lipca.
•••
Ceny benzyny a taksówki
Ceny benzyny osiągnęły rekordowe poziomy, co nie pozostaje bez wpływu na wiele osób, których praca i dochód są powiązane z samochodami. W takiej sytuacji są oczywiście taksówkarze, którzy domagają się podwyżek.
Kiedy za litr benzyny trzeba zapłacić około 1,20 dol., taksówkarze zarabiają mniej niż najniższa stawka godzinowa. W dobrych układach, z całego dnia mają 70-80 dol., co przy 12 godzinach wychodzi od 6 do 7 dol. za godzinę.
Torontońscy taksówkarze mają takie same stawki od 2005 roku. Wtedy władze miejskie podniosły stawki o 10 proc., w związku ze wzrostem cen benzyny, która wtedy kosztowała około dolar za litr.
Taksówkarze chcą, aby traktować ich tak samo jak innych kierowców, np. kierowców ciężarówek. W tych innych branżach pobiera się specjalną opłatę uzależnioną od cen benzyny. Wzrasta ona co roku, wraz ze wzrostem cen benzyny.
Tymczasem taksówkarze zarabiają coraz mniej kiedy ceny benzyny idą w górę.
Taksówkarze wiedzą, że jeżeli obciążą klientów tymi kosztami, stracą na tym także, bo zmniejszy się liczba pasażerów. Ale innej drogi chyba nie ma, ponieważ teraz płaci się za taksówkę tyle samo co płaciło się kiedy litr benzyny kosztował 80 centów.
W chwili obecnej za wejście do taksówki płaci się 3 dol, a potem 25 centów za każde 200 metrów.
Przeglądając stawki taksówkarze w styczniu, radni zdecydowali, że pozostaną one na tym samym poziomie, mimo że ceny paliwa wzrosły drastycznie.
Firmy taksówkarskie zwrócą się do Rady Miejskiej o podwyższenie stawek w ciągu najbliższych kilku tygodni.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.