Mająca powstać Lakeshore Lions Arena będzie pierwszym lodowiskiem pod dachem budowanym w Toronto od 25 lat.
Jej koszt szacowany jest na 34 miliony dolarów.
W ceremonii położenia kamienia węgielnego, która odbyła się w Etobicoke w środę, uczestniczyli byli kapitanowie drużyny Maple Leafs - Doug Gilmour, Wendel Clark, Darryl Sittler i Rick Vaive.
Nowy obiekt ma być prawdziwie nowoczesnym, pasującym do XXI wieku lodowiskiem z pełnym zapleczem.
Obecnie istniejące lodowiska są zbyt przestarzałe, aby można było na nich organizować dzisiejsze mecze, przyznali wszyscy eksperci w dziedzinie hokeja.
Przebieralnie i szatnie były budowane na 10-12 osób, a nie 12-20. Trudno to zmienić i przebudować, aby dostosować je do obecnych standardów.
Arena będzie miała cztery tafle lodowe - trzy dostosowane do norm NHL, a czwartą rozmiarów olimpijskich.
Z areny korzystać będzie Greater Toronto Hockey League Association, American Hockey League Marlies, a także - do treningów - Maple Leafs, którzy od lat mają treningi na obecnej Lakeshore Lions Arena.
Obiekt o powierzchni 260.000 stóp kwadratowych będzie się mieścił na skrzyżowaniu Kipling Avenue i New Toronto Street.
Mimo wysokiego kosztu budowy - 34 mln dol., radny z tego rejonu Mark Grimes zapewnia, że podatnicy nie zapłacą ani centa. Koszty pokryją nowi sponsorzy-partnerzy: Maple Leaf Sports & Entertainment przekaże 5,5 mln dol., a lokalny Lions Club zapewni resztę poprzez swoje wysiłki zbierania środków i prywatne dotacje.
Budowa ośrodka, który będzie także wielkim skarbem dla lokalnej społeczności, ma zostać zakończona do września 2009 roku. Akurat wtedy ma tam ruszyć zgrupowanie szkoleniowe i treningowe Maple Leafs.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.