Dziennik Polonii w Kanadzie
   
Strona główna | Ogłoszenia | Księgarnie | Redakcja | O nas | About us
Uaktualnione: 27 marca, 2008
 
 
GAZETA - dziennik poloni kanadyjskiej
   

 

Front Page 
ARCHIWUM SPRAW NAJCIEKAWSZYCH
LISTY OD CZYTELNIKÓW
Robert Dziekański
Komentarze, opinie
Polska
Europa
Świat
Kanada
Ontario
Toronto
USA
Polonia
Pomóżmy innym
Historia mało znana
Biznes
Finanse
Kultura
Film
List oceaniczny - dodatek kulturalny
Dobre rady
Prawo
W krzywym zwierciadle
Polonia Przyszłości
Zdrowe ciało, zdrowy duch
Różności
Nauka i technika
Kółka (4 albo 2)
Sport
Kabaret pod Bańką

Komentarze i pytania

merytoryczne
do redaktora:

Małgorzata Bonikowska
webedytor@gazetagazeta.com

techniczne
do webmastera:

Tomek Kniat
webmaster@gazetagazeta.com

W 2006 roku odwiedziło nasze strony 226,426 czytelników!

196,877 w 2005

122,542 w 2004.




Świat

Dalajlama nie chce przemocy
Na podst. PAP
Mar 26, 2008
  > Wersja do drukowania
> Wyślij e-mailem


Tybetański przywódca duchowy Dalajlama XIV powtórzył we wtorek w Delhi, że ustąpi ze stanowiska, "jeśli nadal będą trwać "manifestacje z użyciem przemocy". Odniósł się w ten sposób do tybetańskich protestów antychińskich.


"Zawsze jasno mówiłem, że głębokie emocje należy wyrażać w sposób kontrolowany. Gdy traci się nad nimi kontrolę, nie mamy wyboru. Jeśli manifestacje z użyciem przemocy będą nadal trwać, ustąpię" - oznajmił Dalajlama w wypowiedzi dla indyjskiej agencji PTI. Dalajlama zaapelował do Tybetańczyków o pohamowanie się i unikanie przemocy wobec narodu chińskiego.

Dalajlama odpowiada na pytania dziennikarzy po przybyciu do Delhi PAP/EPA Money Sharma


"Zawsze szanowałem chińską ludność i chiński komunizm. Wielu tybetańskich manifestantów jest pod względem ideologicznym komunistami. Jestem całkowicie przeciwny uciekaniu się do przemocy podczas manifestacji zarówno w Chinach, jak i poza ich granicami" - podkreślił.

10 marca w Lhasie, stolicy Tybetu, w 49. rocznicę krwawego stłumienia tybetańskiego powstania przeciwko Chinom, mnisi buddyjscy zorganizowali pokojowe marsze. W kolejnych dniach przerodziły się one w największe od 20 lat antychińskie demonstracje, obejmujące także zamieszkane przez Tybetańczyków regiony poza granicami Tybetu. Tybetańskie władze na uchodźstwie twierdzą, że w starciach zginęło co najmniej 140 osób.

Dalajlama, który od 1959 roku żyje na uchodźstwie w Dharamśali na północy Indii, w tym tygodniu przebywa w Delhi, gdzie prowadzi kursy medytacji i wygłasza wykłady o buddyzmie.


© Copyright 2003, 2004, 2005, 2006 by www.gazetagazeta.com

Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.

Powrót na początek strony

 



Świat
Birma chce zagranicznej pomocy, ale nie ludzi
Ogień na Mount Everest to obraza dla Tybetu
Regres wolności prasy na świecie
Al-Kaida rośnie w siłę
Hekatomba w Birmie
Kanadyjczycy ofiarami katastrofy w Egipcie
Rosja tworzy fakty, potem będzie ich bronić
Bagdad nigdy nie został pokonany
Pomóc najbiedniejszym z biednych
Trwają zacięte walki w Bagdadzie