Dziennik Polonii w Kanadzie
   
Strona główna | Ogłoszenia | Księgarnie | Redakcja | O nas | About us
Uaktualnione: 9 marca, 2008
 
 
GAZETA - dziennik poloni kanadyjskiej
   

 

Front Page 
ARCHIWUM SPRAW NAJCIEKAWSZYCH
LISTY OD CZYTELNIKÓW
Robert Dziekański
Komentarze, opinie
Polska
Europa
Świat
Kanada
Ontario
Toronto
USA
Polonia
Pomóżmy innym
Historia mało znana
Biznes
Finanse
Kultura
Film
List oceaniczny - dodatek kulturalny
Dobre rady
Prawo
W krzywym zwierciadle
Polonia Przyszłości
Zdrowe ciało, zdrowy duch
Różności
Nauka i technika
Kółka (4 albo 2)
Sport
Kabaret pod Bańką

Komentarze i pytania

merytoryczne
do redaktora:

Małgorzata Bonikowska
webedytor@gazetagazeta.com

techniczne
do webmastera:

Tomek Kniat
webmaster@gazetagazeta.com

W 2006 roku odwiedziło nasze strony 226,426 czytelników!

196,877 w 2005

122,542 w 2004.




LISTY OD CZYTELNIKÓW

Ludzie listy piszą (33)

Feb 17, 2008
  > Wersja do drukowania
> Wyślij e-mailem



Droga Redakcjo!

Ponieważ chyba wszystkim nie jest obojętny los sklepów-wytwórni wędlin, w niedługim czasie pojawią się kartki z protestem do Premiera Ontario. Ci, którzy będą je mieli w ręku, proszeni są o podpisanie i zostawienie w sklepie albo osobie rozdającej te kartki, gdyż będą one przekazane zbiorowo, jako że do parlamentu prowincjonalnego obowiązuje opłata pocztowa (tylko do Ottawy jej nie ma). Oczywiście, jeśli ktoś chce sam wysłać kartkę czy skopiować treść jako list i wysłać ze znaczkiem, nic nie stoi na przeszkodzie.

To tylko kwestia czasu kiedy inspektorzy ruszą do miast innych niż Toronto. Dlatego zawczasu i wobec zamykania firm w Toronto, proszę aby wszyscy jak jeden mąż wysyłali również e-maile:

1. do Premiera McGuinty'ego: trzeba pójść na www.premier. gov.on.ca i zrobić click na Your Thoughts albo Contact Dalton i tam wpisać treść jaką podam poniżej,
2. do The Honourable Leona Dombrowsky, Minister of Agriculture, Food and Rural Affairs na e-mail adres: minister.omafra@ontario.ca i przepisać poniżej podany tekst.

Jest tu szczególne pole do popisu dla młodszej generacji, która może pisać sama (i pomóc swym dziadkom i babciom) przez e-mail do tych dwóch wyżej wymienionych osób (mogą też pisać koledzy i koleżanki wszystkich narodowości bez znaczenia z której prowincji - jako że może i inne prowincje w przyszłości wezmą "wzór z Ontario", a chcemy tradycyjnych kiełbasek).

A oto tekst:

I am writing to request that you stop the current stepped-up campaign of strict enforcement of the "2001 Food & Safety Quality Act Regulations" against existing small, family-run, artisan sausage makers and meat processors.

The campaign is only driving them out of business because they cannot afford the renovations demanded of them by the OMAFRA Inspectors. These demands provide little value-added as far as product safety is concerned. Instead, they are depriving Ontarians of quality, freshness and choice in their prepared meat purchases. They are also causing traditional skills and jobs to be lost.

A dialogue with the sector should be undertaken to seek an economically achievable solution or to perhaps even provide a grandfathering exemption.

Name:
Address:
(podpis)

Życząc owocnej akcji w zjednoczonym froncie klientów, dziękuję Redakcji za wydrukowanie tego listu-apelu.

Z poważaniem
Małgorzata Kossowska

Sprawa była już opisywana przez panią Małgorzatę Kossowską, kiedy zamykał się po wielu latach działania sklep p. Karola na Roncesvalles. Pani Kossowska próbowała jak mogła upomnieć sią o prawa właścicieli małych sklepów, takie jak tamten, wobec bezduszności przepisów onatryjskich. Myślę, że proponowana przez nią metoda jest znakomita. Zachęcamy do wysysłania owych e-maili. Jeśli będzie ich dużo, mają szansę coś zmienić.

•••

Oto odpowiedź na opublikowany w ubiegłym tygodniu list pani Izabeli Künstler, kierownika Redakcji Napisów dla Niesłyszących w TVP, która pisała o audiodeskrypcji i roli Telewizji Polskiej w jej rozpropagowywaniu. Ponieważ wspomina tam osobę pana Tomasza Strzymińskiego, niewidomego rzecznika audiodeskrypcji, z którym rozmowę pod tytułem "Ciemność nie musi być wcale ciemna" publikowaliśmy w wydaniu Noworocznym, poniżej publikujemy reakcję pana Strzymińskiego na jej list:

Szanowni Państwo,
Z uwagą przeczytałem list Pani Izabeli Künstler, w którym zostały zamieszczone informacje o początkach audiodeskrypcji w TVP. Pani Izabela przedstawiła całą sprawę z perspektywy swojej i firmy, w której pracuje, a ja w dalszej części listu postaram się zapoznać Państwa z kilkoma istotnymi faktami, oraz odnieść się do niektórych słów Pani Izabeli.

Pani Izabela Künstler napisała:

"Oddając pełne honory dokonaniom Pana Tomasza Strzymińskiego, z całym szacunkiem dla Jego wielkich i niepodważalnych zasług w upowszechnianiu
audiodeskrypcji, pozwolę sobie odebrać mu tę jedną zasługę".

Niestety, z każdym kolejnym dniem mam coraz większe wątpliwości co do prawdziwych intencji Pani Izabeli Künstler jak i samej TVP. Trudno jest mi zrozumieć, dlaczego ludzie umyślnie zapominają to co mówili jeszcze jakiś czas temu. Przypomnę zatem, iż to sama Pani Izabela Künstler na konferencji w TVP 13 czerwca 2007 nazwała mnie "Ojcem audiodeskrypcji w TVP".

Na łamach "Integracji" napisano: "Na konferencji obecne były wszystkie osoby, które miały swój wkład w tworzenie tego projektu: Marcin Bochenek - członek Zarządu TVP ds. technologii i rozwoju, Leszek Bogdanowicz - dyrektor Ośrodka Mediów Interaktywnych TVP, i Krzysztof Szubzda - autor audiodeskrypcji. Jest on jedyną osobą w Polsce, która się tym zajmuje. Ponadto w konferencji wzięli udział: Małgorzata Pacholec - dyrektor polskiego Związku Niewidomych, Anna Woźniak-Szymańska - prezes Zarządu Głównego PZN, Halina Guzowska - rzecznik prasowy PZN, oraz Tomasz Strzymiński z Białegostoku - pomysłodawca projektu".

Mam wrażenie, iż pewne osoby były potrzebne tylko do pewnego momentu, a teraz powinny zostać jak najszybciej wymazane, gdyż już nie są przydatne, a wręcz stają się niewygodne.

Przykre jest to, iż w Polsce coraz częściej mamy do czynienia z sytuacją dorabiania się na niepełnosprawnych, zamiast faktycznego działania na rzecz niepełnosprawnych.

Zastanawiam się bardzo mocno, jaka jest teraz prawdziwa "misja" TVP i ludzi w niej pracujących. Czyżby ona miała polegać na pogoni za zaszczytami, homorami, uznaniem i prestiżem.

Panorama z dnia 6 lutego 2008 z godziny 18:30 jakby potwierdzała moje obawy. Czytająca Panoramę Pani Ivona Kutyna powiedziała: "Po raz pierwszy w Polsce audiodeskrypcję zastosowała Telewizja Polska w serialu Ranczo".

Fakty są takie, że przed TVP było sporo innych inicjatyw, w których zastosowano technikę audiodeskrypcji. Wymienię tylko te wydarzenia, które odbyły się w Białymstoku:
1) 27 listopada 2006
Pierwszy w Polsce kinowy pokaz filmu z audiodeskrypcją dla niewidomych. Film pt. "Statyści", Kino "Pokój".
2) 26 lutego 2007
Pierwszy w Polsce kinowy pokaz bajki z audiodeskrypcją dla niewidomych. Bajka "Epoka lodowcowa 2", Kino "Pokój".
3) 21 maja 2007
Kolejny kinowy pokaz filmu z audiodeskrypcją. Film pt. "Wesele", Kino "Pokój".

W dalszej części swojego listu Pani Izabela Künstler napisała, iż "Wprowadzenie audiodeskrypcji wymagało jedynie odpowiednich technologii, a te pojawiły się wraz z powstaniem iTVP, jesienią 2006 r".

Jeśli było tak jak wynika ze słów Pani Izabeli Künstler, to dlaczego dopiero 13 czerwca 2007 TVP udostępniła pierwsze odcinki serialu z audiodeskrypcją? Jak tłumaczyć fakt, iż audiodeskrypcji do pierwszego serialu TVP dokonał dla TVP Krzysztof Szubzda (osoba z Białegostoku, która osobiście przeze mnie została wciągnięta w temat audiodeskrypcji), gdy TVP miała już wszystko co było jej potrzebne, aby uruchomić audiodeskrypcję w swoim serwisie?

Na zakończenie listu chciałbym zadeklarować, iż z miłą chęcią zwrócę nadane wcześniej przez m.in. Panią Izabelę Künstler "zaszczyty".

Bardzo dziękuję za współpracę i życzę Pani dużo zdrowia oraz wielu sukcesów w życiu osobistym jak i zawodowym.

Serdecznie pozdrawiam wszystkich czytelników.
Z poważaniem
Tomasz Strzymiński

PS. 21 lutego 2008 w sprzedaży pojawi się pierwsza w Polsce płyta dvd z filmem, który posiada audiodeskrypcję dla niewidomych i napisy dla niesłyszących. Tym filmem jest "Katyń" Andrzeja Wajdy, nominowany w 2008 roku do Oscara.

© Copyright 2003, 2004, 2005, 2006 by www.gazetagazeta.com

Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.

Powrót na początek strony

 



LISTY OD CZYTELNIKÓW
Ludzie listy piszą (80)
Ludzie listy piszą... (60)
Ludzie listy piszą... (52)
Ludzie listy piszą (47)
Ludzie listy piszą... (42)
Ludzie listy piszą (37)
Ludzie listy piszą (33)
Ludzie listy piszą (28)
Ludzie listy piszą (23)
Ludzie listy piszą (18)