Dziennik Polonii w Kanadzie
   
Strona główna | Ogłoszenia | Księgarnie | Redakcja | O nas | About us
Uaktualnione: 22 stycznia, 2008
 
 
GAZETA - dziennik poloni kanadyjskiej
   

 

Front Page 
ARCHIWUM SPRAW NAJCIEKAWSZYCH
LISTY OD CZYTELNIKÓW
Robert Dziekański
Komentarze, opinie
Polska
Europa
Świat
Kanada
Ontario
Toronto
USA
Polonia
Pomóżmy innym
Historia mało znana
Biznes
Finanse
Kultura
Film
List oceaniczny - dodatek kulturalny
Dobre rady
Prawo
W krzywym zwierciadle
Polonia Przyszłości
Zdrowe ciało, zdrowy duch
Różności
Nauka i technika
Kółka (4 albo 2)
Sport
Kabaret pod Bańką

Komentarze i pytania

merytoryczne
do redaktora:

Małgorzata Bonikowska
webedytor@gazetagazeta.com

techniczne
do webmastera:

Tomek Kniat
webmaster@gazetagazeta.com

W 2006 roku odwiedziło nasze strony 226,426 czytelników!

196,877 w 2005

122,542 w 2004.




Biznes

Income trusts - debata bez końca
Piotr Figura
Feb 1, 2007
  > Wersja do drukowania
> Wyślij e-mailem


Z cyklu: Z parkietu giełdowego


Za każdym razem, kiedy minister finansów Jim Flaherty mówi że temat trustów i nowych rozwiązań inwestycyjno-podatkowych zaproponowanych przez rząd Konserwatystów jest zamknięty i nie przewiduje on żadnych ustępstw, od razu pojawiają się głosy, które jednak sugerują, że coś w tej sprawie powinno być zrobione, i że rozwiązanie to, które ma obowiązywać nowe trusty już w tym roku, a istniejące do tej pory - od roku 2011 nie jest najlepsze nie tylko z punktu widzenia inwestorów, ale zwłaszcza z perspektywy kanadyjskiego biznesu.

Zwłaszcza teraz w pierwszą rocznicę objęcia rządów przez konserwatystów i krótko po tym, jak Flaherty stwierdził w swoim wystąpieniu na forum gospodarczo-ekonomicznym w Vancouverze, że wszelkie wysiłki lobbystyczne mające wywrzeć presję na zmianę jego decyzji, to zwykła strata czasu, tak Liberałowie, jak i Bloc Quebecois łączą swoje siły, aby spowodować specjalne posiedzenie parlamentu poświęcone wyłącznie temu kontrowersyjnemu dla wielu, rozwiązaniu inwestycyjno-podatkowemu.

Cały ten proces zainicjowany został przez Liberałów, którzy zainicjowali specjalne posiedzenie Komisji Parlamentarnej do Spraw Finansów (mimo iż Parlament w dalszym ciągu ma przerwę w obradach), aby przegłosować konieczność powołania świadków w procesie głosowania nad kontrowersyjnym rozwiązaniem Konserwatystów.

Cała procedura związana ze zmianami ustawodawczymi jest w dalszym ciągu jak najbardziej aktualna, albowiem mniejszościowy rząd Konserwatystów musi doprowadzić do przegłosowania zaproponowanego nowego rozwiązania legislacyjnego, kiedy to partie opozycyjne będą w stanie wywrzeć nacisk jeśli nie na całą ustawę, to przynajmniej na wiele jej części. Jedna z nich mówi o okresie przejściowym dla obecnie istniejących trustów, który obecnie wynosi 4 lata i ma na celu umożliwienie dostosowania się trustów do nowych rozwiązań podatkowych.

Liberałowie mają nadzieję, że uda im się przy pomocy Blocu spowodować powołanie świadków przed komisje, chociaż John Mc Callum, który jest oficjalnym krytykiem Liberałów do spraw finansów twierdzi, że zdominowany przez Liberałów Senat będzie w stanie przeprowadzić niezależną debatę.
Tego rodzaju rozwiązanie spowodowałoby, że minister Flaherty znów znalazłby się w centrum uwagi publicznej, a zapowiadany przez niego koniec debaty na temat trustów nie byłby wcale tak oczywisty. No i oczywiście przedstawiciele sektorów inwestycyjnych, w których income trusts odgrywają największą rolę, mieliby okazję do publicznych wystąpień zmierzających do przekonania wszystkich o konieczności innych aniżeli te, które proponuje Flaherty, no a przynajmniej do całkowicie odmiennego potraktowania już istniejących trustów.

I wydaje się, że właśnie od próby wywarcia zmian co do okresu przejściowego rozpocznie się ta debata. Liberałowie bowiem próbują przekonać za pomocą powołanych przez siebie ekspertów, że okres ten powinien wynosić przynajmniej 10, a nie jak proponuje Flaherty 4 lata.

Ten dziesięcioletni okres znajduje się w centrum uwagi Blocu Quebecois, i właśnie w oparciu o to rozwiązanie Bloc popiera Liberałów.

Ale oczywiście na tym nie koniec. Liberałowie żądają również dokładniejszego przyjrzenia się liczbom, które podał Flaherty, a które określają, ile dokładnie Ottawa traci na skutek istniejących obecnie rozwiązań podatkowych wobec trustów.

Wątpliwość co do tych liczb ma zwłaszcza McCallum, który twierdzi że według ekspertów, straty o których mówi Flaherty są tak znikome, że nie warte nawet wspominania.

Trzeba jednak zauważyć, że Flaherty podał, iż na skutek rozwiązań trustowych Ottawa traci rocznie około 500 milionów dolarów i że liczba ta wzrosłaby do 800 milionów dolarów, gdyby doszło do planowanego przekształcenia w trust takich firm jak BCE Inc. czy też Telus.

Oczywiście w całej tej dyskusji będziemy mieli do czynienia z "polityczną przepychanką", czyli kto kogo poprze i za jakie ustępstwa w przyszłości. Wiele będzie zależeć od postawy NDP, której krytyk do spraw finansowych aż do tej pory nie wypowiedział się dość konkretnie na temat tego, czy NDP popiera stanowisko konserwatystów, czy też skłonna jest porozumieć się z Blokiem i Liberałami.

Cokolwiek jednak nie stanie się w najbliższych tygodniach, jedno jest pewne. Income trusts będą w dalszym ciągu w centrum uwagi.

No, a gdyby doszło do wyborów, być może wysuną się na jedno z czołowych miejsc.

© Copyright 2003, 2004, 2005, 2006 by www.gazetagazeta.com

Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.

Powrót na początek strony

 



Biznes
Income trusts - debata bez końca
Income Trusts - zamknięty rozdział?
Toyota - sukces nie za wszelką cenę