Kiedy jesienią ubiegłego roku Minister Finansów Jim Flaherty ogłosił zmiany w ustawodastwie podatkowym dotyczącym zwła-szcza Income Trusts, reakcja środowiska finansowego była dość jednoznaczna.
Następnego dnia wszystkie akcje giełdowe firm operujących jako income trusts, a także mutual funds, które w te firmy inwestowały poszły gwałtownie w dół.
Od tego czasu zaczęły się też spekulacje, czy rząd federalny zmieni swoje stanowisko obserwując to, co dzieje się na giełdzie (erozja kapitału inwestycyjnego), czy formujące się naprędce grupy lobbystyczne będą w stanie wpłynąć na choćby częściowe złagodzenie dość drastycznych zmian w systemie podatkowo-inwestycyjnym zaproponowanym przez Ottawę?
Wszystkim tym spekulacjom odpowiedź dało wystąpienie ministra finansów, który w połowie grudnia oświadczył, iż wszelkiego rodzaju wysiłki zmierzające do skłonienia rządu federalnego do zmiany stanowiska to bezproduktywna strata czasu.
Nowe reguły gry dotyczące Income Trusts zostały według Flaherty'ego jasno zaprezentowane, i nie będzie od nich odstępstw.
Jedyne co pozostało, to nadanie tym propozycjom rangi ustawodawczej, co według ministra finansów nastąpi wkrótce, i nie należy w tym dokumencie oczekiwać niczego innego od tego co zostało przez niego zaprezentowane w wystąpieniu w Parlamencie 31 października 2006 roku.
Mimo tak twardego stanowiska ministra finansów Kanadyjski Związek Income Funds zapowiedział, że nie ustanie w swoich staraniach o zmianę stanowiska rządu, które obowiązuje nowe trusty powstające w 2007 roku, do tych, które już istnieją odnosić się będzie w roku 2011.
Od tego czasu aktywność w sektorze Income Trusts gwałtownie spadła. I to zarówno jeśli chodzi o powstawanie nowych struktur finansowych, jak też i ceny akcji na giełdzie.
O ile jeszcze w grudniu ubiegłego roku inwestorzy spodziewając się zmiany, a przynajmniej złagodzenia stanowiska rządu federalnego, w dalszym ciągu poprzez inwestycje podnosili ceny akcji w górę, o tyle, po oświadczeniu Flaherty'ego o tym iż jakiejkolwiek zmiany stanowiska nie będzie, indeks giełdowy, który wyznacza poziom cen income trusts zanotował największy od października spadek wartości, i od tego czasu aktywność tego sektora jest bardzo znikoma.
Uzasadniając swoje stanowisko Flaherty stwierdził, że postawa rządu federalnego znajduje zrozumienie i poparcie wśród biznesów, gdzie uważa się, iż dotychczasowe traktowanie Income Trusts nie było najsprawiedliwszym rozwiązaniem, a niejako dwutorowe traktowanie gospodarki, gdzie income trusts postrzegane są jako odcinanie kuponów, pasywne rozwiązanie gospodarczo-podatkowe nie leży w najlepszym interesie Kanady.
Będąc przekonanym o słuszności zaproponowanego przez Ottawę rozwiązania, Fleherty wyraził również zdziwienie, że byli i tacy, którzy sądzili iż będą w stanie wyperswadować wydłużenie okresu przejściowego dla istniejących Income Trusts, zaproponowanych czterech do dziesięciu lat. Według ministra finansów okres czterech lat jest wystarczająco długi na to, aby istniejące income trusts dostosowały się do nowych warunków, i na przykład podwoiły swoje rozmiary przed ponownym przekształceniem się w firmy, których akcje będą przedmiotem transakcji na giełdach papierów wartościowych.
"Reguły gry są jasne i przejrzyste, a co najważniejsze sprawiedliwe" dodał Flaherty stwierdzając na koniec swojego wystąpienia, że w jego przekonaniu są być może nawet zbyt łagodne.
Dla wielu Income Trusts nie pozostało nic innego jak tylko przystosować się do nowych warunków, co jest rozwiązaniem z całą pewnością lepszym aniżeli czekanie na jakiekolwiek zmiany stanowiska rządu federalnego. Jedyne na co mogą liczyć przeciwnicy z proponowanego rozwiązania to to, iż utknie on w procesie legislacyjnym, a możliwość nowych wyborów federalnych już wiosną tego roku może spowodować, że rozwiązania podatkowe Income Trusts odsunięte zostaną na dalszy plan.
Na razie jednak rzeczywistość inwestycyjna jest taka jaką nakreślił minister finansów, co oznacza, że mniejsze firmy w tym sektorze nie będą w stanie tak szybko podwoić swoich rozmiarów, a co za tym idzie staną się przedmiotem ofert kupna ze strony większych i bogatszych partnerów.
Chyba że wiosenne wybory zmienią tę sytuację całkowicie i spowodują powrót do rozwiązań podatkowych sprzed 31 października 2006 r.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.