Kabaretonowa machina toczy się już pełną parą, mimo że my, widzowie, spotkamy się z artystami dopiero w piątek i sobotę.
Zerknijmy za kulisy. Praca wre. Próby, ustawianie scenografii, grafik stolików, odpowiadanie na telefony, kostiumy, teksty, reklama, bilety. Poważnie - można zwariować. A do tego - GOŚCIE już przyjechali.
Przylecieli LOT-owskim samolotem w środę. Gości sztuk trzy - dwoje zobaczą Państwo na scenie X Kabaretonu, a trzeci to gość może niewidoczny na scenie, ale za to sprawca tego, że X Kabareton zobaczy nie tylko Mississauga, ale CAŁY ŚWIAT!!!
Zacznę od tego właśnie gościa - Marcin Michrowski, dziennikarz I programu Telewizji Polskiej, delegowany do Toronto przez TV Polonia, podobnie jak na 10. rocznicy Kabaretu pod Bańką.
Małgorzata P. Bonikowska: Witamy znowu w Toronto. Twoje przyjazdy zwykle wróżą programy telewizyjne o Bańce. Co tym razem?
Marcin Michrowski: Z przyjemnością będę brał udział w X Kabaretonie i jako widz i jako dziennikarz, przygotowujący program o tej jubileuszowej imprezie. Bańka jest wyjątkowa i dlatego dostałem zgodę na 25-minutowy materiał o X Kabaretonie. Będą rozmowy z artystami, fragmenty programu, rozmowy z widzami - tak, aby Polacy na świecie dowiedzieli się o tej szczególnej grupie ludzi.
M.P.B.: No właśnie, troje z nich otrzyma odznaczenia "Zasłużony dla Kultury Polskiej"...
M.M.: Wiem, i z tej okazji będzie na Kabaretonie Pan Ambasador, co dla nas jest dodatkową atrakcją. Będzie okazja żeby i z nim porozmawiać.
M.P.B.: Kiedy przewidywana jest emisja waszego programu?
M.M.: W końcu lutego. A poza tym realizuję tu jeszcze jeden reportaż, którego bohaterem jest legenda polskiego kabaretu, znakomity literat Jarosław Abramow-Newerly, który mieszka tu na stałe w Toronto. Macie tu niezwykłe nagromadzenie talentów.
Z Marcinem przyleciał drugi gość, wyjątkowy, bo szczególnie wierny - to ona była pierwszym "zagranicznym" (czytaj: z Polski) gościem Kabaretonu. Dorota Stalińska z radością przyjęła zaproszenie na jubileusz.
M.P.B.: Wróciłaś po trzech latach. Ostatnio widziałam cię w TV Polonia z Jurkiem Owsiakiem w dniu XV Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Czyli nadal działasz społecznie, promujesz odblaski, pomagasz ofiarom wypadków?
Dorota Stalińska: Tak, bardzo intensywnie. Trzy lata temu zbierałam dzięki wam, hojnej Polonii, pieniądze na protezę ręki dla chłopca, ofiary wypadku. Jutro powiem o tym ze sceny kabaretonowej, że wtedy spełniło się moje marzenie i chłopiec dostał protezę na gwiazdkę. Udało się to dzięki Polonii w Toronto. Za to serdecznie dziękuję. Cieszę się z występu na X Kabaretonie, bo to wielki sukces Bańki.
M.P.B.: Wystąpisz też tydzień później w After Hours Club w monodramie "Żmija". To zdaje się fenomen na niezwykłą skalę.
D.S.: Tak, zagrałam go po raz pierwszy w 1978 roku jako jeden z moich pierwszych. Nie dali mi go przestać grać - spektakli było ponad 3500 - już nie liczę. To chyba rekord świata, albo blisko. Obecnie uważany jest za klasykę monodramu. To moja własna adaptacja utworu Aleksandra Tołstoja.
M.P.B.: Nie mów teraz więcej - chciałabym porozmawiać o tej sztuce szerzej w osobnej rozmowie. Co jeszcze działo się przez te trzy lata?
D.S.: Wydałam tomik poezji "Agape" i nigdy nie sądziłam, że będzie się sprzedawał jak bestseller. Ma świetne recenzje i "idzie jak woda". Został nominowany do Nagrody Nike. To wielka przygoda.
M.P.B.: Czekamy na twój występ na scenie Kabaretonu i na kolejną rozmowę już po.
Trzecim gościem jest Tadeusz Drozda, który przed Kabaretonowym występem odpoczywa u przyjaciół, więc nie będziemy mu tego odpoczynku zakłócać.
Porozmawiamy z nim na Kabaretonie, a przede wszystkim zobaczymy jego występ - na pewno, jak zawsze, aktualny i zabawny.
X Kabareton zapowiada się niezwykle - atrakcji mnóstwo, trochę wspomnień i ulubionych numerów, jak to przy jubileuszu, trochę nowości, masa wykonawców-ulubieńców publiczności i okazja do wielu godzin śmiechu, a to zawsze samo zdrowie.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.