Piotrowicz usprawiedliwiał pedofilię w Kościele

0

Całowanie dziewczynek w usta było „na zasadzie daj księdzu ciumka” albo „gilgotania brodą”. Dotykanie miejsc intymnych wyrażało „zdolności bioenergoterapeutyczne” proboszcza (i czasem pomagało!).

Nocowanie dziewczynek na plebanii opisywał jako „atrakcję dla dzieci nocowania w obcym domu”. Kąpanie ich przez księdza wynikało z tego, że dzieci były brudne.

Stanisław Piotrowicz na konferencji 7 listopada 2001 roku 

Wideo z wypowiedzią Piotrowicza opublikowane 3 października 2018 na FB Joanny Scheuring-Wielgus (zasięg 972 tys., 8,4 tys. udostępnień – stan na 5 października, godz. 12.) wnosi nowy dowód zaangażowania Stanisława Piotrowicza w obronę Michała M., proboszcza Tylawy (gmina Dukla, powiat Krosno), który molestował dwa pokolenia dziewczynek ze wsi. Obecny poseł PiS stał – obok bp. Józefa Michalika – w pierwszym szeregu obrońców księdza, który ma na sumieniu krzywdę wielu dzieci.

Piotrowicz – od 2000 roku prokurator rejonowy w Krośnie – nadzorował śledztwo przeciwko proboszczowi, które 2001 roku zostało umorzone. W wypowiedziach publicznych uzasadniał tę decyzję, cytując jako „oczywistą oczywistość” zeznania proboszcza, pomijając świadectwa jego ofiar,  a nawet dezawuując je.

Abp Michalik w sprawie ks. M. w 2001 r. napisał list, w którym wyraził współczucie duchownemu i nadzieję, “że konfratrzy i parafianie, którzy znają lepiej środowisko niż wrogie Kościołowi i depczące prawdę gazety lub osoby, nie stracą zaufania do swego proboszcza, ale okażą mu bliskość przez gorliwą modlitwę”.

Dopiero po interwencji Ministerstwa Sprawiedliwości i podjęciu sprawy przez prokuraturę w Jaśle, ksiądz został w 2004 roku skazany na dwa lata więzienia (w zawieszeniu na pięć) za molestowanie sześciu dziewczynek. “Sąd potwierdził, że kapłan wkładał ręce pod bluzki dziewczynek i dotykał ich piersi, wkładał ręce do majtek i dotykał krocza, całował, wkładał palec do pochwy.”

Ale jak mówiła w 2012 roku „Wyborczej”dorosła ofiara księdza, Ewa Orłowska, „po wyroku i przeniesieniu go do innej parafii [ksiądz M.] przyjeżdżał do Dukli (Tylawa należy do dekanatu dukielskiego). Tam odprawiał msze. Kościół zachowuje się tak, jakby nic w tej sprawie się nie stało. Zrobił sobie z nas, ofiar, pośmiewisko”.

Artykuł w OKO.PRESS

Poleć:

O Autorze:

Redakcja

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.