Kilka nazw preparatów oraz rad jak odrodzić pożądanie

0

Szanowny Czytelniku,
jeśli pewne tematy powodują Twoje zmieszanie, lepiej się przed nimi zabezpieczyć. Aby pomówić o impotencji, przyjrzymy się problemowi – temu problemowi! – z bliska. Co, trzeba przyznać, nie jest oczywiste.

Przerażenie problemem
Cóż to za część ciała, która wywołuje aż takie przerażenie? Nawet jej posiadacz wydaje się nie do końca być do niej przyzwyczajony. Przytłoczony od najmłodszych lat istnieniem tego skomplikowanego obiektu, obsesyjnie będzie o nim myślał w wieku młodzieńczym.

Przyznajmy, że ten obiekt, który podwaja, potraja, a nawet czterokrotnie zwiększa swoją objętość, przechodząc od skrajnego zwiotczenia do spiżowej twardości, od spuszczonej pokornie głowy do dumy działa czołgowego skierowanego naprzód i w niebo, ma czym fascynować. W dorosłym wieku, satysfakcja lub jej brak, którą ów “obiekt” przysporzy bądź nie, stanie się dla jego posiadacza tematem prawie nieustających refleksji, dyskusji, marzeń, radości, uciech, niepokojów lub kompleksów.

Kiedy mechanika przestaje działać…
Co za dramat, kiedy mechanika przestaje działać. Pomimo prób uruchomienia, obiekt pozostaje wiotki. To nie tylko strach przed bezpłodnością:  to śmierć we własnej osobie puka do drzwi.

Co za horror widzieć tego wiernego żołnierza, zawsze tak gotowego do ataku, jak śpi, śni, jakby był martwy! Kiedy nadchodzi awaria… Nadchodzi fatalny moment awarii. Mężczyzna ma zwykle 45 lat, kiedy następuje ona po raz pierwszy. Po pięćdziesiątce co drugi mężczyzna pada jej ofiarą regularnie.

Co robić? Lekarze i szarlatani przez stulecia zalecali przeróżne rośliny, diety, pocieranie. Jeszcze niedawno, w swoim e-letterze, doktor Jean-Pierre Willem zalecał jedzenie ostryg, krewetek, awokado i pomidorów, arbuzów i granatów, gorzkiej czekolady i picie czerwonego wina.

Ja osobiście po takiej uczcie mam raczej ochotę się zdrzemnąć. Ale z pewnością nie jestem dobrym przykładem z racji mojego wieku.

Doktor Willem podsumowuje również afrodyzjaki z pięciu kontynentów: guaranę, maca, Muira puama, Tribulus terrestris, korę yohimby, orzechy cola.

Zaleca on również maina annah, czyli tzw. cudowne zioła bogów, synonim «męskości i nieśmiertelności ». Zdaniem doktora wystarczy zażyć 2 kapsułki rano po wstaniu, aby ich aktywne składniki działały aż do następnego ranka.

Do następnego ranka?! Mimo wszystko mam nadzieję, że działanie nie polega na tym, o czym myślę. Gdyż doba w tym stanie to katorga. Ciągłą erekcję klasyfikuje się w encyklopediach lekarskich jako chorobę: priapizm – tak określają ją specjaliści.

Ale dla pełnej szczerości, prawda jest taka, że tylko jeden preparat rzeczywiście udowodnił swoją skuteczność: słynna… błękitna pigułka w kształcie rombu, której nazwa zaczyna się na literę V.

90% skuteczności słynnej błękitnej pigułki
Nie mogę w tym artykule użyć pełnej nazwy tej pigułki, gdyż wiadomość ode mnie mogłaby zostać sklasyfikowana jako “spam” lub “niepożądana” w skrzynkach elektronicznych moich Czytelników. Ale wszyscy wiedzą, o czym mówię.

Rzeczywiście, ta boska błękitna pigułka w 90% przypadków wywołuje “cud”, w tym także w przypadkach, kiedy impotencja jest związana z problemem fizjologicznym (cukrzyca, miażdżyca, niedoczynność tarczycy, niewydolność nerek, alkoholizm).

Czego żąda lud? Mądrości
No właśnie, lud chciałby uniknąć ubocznych skutków działania tej pigułki, która może doprowadzić do/ślepoty/wskutek rozszerzenia naczyń krwionośnych oraz wywoływać/problemy kardiologiczne. Lud chciałby również popatrzeć nieco dalej niż na czubek własnego organu. Bo czy naprawdę trzeba, żeby członek się naprężył, by powróciły – nietknięte i dziewicze – rozkosze miłości?

Bez wątpienia – ale w przypadku młodzieńca bez doświadczenia. Ale kiedy ma się na karku kilka lat więcej, wie się już, że jest to – na szczęście – bardziej skomplikowane i zarazem o wiele przyjemniejsze. Gdyż udany akt to nie tylko długie minuty mechanicznych ruchów w przód i w tył.

To powinno być spełnienie pożądania, spotkania, a nawet, ośmielę się to powiedzieć, autentycznej miłości!

Odkryć przyjemności płynące z autentycznej miłości
W połowie przypadków impotencja ma podłoże psychologiczne, co znaczy ni mniej ni więcej, że jest jakiś problem w związku. Brakuje już pożądania. Podniecenie już tu nie bywa. Jesteśmy znudzeni, już zbyt się staraliśmy i zbyt długo. Albo zbyt wielkie są kompleksy. W każdym z tych przypadków domniemani kochankowie/w rzeczywistości nie czują się wystarczająco kochani, być może szanowani wzajemnie, nie czują wystarczającej więzi./

Wszyscy znamy historię tego rzekomego impotenta niezdolnego do stosunków z żoną, który odzyskał wszystkie swoje możliwości, kiedy stanęła przed nim “szczęśliwa okoliczność” w postaci młodej i przedsiębiorczej sąsiadki. “Szczęśliwa okoliczność”, która wywołała “powrót wiosny” i sprawiła, że “zakwitł” jak młody mężczyzna, podczas gdy wcześniej wszelkie środki medyczne i egzotyczne nie odniosły skutku.

Recepta bez cudu
A zatem receptą na impotencję, bynajmniej nie cudowną, jest ponowne odkrycie radości z bycia razem. To są wspólne dobre chwile, prezenty, które się sobie sprawia, słowa przywracające poczucie wartości, dobre masaże, czułe pieszczoty, które sprawią, że pożądanie narodzi się na nowo. W tej dziedzinie czas, uwaga, koncentracja, dyspozycyjność to podstawa. Jeśli wszystko miałoby się zamknąć w półgodzinie, to prawdopodobnie nie wystarczy. Co się szybko zaczyna, zbyt szybko się skończy.

Kiedy impotencja jest bardzo głęboka, będzie potrzeba godzin, a nawet dni wspólnego przebywania ze sobą – spacerując obok siebie, rozmawiając, wracając do fundamentów związku, wspominając wydarzenia radosne i bolesne, które uświadomią głębię więzi istniejącej między dwojgiem ludzi. Potem będzie potrzeba bez wątpienia godzin czułych pieszczot bez oczekiwań, które będą miały za zadanie wyłącznie pokazać drugiej osobie, jak wiele dla nas znaczy.

To jest właśnie czas, kiedy kobieta może ponownie odkryć swoją magiczną władzę nad ciałem mężczyzny. Dłonie, wargi itp. są równie skutecznymi środkami w przywracaniu pożądania. Nie zapominając też o tym, że ostateczne podniecenie u mężczyzny wywołuje krańcowe podniecenie kobiety.

Często zdarza się ten poważny błąd strategiczny, który wiele osób popełnia, upierając się przy realizacji klasycznego “scenariusza”, zatwierdzonego przez dziadka i babcię, według którego Pan podnieca się sam, po czym wspina się na Panią, która, ewentualnie, także odczuje przyjemność.

Odwrotny scenariusz, według którego pożądająca kobieta, zdradzająca już wszelkie oznaki podniecenia, wywołuje nieodparty i gwałtowny wzrost pożądania u mężczyzny, jest równie dobry i, prawdę mówiąc, bez wątpienia o wiele skuteczniejszy w osiągnięciu pełnego sukcesu.

Zdrowia życzę,
Jean-Marc Dupuis

Poleć:

O Autorze:

Polskojęzyczna wersja francuskiego newslettera Santé Nature Innovation. Dostarcza on informacji o naturalnych metodach leczenia i zapobiegania chorobom potwierdzonych wieloma światowymi badaniami naukowymi.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.