A co te wegany jedzą?

1

Dieta w dobrym stylu

Weganizm to odmiana wegetarianizmu polegająca na spożywaniu wyłącznie produktów roślinnych – owoców, warzyw, orzechów, nasion i produktów zbożowych. Weganie ze swojego jadłospisu wykluczają nie tylko mięso ssaków, drób, ryby, owoce morza, ale także produkty odzwierzęce takie jak: mleko, jaja, podroby, a nawet miód.

Weganizm to nie tylko dieta, to także styl życia. Jego ortodoksyjni zwolennicy rezygnują ze wszystkich produktów, do których wyrobu konieczne było skrzywdzenie zwierząt. Nie stosują kosmetyków testowanych na zwierzętach oraz zawierających substancje od nich pochodzące. Nie do przyjęcia jest dla nich noszenie futer i skór oraz ubrań wykonanych z wełny, jedwabiu, kaszmiru, moheru, angory i innych. Bycie weganinem oznacza także unikanie i piętnowanie rozrywek, które bezpośrednio krzywdzą zwierzęta wyłącznie dla ludzkiej rozrywki. Weganie nie chodzą do zoo ani do cyrku, gdzie są pokazy tresowanych zwierząt. Potępiają polowania.

This slideshow requires JavaScript.

Weganie są często również zagorzałymi ekologami. Twierdzą, że ludzka rasa traktuje Ziemię jak swoją własność i dopuszcza się masowej eksterminacjinnych, równoprawnych gatunków zamieszkujących naszą planetę. Ich celem jest przekonanie jak największej liczby ludzi do tego, że można żyć nie uśmiercając innych istnień. Na całym świecie organizacje ekologiczne przygotowują pikiety i protesty w obronie zwierząt hodowlanych. W Stanach Zjednoczonych takie demonstracje odbywają się regularnie i nierzadko kończą się interwencjami policji. Manifestacje ekologów w Europie przebiegają spokojniej. Weganie w swoich wypowiedziach często cytują statystyki: do wyprodukowania jednego kilograma mięsa trzeba zużyć aż czternaście kilogramów zboża i soi . Oprócz tego zużywanych jest dziewiętnaście tysięcy litrów wody, by wyprodukować jeden kilogram pszenicy. Zanieczyszczenia spowodowane produkcją mięsa są porównywalne z zanieczyszczeniami przemysłowymi. Weganizm ma więc aspekt ekonomiczny oraz ekologiczny.

Zostawmy jednak jego humanitarny wydźwięk (choć wydźwięk ten jest bardzo istotny) i zadajmy pytanie o to czy dieta wegańska jest dietą dobrą dla naszego zdrowia? Zwolennicy będą ją chwalić i powiedzą, że to kwestia filozofii życia, wyboru, praktyki i przyzwyczajenia. Przeciwnicy będą podkreślać jej szkodliwość, a nawet zagrożenie dla życia.

Mogłoby się wydawać, że tak poważne ograniczenie diety może nie dostarczać weganom odpowiedniej ilości składników odżywczych, witamin i minerałów niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania. Okazuje się jednak, że według Academy of Nutrition and Dietetics, największej organizacji zrzeszającej dietetyków i innych specjalistów w dziedzinie żywienia, dobrze zaplanowana dieta wegańska jest zdrowa i korzystna dla każdego.

This slideshow requires JavaScript.

Wielu dietetyków uważa, że aby dieta wegańska była naprawdę zdrowa, niezbędna jest dodatkowa suplementacja witaminą B12, bo bez suplementacji może wywołać niedobór tej witaminy. A skutkiem niewystarczającej ilości witaminy B12 jest anemia. Niestety, w przypadku osób stosujących dietę wegańską, objawy tej niedokrwistości mogą pojawić się dopiero, kiedy zaburzenie będzie już zaawansowane. Pojawią się wtedy objawy neurologiczne, niedowłady, mrowienie w dłoniach i stopach.

Przy planowaniu diety wegańskiej trzeba również uważać na to, by było w niej dużo żelaza, gdyż ten pierwiastek, jeśli pochodzi z roślin, jest gorzej przyswajalny niż ten zawarty w mięsie.

Mitem jest też przekonanie, że weganie i wegetarianie nie dostarczają sobie wystarczającej ilości białka w diecie. Zazwyczaj dostarczają go sobie więcej niż osoby jedzące mięso. Dbając o swoje zdrowie jedzą dużo roślin strączkowych, orzechów, migdałów i nasion.

Odżywiając się wyłącznie produktami pochodzenia roślinnego, zmniejszamy poziom cholesterolu we krwi i obniżamy ryzyko otyłości. A to pod warunkiem, że prawidłowo tę dietę zaplanujemy.

Aby móc stosować zwykłe przepisy, wykorzystujące “zakazane” produkty, można stosować zamienniki produktów pochodzących od zwierząt.

  • Mięso można zastąpić grzybami, tofu, roślinami strączkowymi._
  • Zamiast nabiału można pić mleko sojowe, migdałowe, ryżowe lub kokosowe.
  • Zamiast jajek (do pieczenia) zmielone siemię lniane lub tofu.
  • Masło można zastąpić oliwą z oliwek albo innymi olejami roślinnymi.

Opracowanie wegańskiego jadłospisu nie jest łatwe. Wymaga szerokiej wiedzy na temat żywienia. Jest grupa dietetyków, którzy są sceptycznie nastawieni do weganizmu, szczególnie jeśli chodzi o dzieci i młodzież. Uważają, że w tych okresach życia dla prawidłowego rozwoju potrzebne jest dużo białka, witamin i minerałów. Białka w tym przypadku powinny pochodzić od zwierząt, gdyż są lepiej przyswajane i pełnowartościowe. Jeżeli spożywa się ich za mało, dochodzi do niedoboru, a to skutkuje zahamowaniem rozwoju i wzrostu. Często zdarza się tak, że doświadczeni i zagorzali weganie i tak sięgają po suplementy, gdyż ten rodzaj diety nie jest w stanie pokryć wszelkich zapotrzebowań na składniki mineralne i witaminy.

Dietetycy – zwolennicy weganizmu są pozytywie nastawieni do tego rodzaj udiety i jako dowód na jej nieszkodliwość dla organizmu podają przykłady sportowców, którzy zrezygnowali z mięsa i produktów odzwierzęcych. 

Niektórzy najsilniejsi i najsprawniejsi ludzie na świecie wyrzucili produkty odzwierzęce ze swojej diety i twierdzą, że nigdy nie czuli się lepiej.

Najsprawniejsi weganie świata uważają, że robią to także dla dobra sprawy zwracając się z prośbą do mięsożerców o chwilę zadumy nad losem wykorzystywanych zwierząt, z prośbą o rezygnację z produktów odzwierzęcych. Korzyści płynące z diety ubogiej w tłuszcze zwierzęce są powszechnie znane, a dieta wykluczająca wszelkie elementy odzwierzęce nie jest dla mięczaków. Każda osoba będąca na tej diecie powinna zapewnić sobie odpowiednią ilość witamin i minerałów, szczególnie jeżeli zajmuje się sportem zawodowo.

Oto ultra-maratończyk Scott Jurek. Nie trudno znaleźć imponującą listę jego szalonych osiągnięć w Internecie. Scott zdobywa energię do swoich długich biegów dzięki starannie prowadzonej diecie roślinnej. Przypisuje jej nie tylko dobre zdrowie ale i lepszą zdolność regeneracji.

Jim Morris:- kulturysta – wziął udział w zawodach po raz pierwszy w wieku 30 lat w 1966 roku i zdobył pierwsze krajowe mistrzostwo rok później. Jako senior zasłynął utrzymywaniem swojego ciała w rewelacyjnej kondycji – startował w ponad 60 kategoriach w latach 90. Jego ostatnie zawody odbyły się w 1996 roku. Jim Morris przeszedł na wegetarianizm wcześniej – w 1985 roku, natomiast od 2000 jest całkowicie na diecie wegańskiej. Dzisiaj ma ponad 70 lat! Po tym jak wziął udział w kilku kampaniach ostrzegających przed chorobami związanymi ze stylem życia stał się orędownikiem na rzecz naturalnej żywności i uważa, że dążenie do zdrowia i dobrego samopoczucia to styl życia. Na swojej stronie internetowej umieszcza między innymi artykuły o ćwiczeniach i treningu dla wszystkich, niezależnie od wieku.

Mac Danzig, zawodnik UFC – zawodnik wagi lekkiej i zwycięzca szóstego sezonu Ultimate Figher Competition jest także weganinem. Co ciekawe i raczej niecodziennie wśród jego kolegów z branży MMA, Mac przeszedł na dietę wegańską z powodu szacunku dla zwierząt. Wziął też udział w filmie – “Forks over Knives” dokumentującym badania naukowe nad współczesną epidemią chorób cywilizacyjnych.

Czy w poszukiwaniu diety w dobrym stylu zdarzyło mi się być weganką? Nie. Nigdy nią nie byłam, choć w pewnym okresie (na początku tego roku) będąc na diecie dr. Ewy Dąbrowskiej nie jadłam mięsa ani produktów odzwierzęcych. W moim jadłospisie były jedynie warzywa i niektóre owoce. Podczas mroźnej kanadyjskiej zimy nie zrezygnowałam jednak z noszenia wełnianej czapki, skórzanych rękawiczek ani cieplutkich i miłych w dotyku kaszmirowych swetrów. Z dużym zainteresowaniem korzystałam (i nadal to czynię) ze strony na Facebooku: “A co te wegany jedzą?” Muszę przyznać, że tak dużej ilości smacznych i zdrowych potraw nie spotkałam nigdzie. Przyznaje z nutką podziwu, że te wegany są niezwykle kreatywne…

Ilustracją do tego artykułu są moje dania przygotowane z inspiracji tej właśnie strony, a przepisy na nie można znaleźć na moim funpage na Facebooku: DIETA I STYL.

Poleć:

O Autorze:

Bożena Szara

Bożena Szara – dziennikarka, producentka radiowa (Radio Polonia w Montrealu - CFMB-1280 AM), autorka bloga "Dieta i Styl". Organizatorka wydarzeń artystycznych. Współpracuje przez lata z "Gazetą”.

1 Comment

  1. Jestem weganka i nie wstydze sie tego. Dzieki mnie pare osob przeszlo na ten styl zycia. Polecam im ksiazki z przepisami oraz linki by mogli urozmaicic swoja diete. Wit.B12 to byl dla mnie problem, rozwiazany dzieki pascie do zebow Sante, ktora ja zawiera. Nie mam zadnych swetrow np z angory kiedy zobaczylam ze welna pozyskiwana jest wyrywajac na zywca siersc z krolikow, do dzisiaj kiedy o tym pomysle slysze placz. Dla mnie ten styl zycia to wyzwanie. Zrobic cos co lubie, by smakowalo tak samo albo lepiej. I co najwazniejsze udaje sie. Nigdy nie jadlam tak smacznie i tak rozmaicie jak wlasnie na roslinnym stylu zycia. Obecnie odchodzi sie od nazwy weganizm a stosuje sie plant base diet. Moge stwierdzic jedno przejscie z wegetarianizmu na weganizm bylo najlepsza decyzja w moim zyciu. Cukrzyca zniknela jestem od niej wolna a krew badam raz do roku na badaniach kontrolnych. Wbrew powszechnym opiniom nie wydaje duzo $ i oszczedzam chociaz kupuje organiczne warzywa i owoce. Jakosc a nie ilosc to motto mojego zycia. Od paru lat chodze na Veg fest w mom London i z roku na rok jest lepiej. Pierszy byl bardzo maly i po 15 min wyszlam z hali. Teraz godzina to malo, by zajrzec na kazde stoisko. Nie ma takich artystycznych talentow jak autorka artykulu ale moje wypieki i potrawy ciesza sie powodzeniem wsrod znajomych i rodziny (ale chetnie podkradam pomysly ktore Bozena publikuje). Powiem tak przejscie na roslinny styl zycia uratowalo mnie z choroby, dalo wiecej energi (pracuje na 1.5 etatu ponad 60 godzin tyg, a mloda to ja juz nie jestem), pogonilo grypy i przeziebienia (nie bralam chorobowego od ponad 19 lat). Dzieki weganizmowi odkrylam nowe smaki i nowe przepisy z calego swiata. A to co zaoszczedze przeznaczam na pomoc dla zwierzat. Nie pomagam ludziom ( choc czasem to mi sie zdarza), wpomagam zwierzeta pokrzywdzonym przez los. I tutaj nie przyjmuje zadnej krytyki. Moja kasa, moja decyzja. Mam pare organizacji na swojej liscie, i tam ida moje pieniadze. A czasami spontanicznie obdarowuje tych ktorzy z serca pomagaja bezdomym zwierzakom. Wiem jedno ze filmy z farm mlecznych czy innych nie dla mnie, pozniej nie moge spac i ciagle widze co sie dzieje ze zwierzetami w moim umysle. Widzialam je i to mna wstrzasnelo. Dlatego nigdy wiecej nie przyloze reki i mojej kasy do tego. Nie stosuje kosmetykow od firm ktore testuja na nich swoje produkty i ciesze sie ze takich ludzi jest wiecej. Spotkama promocje takiej firmy ale przedstawiciel zaniemowil kiedy glosno oswiadczylam ze nawet gdyby mi zaplacili to nie wezme ich produktow wlasnie z tego powodu. I co cieszy mnie najbardziej ze coraz wiecej ludzi jest swiadomych z cierpienia zwierzat. Pozdrawiam i czekam na kolejne arykuly.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.