Wegetarianizm – moda czy zdrowie?

0

Pod koniec 2017 roku obiecałam sobie, że nie zrobię żadnych noworocznych postanowień, ale zmieniłam zdanie. Moje postanowienie to rezygnacja z mięsa w moim jadłospisie w 2018 roku. Dziś podpisałam petycję. Nie będę jadła braci moich mniejszych.

Taki oto wpis zamieściłam 1 stycznia 2018 roku na moim profilu na Facebooku. Od tamtej pory nie jadam mięsa. Czy było mi trudno odzwyczaić się? Nie, gdyż moją motywacją były względy humanitarne. W ostatnim dniu starego roku trafiłam na apel AVAAZ – organizacji skupiającej 46 milionów ludzi na całym świecie, która promuje globalną aktywność w takich kwestiach jak zmiana klimatu, prawa człowieka, prawa zwierząt, korupcja, ubóstwo i konflikty. Brytyjska gazeta “The Guardian” uważa ją za największą na świecie i najpotężniejszą sieć aktywistów online.

W chwili gdy podpisywałam apel AVAAZ moje dwa kociaki – Fela i Felek wylegiwały się na moim biurku. Do tej pory jakoś nie kojarzyłam mojej miłości do nich z faktem jedzenia przeze mnie mięsa. Olśnienie przyszło podczas poranka w pierwszy dzień nowego roku. Zwierzę to zwierzę i nie ma znaczenia czy jest to kot, pies, świnka morska, cielak czy kurczak. Zwierzęta czują, kochają, rozumieją, boją się i cierpią tak samo jak my. Zostałam wegetarianką z dnia na dzień i póki co żyję, mam się dobrze, jadam kolorowo, pysznie i zdrowo. Wegetarianizm to nie tylko dieta eliminująca mięso, to także zdrowy styl życia, który opiera się na swoistej filozofii, moralności i poglądach dotyczących żywienia. Mój fanpage DIETA I STYL na Facebooku z chwilą mojego przejścia na wegetarianizm rozkwitł, bo przyrządzanie nowych potraw tylko z warzyw i owoców było i jest niebywałym dla mnie wyzwaniem oraz wielką przyjemnością.

This slideshow requires JavaScript.

Zmiana sposobu odżywiania zależy od wielu czynników. Motywacja do jej przeprowadzenia jest moim zdaniem najistotniejsza. Wiele osób nie odczuwa potrzeby zmiany diety na wegetariańską, ponieważ czują się dobrze, nie mają kłopotów ze zdrowiem, ważna jest dla nich tradycyjna kuchnia i nie wyobrażają sobie żywienia innego niż to, które stosują od lat. Nie rozważają kwestii etycznych i niespecjalnie obchodzi ich humanitarne traktowanie zwierząt. Są też tacy, którzy chętnie wyłączyliby mięso ze swojego jadłospisu, ale nie bardzo wiedzą jak to zrobić bez szkody dla siebie, trochę się też obawiają diety warzywno-owocwej, bo nie wiedzą jakimi produktami mogą zastąpić mięso i jego przetwory, jak przygotowywać posiłki by utrzymać organizm w zdrowiu.

Jeśli ktoś nie jest gotowy z dnia na dzień (tak jak ja) przestać jeść mięso polecam na początek wprowadzić do jadłospisu ryby. Zwyczajnie zamienić mięso czerwone i drobiowe na ryby morskie, słodkowodne i na owoce morza. Taki sposób odżywiania się to pescowegetarianizm. Pescowegetarianie jedzą owoce, warzywa, warzywa skrobiowe, zboża, ryby, owoce morza, jajka, nabiał i orzechy.

Czy warto jeść ryby? Pytanie retoryczne. Ryby to nie tylko smak, ale samo zdrowie pod warunkiem jednak, że nie pochodzą z hodowli. “Zawierają bardzo dużo fosforu, chloru i wapnia. Dzięki temu ich jedzenie ma bardzo dobry wpływ na nasze zęby kości i stawy, a także zmniejsza ryzyko osteoporozy. W rybach znajduje się również dużo minerałów i mikroelementów. Zawierają sporo potasu, niezbędnego dla prawidłowej pracy serca i zapobiegającego obrzękom. Stanowią także dobre źródło siarki, wpływającej na zdrowie włosów, skóry i paznokci. Dostarczą nam magnezu, wpływającego na prawidłową pracę mięśni i żelaza, działającego krwiotwórczo. Ryby to także źródło manganu, niezbędnego dla prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego, jodu, ważnego dla pracy tarczycy, cynku, wzmacniającego odporność i miedzi, zmniejszającej ryzyko osteoporozy. Dzięki bogactwu wartości odżywczych, witamin i mikroelementów spożywanie ryb opóźnia procesy starzenia i znacznie wzmacnia system odpornościowy człowieka. Obniża przy tym ciśnienie krwi i usprawnia funkcjonowanie serca. Co ciekawe, jedzenie ryb nie pozostaje bez wpływu na nasz układ nerwowy – liczne badania dowodzą, że poprawia ono koncentrację, uspokaja, a nawet ma działanie antydepresyjne”. Tyle o rybach przeczytałam w Internecie. Moją ulubioną rybą od zawsze był i jest łosoś atlantycki. Gdy mieszkałam w Vancouver łososia jadłam codziennie.

Jeśli już rozsmakujemy się w rybach, możemy jeść je do końca naszych dni w towarzystwie owoców, warzyw, jaj, orzechów i jest to jak najbardziej zdrowe odżywianie. Nie jemy już mięsa, stosujemy Dietę Rozdzielną doktora Howarda Hay’a, nie jadamy pszenicy i jej produktów, cukier usunęliśmy z jadłospisu, a kawę ograniczyliśmy do jednej filiżanki dziennie (na temat Diety Rozdzielnej, szkodliwości pszenicy, cukru i nadmiaru wypijanej kawy pisałam w minionych tygodniach). Jest super i może być tak już zawsze. Dzięki takiemu stylowi życia będziemy piękni, młodzi i zdrowi, a jeśli któregoś dnia przyjdzie nam się pożegnać ze światem to tylko z powodu wysokiej liczy przeżytych lat. Perspektywa warta zachodu. No, ale co z tymi, którzy zechcą zrobić jednak krok dalej i zostać wegetarianami? Przy czym nie jest tak bardzo istotne czy zechcą to zrobić z powodu mody na “bycie wege”, ze względów zdrowotnych czy humanitarnych. Najlepszym sposobem (moim zdaniem) by przejść na wegetarianizm jest zmieniać dietę stopniowo, powoli ucząc się nowych przepisów i wprowadzając je do kuchni.

This slideshow requires JavaScript.

Oto jakie kroki powinni podjąć przyszli wegetarianie.
1. Pamiętaj, aby urozmaicać posiłki. Oprócz owoców i warzyw jedz produkty zbożowe, mleczne i wysokobiałkowe. Każdy dostarcza innych składników odżywczych. Urozmaicając dietę, zmniejszysz niebezpieczeństwo, że gdy wyeliminujesz mięso z diety, czegoś ci zabraknie. Staraj się, by w miesięcznym jadłospisie znalazło się ok. 60 różnych artykułów.

2. Wybieraj produkty zbożowe z grubego przemiału. Jedz razowe pieczywo z dodatkiem soi, orzechów lub słonecznika, ciemny ryż, kaszę jaglaną i gryczaną, wyeliminuj z jadłospisu białą mąkę. Dodawaj do potraw kiełki, zarodki i otręby pszenne.

3. Codziennie zjadaj dużo warzyw i owoców, ale więcej warzyw. Warzywa nie szkodzą. Proporcja warzyw do owoców: 8:2 czyli na 1 kg. – 800 g. to warzywa i 200 g. to owoce. Najlepiej na surowo. Surówki przyrządzaj tuż przed spożyciem. Pij świeże soki. Pamiętaj, że obróbka termiczna niszczy witaminy. Gotuj warzywa najlepiej w skórce, na parze albo w małej ilości wody i jak najkrócej. Nie obieraj warzyw, tylko je oskrobuj. Owoce jedz ze skórką.

4. Jadaj nasiona roślin strączkowych. Bób, groch, ciecierzyca, soja, soczewica i wszystkie odmiany fasoli zawierają dużo białka oraz niezbędne składniki mineralne, witaminy z grupy B, a także cenny błonnik.

5. Nie przesadzaj z jedzeniem soi. Stosuj ją zamiennie z jajkami i innymi warzywami strączkowymi. Jedz z dużą ilością sałatek, warzyw i owoców, żeby zapewnić organizmowi właściwe proporcje białka i węglowodanów. Wybieraj produkty fermentowane, ponieważ są lepiej trawione niż nasiona.

6. Pogryzaj w ciągu dnia pestki i orzechy. Ziarna słonecznika, dyni, sezamu, orzechy i migdały są źródłem witamin, w tym z grupy B, oraz mikroelementów, np. cynku, wapnia, żelaza. Orzechy włoskie dostarczają też dużo nienasyconych kwasów tłuszczowych

7. Używaj tłuszczów roślinnych. Zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminę E i prowitaminę A. Kupuj oleje tłoczone na zimno. Kukurydziany, słonecznikowy i sojowy łatwo się utleniają w czasie smażenia i tracą swoje właściwości. Smaż na oleju rzepakowym i oliwie. Wszystkich używaj na surowo.

8. Jedz nabiał, ale najlepiej jego przefermentowane produkty. Najlepsze są jogurty, maślanki i kefiry. Zjadaj przynajmniej 4 jajka w tygodniu od kur biegających po podwórku, pod warunkiem że nie masz podwyższonego poziomu cholesterolu we krwi.

9. Zaparzaj domowe ziołowe herbatki. Przygotuj je z liści malin, poziomek, jeżyn, czarnej porzeczki, kwiatów czarnego bzu, akacji, owoców dzikiej róży, czarnej jagody i jarzębiny, odpowiednio ususzonych i połączonych w ulubione kompozycje. Z herbat tradycyjnych wybieraj zielone i białe – są mniej przetworzone.

10. Pij przynajmniej 2-3 litry wody dziennie Jest potrzebna do wszystkich przemian metabolicznych, rozpuszcza sole mineralne i witaminy, oczyszcza organizm z toksyn, reguluje temperaturę. Nawilża skórę, zapobiegając jej starzeniu.

11. Ograniczaj sól. Zrezygnuj z cukru. Sól występuje w większości produktów. Dlatego nie ma potrzeby dosalania potraw. Używaj ziół, warzyw przyprawowych, wodorostów. A jeśli nie możesz się obyć bez słonego smaku, wybierz sól ziołową lub himalajską. Zamiast cukru wykorzystuj stewię, xylitol (cukier z brzozy), aromaty naturalne, cynamon, sporadycznie miód lub syrop klonowy.

12. Kupuj produkty ekologiczne. Staraj się kupować owoce i warzywa niepryskane, hodowane na nawozach naturalnych. Zaopatruj się w sklepach ze zdrową żywnością, bezpośrednio u rolników. Wybieraj żywność bez polepszaczy i środków konserwujących.

Na zakończenie dodam, że odpowiednie przyprawy potrafią zdziałać cuda i nie trzeba jeść mięsa, żeby posiłek był smaczny. Soczewica, ciecierzyca, fasola – rośliny strączkowe w świetny sposób zastępują mięso i równie mocno sycą dostarczając przy tym sporo białka. A w ramach ilustracji dania bezmięsne z mojego fanpage na Facebooku – DIETA I STYL.

Poleć:

O Autorze:

Bożena Szara

Bożena Szara – dziennikarka, producentka radiowa (Radio Polonia w Montrealu - CFMB-1280 AM), autorka bloga "Dieta i Styl". Organizatorka wydarzeń artystycznych. Współpracuje przez lata z "Gazetą”.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.